Negatywna opinia pracownika o kliencie zamieszczona w internecie
Pytanie: Pracuje w DHL (przesyłki kurierskie) jakiś czas temu miałem dosyć mocną wymianę zdań w jednej z firm, gdzie doręczałem paczki. Wystawiłem im na Google opinię, że bardzo nie miła obsługa w biurze. W dniu dzisiejszym zostałem wezwany na dywanik do prezesa mojej firmy. Moje pytanie: czy zgodnie z prawem mogę ponieść jakieś konsekwencje tej opinii ? Mimo tego, że opinia była prywatna z mojego imienia i nazwiska.
Odpowiedź: Pracodawca ma prawo reagować na publiczne wypowiedzi pracownika, jeśli uzna, że naruszają interes zakładu pracy (utrata klienta, pogorszenie relacji biznesowych, zły PR). Podstawą jest art. 100 § 2 Kodeksu pracy – obowiązek pracownika dbania o dobro zakładu pracy i powstrzymywania się od działań, które mogą go narazić na szkodę. W praktyce mogą wchodzić w grę: pouczenie, kara porządkowa (upomnienie, nagana), a w skrajnych przypadkach – wypowiedzenie umowy o pracę z powodu utraty zaufania (musi być obiektywnie uzasadnione i opisane w sposób konkretny).
To, że opinia jest wystawiona z prywatnego konta, nie wyłącza odpowiedzialności – sądy podkreślają, że internetowe wypowiedzi pracownika (nawet z prywatnego profilu) mogą być podstawą konsekwencji, jeśli są publiczne i godzą w interes pracodawcy. Jeżeli z treści można zidentyfikować, że jesteś kurierem DHL i piszesz o konkretnym kliencie DHL, pracodawca może twierdzić, że takie zachowanie szkodzi jego wizerunkowi w relacji z kontrahentem. Masz prawo do wyrażania opinii, ale krytyka musi być rzeczowa, zgodna z prawdą, pozbawiona inwektyw i hejtu; w przeciwnym razie może być uznana za naruszenie dóbr osobistych lub działanie sprzeczne z obowiązkami pracowniczymi. Prosty, rzeczowy komentarz w rodzaju “niemiła obsługa w biurze” zasadniczo mieści się bliżej dopuszczalnej, subiektywnej oceny niż pomówienia, ale pracodawca może mimo to twierdzić, że nie powinieneś publicznie ocenianiać klienta, szczególnie jako pracownik firmy obsługującej tę firmę.
Najczęściej w podobnych sytuacjach pracodawcy kończą na rozmowie dyscyplinującej albo ewentualnie żądaniu usunięcia opinii / przeprosin. Wypowiedzenie umowy o pracę z powodu utraty zaufania jest prawnie możliwe, ale musi być dobrze uzasadnione (konkretne, obiektywnie naganne zachowanie, znaczenie dla relacji z klientem itd.); w razie sporu oceniałby to sąd pracy. Odpowiedzialność cywilna lub karna (np. zniesławienie) wchodzi w grę dopiero, gdy wpis zawiera nieprawdziwe, znieważające lub mocno krzywdzące treści – z samego “niemiła obsługa” jest to mało prawdopodobne.
Zastanów się, czy nie warto samodzielnie złagodzić albo usunąć opinię – to często rozładowuje konflikt i pokazuje dobrą wolę. Na rozmowie możesz podkreślić, że opinia wyrażała subiektywne odczucie co do konkretnej sytuacji, bez zamiaru szkodzenia DHL, a teraz – rozumiejąc perspektywę firmy – jesteś gotów ją usunąć lub zmienić. Jeżeli dostałbyś już konkretne pismo (kara, wypowiedzenie), warto skonsultować je z prawnikiem prawa pracy – orzecznictwo co do utrata zaufania w podobnych przypadkach jest dość bogate i często można się takie wypowiedzenia skutecznie kwestionować.