Nieuznane lata pracy przez ZUS z powodu błędnego świadectwa pracy
Pytanie: Kto odpowiada za błędnie wydane świadectwo pracy przed rokiem 1999 , brak następcy prawnego zakładu. ZUS nie uwzględnia mi tych lat pracy a były to lata pracy w warunkach szczególnych których brakuje mi do emerytury pomostowej. Nadmieniam że w wieku 20 lat nie miałam świadomości i wiedzy że świadectwo pracy jest błędne wystawione i niezgodne z wytycznymi w ZUS. Pomimo wielu pisemnych sprostowań oraz angażu – nie zaliczono mi tych lat. Czy ja powinnam ponosić konsekwencje cudzych błędów. Co mam zrobić bo od tego zależy wysokość mojej emerytury.
Odpowiedź: Odpowiedzialność za błędnie wystawione świadectwo pracy ponosi pracodawca, a nie pracownik, natomiast w Pani sytuacji kluczowe jest dziś nie tyle szukanie winnego, co znalezienie takiej drogi dowodowej, aby ZUS jednak zaliczył sporne okresy pracy w szczególnych warunkach – nawet przy braku następcy prawnego zakładu. To, że w wieku 20 lat nie miała Pani świadomości błędu, jest zrozumiałe – prawo zakłada jednak krótkie terminy na żądanie sprostowania (14 dni), które w Pani sprawie dawno upłynęły. Innymi słowy, formalnie nie powinna Pani ponosić konsekwencji cudzych błędów, ale system jest tak skonstruowany, że po latach najważniejsze staje się, czy uda się błąd udowodnić innymi dokumentami, a nie ukarać byłego pracodawcę.
Jeżeli zakład został zlikwidowany, dokumentację kadrowo‑płacową powinien przejąć: następca prawny, likwidator, syndyk albo wskazane archiwum (państwowe lub prywatne). ZUS z mocy ustawy nie ma pełnej wiedzy, gdzie trafiły akta po danym zakładzie pracy, ale deklaruje pomoc w ich lokalizowaniu (podpowiada, by szukać następców, archiwów, syndyków, itp.). Jeżeli faktycznie brak następcy prawnego, to należy ustalić, gdzie obecnie znajdują się akta (lista przechowawców bywa w archiwach państwowych, u byłych likwidatorów, w urzędach wojewódzkich itp.). Przydałoby się, aby ZUS na piśmie wskazał, dlaczego konkretnie nie zalicza tych okresów (czy chodzi o brak dokumentów, czy o to, że świadectwo pracy nie potwierdza warunków szczególnych pracy).
Proszę odnotować dokładną nazwę zakładu, jego siedzibę, branżę oraz przybliżony rok likwidacji/przekształcenia, bo to pomoże znaleźć archiwum. Następnie proszę skontaktować się z najbliższym archiwum państwowym z pytaniem, kto przechowuje akta osobowe tego zakładu – archiwa w wielu przypadkach mają wykazy przejętych dokumentacji zlikwidowanych firm. Następnie zwrócić się pisemnie do ZUS o pomoc w ustaleniu ewentualnych następców lub przechowawców akt, powołując się na to, że chodzi o okresy pracy w szczególnych warunkach, niezbędnych do przyznania emerytury pomostowej.
Ustawa o emeryturach pomostowych wymaga udokumentowania co najmniej 15 lat pracy w szczególnych warunkach lub o szczególnym charakterze, ale ustawa nie stanowi, że jedynym dowodem musi być świadectwo pracy – ZUS może brać pod uwagę także inne dokumenty. W praktyce, oprócz świadectwa pracy, pomocne mogą być: angaże, umowy o pracę, karty wynagrodzeń, zakresy obowiązków, zaświadczenia z archiwum, a nawet opinie i pisma zakładowe z wyszczególnieniem stanowiska i rodzaju pracy. ZUS może również uznać zaświadczenie o wykonywaniu pracy w warunkach szczególnych wystawione na podstawie akt przechowywanych w archiwum (czasem dokonuje tego następca prawny lub przechowawca dokumentacji).
Jeżeli otrzymała Pani decyzję ZUS odmawiającą zaliczenia tych okresów, to przysługuje od niej odwołanie do sądu pracy i ubezpieczeń społecznych w terminie 30 dni od doręczenia decyzji. W postępowaniu sądowym można powoływać inne dowody niż w ZUS, w tym dokumenty z archiwum, zeznania świadków (współpracowników, przełożonych), stare angaże, legitymacje ubezpieczeniowe, itp. – sąd ma szerszą swobodę oceny materiału dowodowego. W wielu opisanych sprawach sądy po zebraniu dowodów nakazywały ZUS zaliczyć sporne okresy pracy w warunkach szczególnych, mimo braków lub błędów w świadectwie pracy.