Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Mowa ciała zeznającego przed sądem a wiarygodność

Jeden z Czytelników zadał mi takie krótkie pytanie „czy strona może zeznawać w obecności drugiej strony”. Tak, może. Sam kiedyś jako powód zeznawałem w obecności pozwanej. Raz też było tak, że pozwany siedział na sali a zeznawał mój klient który scedował na mnie wierzytelność do windykacji, zeznawał więc wtedy jako świadek ale to on udzielił pozwanemu pożyczki.

Zeznaniami swymi zaprzeczał wcześniejszym zeznaniom pozwanego – pożyczkobiorcy i ten pozwany na ławeczce zaczął zachowywać się demonstracyjnie, manifestując oburzenie rzekomo z powodu kłamliwych zeznań pożyczkodawcy, ale czynił to dość spokojnie. Tym niemniej, wyszeptał coś w rodzaju „No coś podobnego!”, rzucając się na oparcie ławeczki, kręcił przecząco głową, twarz jego przybrała wyraz oburzenia. ..

A wtedy bardzo tym zdenerwowana sędzia aż prawie sycząc powiedziała mu ostrzegawczo coś w rodzaju tego, że „Pouczam Pana, że nie wolno Panu usiłować wpływać w żaden sposób na zeznania świadka, ani mową, ani gestami…!”. Była naprawdę od razu bardzo zdenerwowana i chyba wisiała w powietrzu grzywna i wyrzucenie go z sali.

Zauważyłem jednakże i to, że siedząc na sali nie zaszkodzi subtelnie zaprzeczać mimiką zeznaniom strony przeciwnej, bo sędziny i sędziowie badawczo zerkają na Ciebie w takiej sytuacji gdy strona przeciwna zeznaje. Czyli np. wskazane jest moim zdaniem przybranie (niby samemu do siebie) wyrazu twarzy zdziwienia w połączeniu z czymś takim, że zaprzeczasz iż to o czym mówi strona przeciwna miało miejsce itp. No wiesz, chodzi mi o taki wyraz, jaki by Twoja twarz przybrała gdyby np. spotkał Cię kolega na ulicy i powiedział w rozmowie towarzyskiej że słyszał od innego Waszego wspólnego kolegi że Ty coś powiedziałeś np. że gdzieś wyjeżdżasz a Ty nic takiego nie powiedziałeś. Tylko właśnie ważne jest to, aby sędzia, zerkając na Ciebie w takiej sytuacji nie odniosła wrażenia że Ty to robisz po to aby ona to zauważyła. Uskuteczniaj więc taka mowę ciała. Myślę, że wiele osób w taki oto sposób przekonało sędziego do swych zeznań tzn. sąd obdarzył je tzw. walorem wiarygodności, nawet jeżeli kłamały przed sądem.

Tak, komunikacja niewerbalna ma znaczenie także przed sądem. Komunikacja niewerbalna obejmująca mimikę, postawę, gesty, kontakt wzrokowy oraz ogólne zachowanie często przekazuje więcej informacji niż same słowa i jest nieustannie obserwowana przez sędziów. Wyraz twarzy może sugerować szczerość, zakłopotanie, złość lub radość. Na przykład smutny lub neutralny wyraz twarzy oskarżonego w sprawach o mniejszej szkodliwości społecznej może prowadzić do łagodniejszego wyroku, podczas gdy wyraz złości wywołuje niekorzystne reakcje. Z kolei pewna, wyprostowana postawa sygnalizuje wiarygodność i kompetencje. Zgarbiona sylwetka, nerwowe ruchy czy unikanie kontaktu wzrokowego mogą sugerować brak pewności siebie lub nieszczerość. Gesty: otwarta gestykulacja i spokojne ruchy rąk podkreślają autentyczność, natomiast nadmierna gestykulacja lub nerwowe ruchy mogą być odbierane jako próba ukrycia prawdy. Utrzymywanie kontaktu wzrokowego z sędzią buduje zaufanie. Unikanie wzroku może być zinterpretowane jako oznaka kłamstwa lub niepewności. Działania takie jak pocieranie rąk, dotykanie twarzy czy nerwowe poprawianie ubioru mogą zdradzać stres lub niepokój, co bywa negatywnie oceniane przez sąd. Sędziowie i ławnicy często – świadomie lub nie – opierają się na sygnałach niewerbalnych przy ocenie wiarygodności zeznającego. Badania i obserwacje wskazują, że osoby prezentujące spokój, pewność siebie oraz otwartość są częściej uznawane za wiarygodne. Z drugiej strony, niezgodność między treścią wypowiedzi a mową ciała może wzbudzać podejrzenia i prowadzić do negatywnej oceny świadka lub oskarżonego / powoda / pozwanego.

Mowa ciała osoby zeznającej może wpływać na ocenę jej wiarygodności, ale nie powinna być traktowana jako samodzielny i decydujący dowód prawdomówności. Sąd powinien przede wszystkim opierać się na treści zeznań i ich zgodności z innymi dowodami, a zachowania niewerbalne traktować jedynie pomocniczo. Sąd zwraca uwagę na zachowanie świadka podczas zeznań: ton głosu, płynność wypowiedzi, pauzy, naturalność języka, sposób reagowania na pytania. Do obserwacji należą także elementy stricte niewerbalne: mimika, gestykulacja, kontakt wzrokowy, mikroekspresje, ruchy ciała, napięcie, reakcje fizjologiczne. Psychologia kłamstwa wskazuje, że nie istnieje uniwersalny, pewny „zestaw” gestów świadczących o kłamstwie; te same objawy (np. unikanie wzroku, drżenie głosu, pauzy) mogą wynikać po prostu ze stresu związanego z salą sądową. W literaturze podkreśla się, że bazowanie wyłącznie na mowie ciała rodzi wysokie ryzyko błędu, dlatego powinna być ona jedynie jednym z wielu elementów oceny wiarygodności, obok logiki, doświadczenia życiowego i porównania z innymi dowodami.

Podobno najbezpieczniejsze jest skupienie się na rzetelnym odtworzeniu faktów: mówić spokojnie, w swoim naturalnym tempie, nie próbować grać mową ciała ani na siłę utrzymywać kontaktu wzrokowego. W razie stresu lepiej poprosić sąd o powtórzenie pytania, chwilę na zastanowienie albo doprecyzowanie, niż improwizować i dopowiadać szczegóły, których się nie pamięta – to właśnie “dopisane” elementy często później podważają wiarygodność.

3 stycznia, 2026

kategoria windykacja

tag