Niski standard lokalu socjalnego
Pytanie: Chodzi o mieszkanie socjalne. Dostaliśmy z 5-letnim dzieckiem takie mieszkanie, ale warunki są bardzo trudne. To są tzw. 2 izby – jeden pokój jest po jednej stronie klatki schodowej, a po drugiej aneks kuchenny z pokojem, więc żeby przejść między nimi, trzeba wychodzić na klatkę. Dodatkowo toaleta znajduje się na klatce.
Nie mamy żadnych zaległości w opłatach.
Problem jest też taki, że sąsiadka zgłasza nas do opieki i do gminy, domaga się rozbiórki korytarzyka (z którego korzystamy), przez co boimy się, że warunki jeszcze się pogorszą.
Czy takie mieszkanie w ogóle spełnia normy przy dziecku? Czy gmina powinna zapewnić coś lepszego (np. jedno mieszkanie z toaletą w środku)?
Odpowiedź: To, co Państwo opisują, bardzo prawdopodobnie nie spełnia współczesnych standardów lokalu mieszkalnego, ale należy też wziąć pod uwagę, że przepisy dopuszczają dość niski standard lokali socjalnych. I sama obecność toalety na korytarzu niestety nie zawsze jest wystarczającą przesłanką skutecznego domagania się innego mieszkania, choć z uwagi na dziecko dziecku można argumentować zagrożeniem dobra dziecka i naruszeniem prawa do godziwych warunków zamieszkania.
Standard lokali komunalnych i socjalnych określa ustawa o ochronie praw lokatorów oraz warunki techniczne dla budynków (rozporządzenie Ministra Infrastruktury z 12.04.2002 r.). Dla zwykłych lokali mieszkalnych przyjmuje się, że powinny mieć własny węzeł sanitarny (łazienka/toaleta) w obrębie lokalu. W przypadku lokali socjalnych ustawa dopuszcza obniżony standard i mniejszy metraż, ale nie może to pozostawać w sprzeczności z innymi przepisami – lokale gminne powinny być wyposażone w łazienkę, a rozwiązania z toaletą na korytarzu uznawane są za relikt przeszłości i co najmniej wątpliwe w świetle aktualnych standardów. W starszych budynkach istnieją nadal mieszkania z toaletą na wspólnym korytarzu; przepisy techniczne dopuszczają istnienie wspólnych toalet na kondygnacji, jeśli lokal nie ma własnej łazienki, ale dotyczy to raczej budynków zamieszkania zbiorowego i starych zasobów, a nie docelowego standardu lokalu mieszkalnego dla rodziny z małym dzieckiem.
Państwa sytuacja jest nietypowa, bo aby przejść z pokoju do części z aneksem kuchennym, trzeba wyjść na klatkę schodową i to nie jest normalne funkcjonalne mieszkanie, tylko dwa pomieszczenia rozdzielone przestrzenią wspólną budynku. W Pani (z małym dzieckiem) sytuacji można podnosić argument naruszenia bezpieczeństwa (konieczność wychodzenia na klatkę nocą, w piżamie, kontakt z osobami trzecimi, ryzyko konfliktów), braku intymności i higieny (toaleta wspólna, dostępna dla innych lokatorów).
Przepisy nie gwarantują Państwu wprost prawa do otrzymania standardowego M2 z łazienką, ale zobowiązują gminę do zapewnienia lokalu nadającego się do zamieszkania – z zachowaniem bezpieczeństwa, podstawowej wygody i poszanowania godności. Orzecznictwo i doktryna przyjmują, że lokal socjalny może mieć obniżony standard, lecz nie może być sprzeczny z minimalnymi wymogami sanitarnymi i technicznymi; coraz częściej podkreśla się, że lokale komunalne powinny mieć łazienkę, a tzw. tymczasowe pomieszczenia to inna kategoria – sytuacja prawna (krótkotrwała, awaryjna). W Pani przypadku
Możecie Państwo wystosować pismo do gminy (burmistrz/prezydent, wydział mieszkaniowy), w którym podniesiecie, że lokal składa się z dwóch izb po dwóch stronach klatki schodowej, dojście do aneksu kuchennego i części mieszkalnej wymaga wyjścia na klatkę schodową a toaleta jest na korytarzu, wspólna lub łatwo dostępna dla innych osób, że w lokalu mieszka 5‑letnie dziecko i że to rozwiązanie stwarza zagrożenie bezpieczeństwa, narusza intymność, utrudnia samodzielne korzystanie z toalety w nocy itd. Powołać się na ustawę o ochronie praw lokatorów (obowiązek zapewnienia lokalu nadającego się do zamieszkania), aktualne standardy techniczne gminnych lokali mieszkalnych (wymóg łazienki/węzła sanitarnego w lokalu – opisany w komentarzach prawniczych i materiałach informacyjnych). Wnieście o przeprowadzenie kontroli lokalu (przez pracownika gminy/zarządcę), zakwalifikowanie lokalu jako niespełniającego minimalnych standardów dla rodziny z dzieckiem, wpisanie na listę oczekujących na zamianę na lokal socjalny z wewnętrzną łazienką, stanowiący jeden spójny lokal.
Skoro sąsiadka już zgłaszała Was do opieki społecznej, to warto i samemu zgłosić się do pracownika socjalnego, opisując warunki mieszkaniowe jako problem, a nie Wasze zaniedbanie. Możecie poprosić o opinię stwierdzającą, że warunki mieszkaniowe nie sprzyjają prawidłowemu rozwojowi dziecka i o wystąpienie OPS do gminy o poprawę sytuacji lokalowej. Do pisma załączcie zdjęcia układu lokalu, korytarza, toalety; odnotujcie też wszystkie sytuacje problemowe (np. awarie, konflikty, brak możliwości swobodnego korzystania z toalety). Jeśli gmina nie reaguje, można wnieść skargę do rady gminy / komisji mieszkaniowej albo do Rzecznika Praw Obywatelskich z informacją i opisem, że przydzielony lokal w praktyce nie zapewnia dziecku godziwych warunków.
Uwaga: jeśli korzystacie z jakiejś części korytarza (np. zabudowanej wnęki), gmina może uznać to za samowolę budowlaną lub bezumowne zajęcie części wspólnej, co sąsiadka próbuje wykorzystać. W piśmie do gminy opiszcie uczciwie, jak wygląda ten korytarzyk, kto go zrobił i kiedy; poproście o uregulowanie statusu – np. zatwierdzenie jako element dojścia do lokalu albo wskazanie innego rozwiązania, które nie pogorszy warunków mieszkaniowych.