Niepodjęta przesyłka prywatna – czy potrzebne doręczenie komornicze?
Pytanie: Czy w przypadku doręczeń pocztowych pozaurzędowych, też nie istnieje już fikcja doręczenia? Przykładowo, wypowiem komuś umowę wysyłając wypowiedzenie poczta poleconą i po dwóch bezskutecznych awizach przesyłka powróci do mnie jako niepodjęta. Czy muszę skorzystać z doręczenia przez komornika?
Odpowiedź: W przypadku prywatnych (pozaurzędowych) oświadczeń woli, jak m.in. właśnie wypowiedzenie umowy, nadal przyjmuje się, że nieodebrana, prawidłowo zaadresowana i dwukrotnie awizowana przesyłka prowadzi do skutecznego złożenia oświadczenia, bez obowiązku korzystania z komornika. Doręczenie przez komornika jest obowiązkowe tylko wtedy, gdy nakaże to sąd w ramach postępowania cywilnego (art. 1391 k.p.c. dotyczy doręczeń sądowych, nie zwykłych oświadczeń prywatnych).
Dla oświadczeń woli zastosowanie ma art. 61 § 1 k.c.: oświadczenie jest złożone z chwilą, gdy dotarło do adresata w taki sposób, że mógł zapoznać się z jego treścią. Orzecznictwo i doktryna wypracowały pogląd, że jeśli adresat ma realną możliwość odbioru przesyłki (prawidłowy adres, prawidłowe awizowanie) i celowo jej nie odbiera, należy uznać doręczenie za skuteczne – nawet gdy fizycznie list wrócił do nadawcy. Chodzi więc nie o tzw. fikcję doręczenia jak w k.p.a. czy k.p.c., ale o ocenę, czy adresat obiektywnie mógł się zapoznać z treścią pisma.
Doręczenie komornicze z art. 1391 k.p.c. stosuje się tylko na zlecenie sądu przy doręczaniu pierwszego pisma w sprawie (np. pozwu), gdy nie udało się doręczyć w zwykły sposób. Nie istnieje przepis, który nakazywałby korzystać z komornika, aby uczynnić skutecznym prywatne wypowiedzenie umowy wysyłane poza postępowaniem sądowym. Możesz oczywiście fakultatywnie zlecić doręczenie komornikowi (na zasadach z ustawy o komornikach), ale nie jest to warunek ważności samego wypowiedzenia. Po prostu wysyłaj wypowiedzenia na ostatni znany, prawidłowy adres, najlepiej z potwierdzeniem nadania i zwrotką, zachowując kopię pisma. Jeśli list wraca jako niepodjęty, masz argumenty, by twierdzić, że adresat mógł zapoznać się z treścią, zwłaszcza gdy są dowody podwójnego awiza. Dla większej pewności (np. w sporach na wyższe kwoty) warto rozważyć: doręczenie osobiste za pokwitowaniem, wysłanie równolegle mailem z potwierdzeniem odbioru lub – na etapie sporu sądowego – korzystanie z mechanizmów doręczeń sądowych (w tym doręczeń komorniczych).
Podkreślić należy, że wyżej mowa o zwróceniu niepodjętej przesyłki do nadawcy po dwukrotnym bezskutecznym awizowaniu, a nie o zwrocie z adnotacją “adresat nieznany” czy też “adresat wyprowadził się”.