Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Odmowa zatrudnienia z powodu wyglądu

Pytanie: Wczoraj byłem na rozmowie kwalifikacyjnej w związku z odbywaniem stażu. Staż miał odbywać się w Sądzie Rejonowym. Rozmowa kwalifikacyjna przebiegała bardzo dobrze, Pani która ją przeprowadzała stwierdziła nawet, że jestem najbardziej obiecującym kandydatem na stanowisko pracownika biurowego z uwagi na wykształcenie i chęci do pracy. Przeszkodą w tym wszystkim był fakt, że posiadam kolczyki-2 w uszach i jeden w brwi jednak Pani to nie przeszkadzało ponieważ oznajmiłem, że w czasie pracy będę je zdejmował. Po dłuższym oczekiwaniu na “werdykt” zostałem poproszony do pokoju w którym przebiegała rozmowa i usłyszałem, że decyzja jest odmowna z uwagi na mój wygląd. Wiem, że to miała być praca w Sądzie, ale czy podczas przyjmowania gdziekolwiek do pracy można tak postępować?

Odpowiedź: Odmowa przyjęcia do pracy z powodu wyglądu może stanowić naruszenie zasady równego traktowania w zatrudnieniu, ale prawo dopuszcza pewne wymagania co do wizerunku (dress code), zwłaszcza w sądzie czy innych instytucjach publicznego zaufania. Najczęściej na tych stanowiskach, na których pracownik ma kontakt z klientami, interesantami.

Reklama

Zasada niedyskryminacji obejmuje także etap rekrutacji – nie wolno różnicować sytuacji kandydatów bez usprawiedliwionej przyczyny a katalog przesłanek jest otwarty i zawiera m.in. wiek, płeć, itp., ale także inne cechy, w tym też wygląd kandydata. W raportach i komentarzach podkreśla się, że wygląd nie jest wprost wymieniony w Kodeksie pracy, ale ze względu na otwarty katalog nie może być kryterium selekcji kandydatów. Jednocześnie właśnie dopuszcza się różnicowanie, gdy jest ono obiektywnie uzasadnione charakterem stanowiska, np. kreowanie wizerunku instytucji, konieczność budowania zaufania u interesantów, bezpieczeństwo pracy itp.

I tak też, pracodawca może wprowadzić zasady wizerunkowe, obejmujące strój, biżuterię, widoczne tatuaże czy kolczyki, zwłaszcza na stanowiskach z kontaktem z klientem czy petentem. W komentarzach wskazuje się, że spotyka się regulaminy zakazujące tatuaży, kolczyków, biżuterii, o ile są racjonalnie uzasadnione interesem pracodawcy i stosowane jednolicie, co do zasady nie są uznawane za dyskryminację. Granicą jest sytuacja, w której wymogi dotyczące wyglądu są nadmierne, upokarzające albo stosowane wybiórczo wobec określonej grupy (np. tylko mężczyzn, tylko osób młodych) i wtedy mogą zostać uznane za dyskryminację.

Reklama

Jak chodzi o Twój przypadek, to sąd rejonowy jako instytucja publicznego zaufania może oczekiwać stonowanego wizerunku pracowników biurowych, zwłaszcza mających kontakt z interesantami; sam wymóg braku widocznych kolczyków podczas pracy mieści się w dopuszczalnym dress code. Problemem jednak staje się sytuacja, w której brak jasno określonych zasad, decyzja jest arbitralna i sprzeczna z wcześniejszym zapewnieniem (że zdjęcie kolczyków wystarczy), albo na to samo stanowisko przyjęto kogoś o porównywalnym wyglądzie, a Ciebie odrzucono właśnie z tego powodu – wtedy można mówić o podejrzeniu nierównego traktowania. Na etapie rekrutacji ochrona sądowa jest w praktyce trudniejsza do uzyskania niż w przypadku pracownika, ale teoretycznie przysługuje roszczenie o odszkodowanie za naruszenie zasady równego traktowania, o ile wykażesz, że powodem nieprzyjęcia do tej pracy był wygląd, a nie obiektywne kryteria, i że nie było ku temu usprawiedliwionej podstawy w charakterze pracy. Poza tym, jeśli czujesz się potraktowany niesprawiedliwie, możesz złożyć skargę do prezesa sądu / działu kadr, opisując, że deklarowałeś zdjęcie kolczyków w pracy, a mimo to wskazano wygląd jako jedyny powód odmowy. Jestem jednak sceptyczny co do efektów takich działań, jeżeli nie jesteś w stanie udowodnić, że właśnie taki powód odmowy zakomunikowano Ci.

Reklama

21 stycznia, 2026