Nietrzeźwy kierowca w samochodzie z wyłączonym silnikiem
Pytanie: Czy i co mi grozi za to, jeśli w stanie nietrzeźwości siedzę za kierownica samochodu, kluczyk w stacyjce a silnik ciepły i Policja zbada mnie alkomatem, co wykaże nietrzeźwość? Okoliczności: pół godziny wcześniej spotkałem przed sklepem kolegę i spożywaliśmy alkohol, po spożyciu nie prowadziłem samochodu, silnik ciepły z powodu dojazdu do sklepu. Czy Policja w ogóle ma kompetencje zbadać trzeźwość w takiej sytuacji gdy de facto nie poruszam się pojazdem?
Odpowiedź: Policjant ma prawo zbadać na zawartość alkoholu nie tylko kierującego, ale też osobę, co do której istnieje uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem (np. siedzi za kierownicą, kluczyk w stacyjce, auto z ciepłym silnikiem). Nie musisz więc poruszać pojazdem w momencie kontroli – wystarczy, że Policja poweźmie uzasadnione podejrzenie co do tego, że przed chwilą prowadziłeś lub zamierzałeś prowadzić pojazd.
Do popełnienia przestępstwa z art. 178a k.k. (stan nietrzeźwości powyżej 0,5‰ / 0,25 mg/l) i wykroczenie z art. 87 k.w. (stan po użyciu 0,2–0,5‰ / 0,1–0,25 mg/l) dochodzi w przypadku prowadzenia pojazdu w ruchu lądowym. W doktrynie przyjmuje się, że prowadzenie pojazdu, to wprawianie pojazdu w ruch zgodnie z jego konstrukcją, kierowanie nim, nadawanie prędkości i hamowanie; samo siedzenie za kierownicą z włączonym silnikiem, bez ruszania z miejsca, nie jest jeszcze prowadzeniem, ale bywa kwalifikowane jako usiłowanie, jeśli celem jest ruszenie pojazdem.
Jeżeli faktycznie jedynie siedzisz za kierownicą, nie ruszasz pojazdem, a silnik jest już ciepły, bo przyjechałeś w to miejsce będąc trzeźwym i dopiero na miejscu spożyłeś alkohol, to stwierdzenie badaniem stanu nietrzeźwości nie wystarcza, by przypisać Ci jazdę w stanie nietrzeźwości, bo do tego trzeba jeszcze udowodnić, że kierowałeś po spożyciu. Policja ma prawo w takiej sytuacji przesłuchać Ciebie i kolegę, sprawdzać zapis z monitoringu sklepu, szukać i przesłuchiwać świadków na okoliczność ustalenia, czy po spożyciu ruszałeś autem. Jeśli tego nie wykażą, zarzut jazdy po alkoholu będzie nieuprawniony.
Jeśli jednak Policja lub sąd jakoś uznają, że po alkoholu prowadziłeś (np. uznają, że przyjazd do sklepu był już po spożyciu albo że zamierzałeś ruszyć i zatrzymali Cię w fazie usiłowania), to w stanie po spożyciu (0,2–0,5‰ / 0,1–0,25 mg/l) jest to wykroczenie z art. 87 § 1 k.w., za co grozi grzywna w wysokości co najmniej 2.500 zł lub areszt, oraz obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów na okres od 6 miesięcy do 3 lat. Przy stanie nietrzeźwości (powyżej 0,5‰ / 0,25 mg/l) w takiej sytuacji jest to przestępstwo z art. 178a § 1 k.k. zagrożone karą grzywny, ograniczenia wolności, albo pozbawienia wolności do 3 lat, oraz zakazem prowadzenia pojazdów na co najmniej 3 lata; dodatkowo obowiązkowe świadczenie pieniężne (co najmniej 5.000 zł, aktualne progi zależą od daty czynu).
Siedzenie po spożyciu alkoholu na fotelu kierowcy z kluczykiem w stacyjce jest ryzykowne, bo z punktu widzenia Policji wygląda, jak co najmniej usiłowanie wyjazdu; im mniej jednoznaczna sytuacja (brak świadków, brak monitoringu), tym większe pole do domniemania, że jechałeś po alkoholu. Bezpieczniej jest w ogóle nie wsiadać za kierownicę po spożyciu, pozostawić kluczyki poza zasięgiem i przebywać na miejscu pasażera lub poza pojazdem, bo takie okoliczności utrudniają przypisanie zamiaru prowadzenia pojazdu.