Nawiązanie relacji partnerskiej po wyprowadzce od męża
Pytanie: Rok temu zdecydowałam się odejść od meza i wyprowadziłam się do mamy. Od tego momentu byliśmy w słownej separacji. We wrześniu zeszłego roku poznałam swojego obecnego partnera i wprowadziłam się do niego i jednocześnie wniosłam sprawę o rozwód bez orzekania o winie, bo tak uzgodniliśmy dużo wcześniej. Jestem w trakcie rozwodu, bo czekam na termin. Niestety od momentu jak mój były dowiedział się, że mam partnera, to dostał szału i w sądzie chce zeznać, ze to ja jestem winna rozpadowi małżeństwa, bo jestem jeszcze jego żoną na papierku. Czy może mi jakoś zaszkodzić w sadzie i będzie to moja wina? Proszę o informację i poradę.
Odpowiedź: To, że ma Pani nowego partnera po faktycznym rozstaniu z mężem, nie oznacza automatycznie, że sąd uzna wyłącznie Pani winę; istotne jest, kiedy nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia i co było jego przyczyną. Sąd bada, czy Pani obecny związek był przyczyną rozpadu małżeństwa, czy konsekwencją tego, że małżeństwo – pożycie już wcześniej de facto zakończyło się.
Jeżeli pożycie (uczuciowe, fizyczne, gospodarcze) ustało wcześniej – wyprowadziła się Pani, nie prowadziliście wspólnego gospodarstwa, nie było więzi małżeńskich – to późniejszy związek z partnerem nie stanowi podstawy do przypisania Pani winy za rozkład małżeństwa. Sąd Najwyższy wprost wskazał, że związek jednego z małżonków z inną osobą w czasie trwania małżeństwa, ale już po wystąpieniu zupełnego i trwałego rozkładu pożycia, nie daje podstaw do przypisania mu winy za ten rozkład. Pani mąż może w sądzie twierdzić, że do zupełnego rozpadu pożycia doszło dopiero wtedy, gdy zaczęła Pani nowy związek, próbować przedstawiać Pani relację jako zdradę i powód rozpadu małżeństwa. Jednak to tylko, że jest Pani wciąż formalnie jego żoną, nie wystarczy, by obciążyć Panią winą – sąd będzie ustalał chronologię zdarzeń i realny stan relacji między wami przed poznaniem partnera.
W Pani sytuacji ważne więc jest ukazanie, że przed poznaniem partnera już Pani się wyprowadziła i doszło do faktycznej separacji (życie w rozłączeniu, brak wspólnego gospodarstwa), nie było więzi uczuciowej, fizycznej, a kontakty były tylko tzw. techniczne lub żadne i że decyzja o rozwodzie (bez orzekania o winie) była ustalona dużo wcześniej. Może to Pani wykazać np. zeznaniami mamy lub innych osób, korespondencją (SMS, e‑mail), datami wyprowadzenia, ewentualnymi wcześniejszymi próbami rozmów o rozstaniu. Sąd patrzy na całość relacji, nie tylko na sam fakt, że obecnie jest Pani już w innym związku. Jeżeli sąd uzna, że rozkład pożycia nastąpił przed poznaniem partnera, to związek z partnerem nie powinien być uznany za przyczynę rozpadu, a co najwyżej za skutek; wtedy realniejsze są albo brak orzekania o winie (jeśli oboje tego chcecie), albo wina obojga, jeśli mąż będzie się upierał przy wzajemnych zarzutach. Jeśli natomiast sąd da wiarę wersji męża, że wcześniej małżeństwo jeszcze trwało i Pani związek był pierwszym poważnym naruszeniem obowiązku wierności, może próbować przypisać Pani współwinę lub nawet większy stopień winy, ale to on musi uprawdopodobnić swoją wersję faktów.