Negatywna opinia w internecie o pracodawcy
Pytanie: Napisałam niepochlebną, ale prawdziwą opinię o pracodawcy na jednej ze stron internetowych – zrobiłam to anonimowo. Później na moją prośbę administrator strony ten komentarz usunął. Dodałam komentarz ze sprostowaniem i przeprosinami. Czy mogę mieć z tego powodu poważne problemy? Czy mogę zostać zwolniona?
Odpowiedź: Genealnie pracownik ma prawo krytykować pracodawcę w internecie, ale przekroczenie granic (np. nieprawdziwe, obraźliwe, zniesławiające wpisy albo ujawnienie tajemnicy) może rodzić zarówno odpowiedzialność pracowniczą, jak i cywilną lub karną. W opisanej przez Ciebie sytuacji, tzn. komentarz usunięty na Twoją prośbę, następnie przeprosiny i sprostowanie, bardzo ograniczają ryzyko poważnych problemów i zwolnienia jest, choć nie jest całkowicie wykluczone, jeśli treść pierwotnego wpisu była bardzo ostra lub nieprawdziwa a pracodawca zapoznał się z nim.
Pracownik ma obowiązek dbać o dobro zakładu pracy oraz nie naruszać dóbr osobistych pracodawcy; rażące naruszenie może być podstawą wypowiedzenia, a w skrajnych wypadkach zwolnienia dyscyplinarnego (art. 52 k.p.). Jeżeli wpis narusza dobre imię firmy (np. jest zniesławiający, wulgarny, pomawia o poważne nieprawidłowości bez podstaw), pracodawca może sięgnąć po roszczenia z ochrony dóbr osobistych oraz ewentualnie zarzut zniesławienia z art. 212 k.k. (grzywna, ograniczenie wolności, wyjątkowo pozbawienie wolności). Ustalenie autora anonimowego komentarza jest możliwe poprzez przez dane techniczne (IP, logi serwisu) uzyskiwane w toku postępowania cywilnego lub karnego; obecnie jest to standardowa procedura organów ścigania, w tym z wniosku pokrzywdzonego, jak ewentualnie w takiej sprawie. Administrator serwisu, na żądanie sądu lub prokuratury, może zostać zobowiązany do wydania danych pozwalających na identyfikację użytkownika, o ile jeszcze je przechowuje.
W doktrynie i orzecznictwie ugruntowany jest pogląd, zgodnie z którym istotne jest, czy pracownik usuwa wpis, naprawia skutki i przeprasza – takie zachowanie zwykle działa na korzyść pracownika i ogranicza ryzyko na uznanie naruszenia za ciężkie, uzasadniające dyscyplinarkę. Sam fakt, że wpis istniał, ale następuje usunięcie go na własną inicjatywę i opublikowanie sprostowania/przeprosin to dokładnie te środki, jakich często żądają pracodawcy w pozwach o naruszenie dóbr osobistych; może to istotnie ograniczyć ich dalsze roszczenia (pozew o zadośćuczynienie, przeprosiny, itp.).
Zwolnienie, zwłaszcza dyscyplinarne, jest dopuszczalne, gdy wpis w sieci stanowi ciężkie naruszenie podstawowych obowiązków pracowniczych (np. ordynarne wyzwiska, poważne pomówienia, ujawnienie tajemnicy przedsiębiorstwa). Z orzecznictwa wynika, że zwolnienie dyscyplinarne za wpis w internecie powinno być zarezerwowana dla wyjątkowo rażących przypadków i sądy często stają po stronie pracownika, jeśli wpis mieścił się w granicach dopuszczalnej, choć ostrej krytyki albo gdy pracownik podjął działania naprawcze (usunięcie, przeprosiny).
Zachowaj dla siebie dowody, że komentarz został usunięty oraz że zamieściłaś sprostowanie i przeprosiny (zrzuty ekranu, e‑maile do i od administratora).