Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Normalne zużycie wypożyczonego stroju

Pytanie: Wypożyczyłem córce strój na bal. Przy zwrocie pracownica zauważyła niewielkie przetarcie. Stwierdziła, że to nic wielkiego, ja jej dałem na przysłowiową kawę i rozstaliśmy się. Teraz piszę do mnie szefowa, że mam oddać 120zł i sobie odebrać strój, bo jest zniszczony. Przy wypożyczeniu podpisywałem jakis papierek, ale jak to bywa, nie czytałem go. Z jednej strony nie chciałbym kogoś narażać na stratę, ale z drugiej czuję, ze ktoś chce mnie trochę wykorzystać.

Odpowiedź: Przy wypożyczeniu stroju mamy do czynienia z umową najmu rzeczy ruchomej (jeśli płaciłeś za wypożyczenie) albo użyczenia (gdyby było całkiem za darmo). Kodeks cywilny stanowi, że po zakończeniu najmu najemca ma zwrócić rzecz w stanie niepogorszonym, ale nie ponosi odpowiedzialności za zużycie będące następstwem prawidłowego używania. W praktyce przyjmuje się, że drobne przetarcia, odbarwienia czy oznaki zwykłego używania (np. jednorazowe użycie stroju na balu) mogą być traktowane jako normalne zużycie, za które klient nie płaci, chyba że umowa stanowi inaczej. Wynajmujący – wypożyczalnia może żądać naprawienia szkody w zakresie rzeczywistego pogorszenia rzeczy, które nie jest normalnym zużyciem, np. rozdarcia, plamy nie do usunięcia, uszkodzenia dekoracji itp. Żądana kwota powinna odpowiadać rzeczywistemu kosztowi naprawy albo realnemu spadkowi wartości stroju. Jeżeli umowa, którą podpisałeś, zawiera np. zryczałtowaną opłatę za zniszczenie stroju, to mogą się na nią powoływać, ale i tak musi być istnieć sensowny związek między opłatą a szkodą.

Reklama

Zażądaj od wypożyczalni wskazania podstawy roszczenia na piśmie, z której wynika owe żądane 120 zł oraz opisu rzekomego zniszczenia (koniecznie ze zdjęciami) wraz z informacją, czy strój został pozbawiony wartości użytkowej, czyli czy wciąż może być wypożyczany. I zapoznaj się z umową, którą podpisałeś – szukaj zapisów typu: “Klient odpowiada za wszelkie uszkodzenia” / “ryczałtowa opłata za zniszczenie stroju wynosi 120 zł”. Nawet jeżeli taki zapis istnieje, czyli np. za każde uszkodzenie rekompensata wynosi 120 zł, to przy bardzo niewielkim przetarciu można dyskutować, czy w ogóle doszło do zniszczenia w rozumieniu umowy, czy tylko do normalnego zużycia. Wykorzystaj też fakt, że przy odbiorze pracownica stwierdziła, że to drobiazg i nie wskazała, że strój jest zniszczony, przyjęła go i temat zakończyliście – jest to mocny argument na Twoją korzyść. Warto więc w tej odpowiedzi też wskazać, że przetarcie zostało ujawnione przy zwrocie, uznane za drobne, a strój został przyjęty, więc Twoim zdaniem mieści się to w zwykłym zużyciu wynikającym z prawidłowego używania stroju zgodnie z jego przeznaczeniem. W ostateczności (ale nie w tej sugerowanej wyżej odpowiedzi) zaproponuj ugodę, jeśli chcesz być fair, natomiast nie dać się wykorzystać. Jeżeli zatem rzeczywiście jest niewielkie przetarcie i nie chcesz brnąć w spór, możesz zaproponować np. symboliczną kwotę (30–50 zł) na pokrycie ewentualnej naprawy, z zastrzeżeniem, że czynisz to bez uznania pełnej odpowiedzialności, tylko ugodowo.

Reklama

21 lutego, 2026