Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Nagrywanie urzędnika a publikacja nagrania

Pytanie: W związku z konsultacjami społecznymi w pewnej sprawie i pismem urzędnika na pytanie radnego w sprawie ww. konsultacji byłem w urzędzie i pytałem urzędnika w godzinach jego pracy o doprecyzowanie słów jakich użył w piśmie. Oczywiście nagrywałem tą rozmowę a urzędnik nie był tego świadomy. Czy mogę opublikować to nagranie mieszkańcom ponieważ konsultacje społeczne trwają , żeby mieszkańcy byli świadomi co urzędnik miał na myśli (jak interpretuje słowa) zapisane w piśmie. Czy opublikowanie nagrania może skutkować pozwem o naruszenie dóbr osobistych?

Odpowiedź: Nagranie rozmowy z urzędnikiem, w której sam Pan uczestniczył, jest legalne, natomiast upublicznienie takiego nagrania (np. w internecie, na spotkaniu dla mieszkańców) już może być, ale niekoniecznie, podstawą skutecznego powództwa o ochronę dóbr osobistych – i można tego ryzyka wykluczyć.

Prawo nie zakazuje nagrywania rozmowy, w której samemu się uczestniczy, nawet jeżeli rozmówca nie jest urzędnikiem państwowym ani funkcjonariuszem publicznym – nie jest to podsłuch w rozumieniu art. 267 k.k. Sąd Najwyższy i sądy apelacyjne przyjmują jednak, że już samo potajemne nagrywanie rozmówcy może naruszać jego dobra osobiste (swobodę wypowiedzi, prywatność rozmowy, zaufanie), ale znaczenie decydujące w omawianej kwestii ma dalsze wykorzystanie nagrania.

Reklama

Głos, sposób wypowiedzi, a w razie nagrania wideo także wizerunek, w tym również urzędnika, są dobrami osobistymi chronionymi przez art. 23–24 k.c.; ich rozpowszechnianie bez zgody może być uznane za naruszenie dóbr osobistych. Orzecznictwo wskazuje, że istotnym elementem naruszenia jest właśnie rozpowszechnienie nagrania osobom trzecim (np. publikacja w sieci), a nie samo jego posiadanie. Osoba nagrana może żądać m.in. przeprosin, zaprzestania rozpowszechniania, usunięcia nagrania oraz zadośćuczynienia pieniężnego, jeśli uzna, że publikacja naruszyła jej cześć, prywatność czy swobodę wypowiedzi. Jednakże urzędnik wykonujący czynności służbowe nie korzysta z tak silnej ochrony prywatności jak osoba prywatna; nagrywanie i publikowanie jego wypowiedzi służbowych częściej bywa oceniane przez pryzmat prawa do informacji publicznej i debaty publicznej. Sądy akcentują, że działanie w uzasadnionym interesie społecznym (np. informowanie mieszkańców o sposobie wykonywania zadań publicznych) może wyłączać bezprawność naruszenia dóbr osobistych, jeśli przekaz jest rzetelny i nie ma charakteru zniesławiającego. Jednak każdorazowo wymaga to oceny konkretnej sytuacji: treści nagrania, tonu rozmowy, sposobu opisu publikacji, kontekstu (czy materiał nie ma charakteru piętnującego lub ośmieszającego daną osobę).

Reasumując, urzędnik może wnieść pozew o naruszenie dóbr osobistych w razie publikacji nagrania – przepisy (art. 23–24 k.c.) i orzecznictwo dają mu taką możliwość i zdarzało się, że sądy uznawały potajemne nagrywanie i późniejsze ujawnienie nagrania za naruszenie dóbr osobistych. Czy jednak wygrałby proces, to zależy od oceny sądu: czy nagranie dotyczyło stricte wykonywania funkcji publicznej, czy zawiera elementy prywatne, w jakiej formie zostanie opublikowane, czy doszło do szkalowania lub wyrywania zdań z kontekstu, czy można powołać się na ważny interes społeczny.

Reklama

26 stycznia, 2026