Odpowiedzialność dzieci najemcy lokalu po jego śmierci
Pytanie: Niedawno zmarła matka mojego partnera, mieszkała w wynajmowanym mieszkaniu PKP, administracja kolei nakazała mojemu partnerowi uprzątnięcie całego mieszkania, piwnicy i garażu(na własny koszt).Nadmienię, że od dawna tam nie mieszkał i nie był zameldowany. Z matką nie utrzymywał kontaktów, była to osoba uzależniona od alkoholu, oddała dzieci do placówki wychowawczej. Partner nie zgadza się na opróżnienie lokalu, a administracja kolei grozi, że obarczą go kosztami za uprzątnięcie mieszkania, piwnicy i garażu. Czy mają do tego prawo?
Odpowiedź: Po śmierci najemcy w stosunek najmu ustawowo wstępują określone osoby (małżonek, dzieci, konkubent itd.), ale tylko jeśli stale z nim mieszkały do chwili śmierci. Jeśli Pani partner od dawna tam nie mieszkał i nie był zameldowany, to nie wstąpił w najem po matce. Obowiązek zdania lokalu (w tym opróżnienia) spoczywa na najemcy lub osobie, która wstąpiła w stosunek najmu. Jeżeli nikt nie wstąpił w najem (bo nikt nie mieszkał z najemcą), stosunek najmu wygasa, a właściciel (PKP) odzyskuje lokal – zwykle to on zleca opróżnienie, a potem ewentualnie dochodzi zwrotu kosztów jako długów spadkowych. Dzieci nie odpowiadają za obowiązki z umowy najmu (czynsz, sprzątanie) tylko dlatego, że są dziećmi najemcy. PKP może dochodzić kosztów sprzątania jako długu spadkowego wobec spadkobierców, a takie osoby mogą spadek przyjąć wprost (odpowiadają wtedy całym majątkiem), przyjąć z dobrodziejstwem inwentarza (odpowiedzialność do wartości spadku) albo odrzucić spadek i wtedy nie odpowiadają w ogóle za długi zmarłej (w tym ewentualne koszty opróżnienia mieszkania).
Administracja może prosić o uprzątnięcie (bo praktycznie łatwiej porozumieć się z rodziną), ale nie ma podstawy, żeby jednostronnie nałożyć na niego obowiązek sprzątania lokalu, jeśli nie był współnajemcą, nie wstąpił w stosunek najmu (nie mieszkał z matką), nie przyjął spadku po matce. Groźby w rodzaju “jak Pan nie posprząta, to i tak Pana obciążymy kosztami” mają podstawę prawną tylko wtedy, gdy Pana partner będzie spadkobiercą i nie odrzuci spadku. Rzeczy w lokalu należące do matki wchodzą do spadku, więc formalnie właścicielem jest masa spadkowa i spadkobiercy, a nie PKP, które nie powinno swobodnie dysponować tymi rzeczami, ale też nie musi organizować ich przechowywania w nieskończoność; po uregulowaniu spraw spadkowych może zlecić opróżnienie lokalu.
Pani partner powinien uregulować sprawy spadkowe – ustalić, czy jest powołany do spadku (ustawowo, jako dziecko, najpewniej tak). Jeżeli nie chce odpowiadać za żadne długi matki (czynsz, sprzątanie, ewentualne inne zobowiązania), to może odrzucić spadek w sądzie lub u notariusza w terminie 6 miesięcy od dnia, w którym dowiedział się o tytule powołania do spadku (zwykle od dnia, gdy dowiedział się o śmierci matki). Po odrzuceniu spadku PKP nie będzie miało podstaw, aby dochodzić od niego kosztów sprzątania jako długów spadkowych.
Warto wystosować pismo do administracji, w którym wskaże, że nie był i nie jest najemcą ani osobą, która wstąpiła w stosunek najmu (nie mieszkał z matką, brak meldunku), że nie przyjął spadku po matce (lub że zamierza go odrzucić), zaznaczy, że nie wyraża zgody na obciążanie go kosztami opróżnienia lokalu, piwnicy i garażu, bo brak jest ku temu podstawy prawnej. Jeśli PKP mimo wszystko zleci sprzątanie i wyśle wezwanie do zapłaty, Pani partner może odmówić i, w przypadku wniesienia powództwa o zapłatę, bronić się, wskazując na brak tytułu prawnego do lokalu i odrzucenie spadku.