Mieszkanie osoby w DPS: sprzedaż, najem, dopłata do pobytu
Pytanie: Moją mama przebywa w DPS posiada mieszkanie własnościowe z 30 procent które zostaje mamie nie wystarcza na opłacenie czynszu za mieszkanie, nie można wynająć tego mieszkania bo opłaty będą wliczane do dochodu mamy i będzie większa opłata za DPS. MOPS upiera się żeby sprzedać to mieszkanie. Jak będą wyglądały opłaty jak mama sprzeda to mieszkanie czy wszystkie pieniądze będą zabrane na opłacenie DPS czy tylko część i czy gdybym to ja robiłam opłaty jako córka to też wliczą do mamy dochodu?
Odpowiedź: Zgodnie z Ustawą o pomocy społecznej, opłatę za DPS wnoszą kolejno: mieszkaniec domu (maks. 70% swojego dochodu), następnie małżonek i zstępni (dzieci, wnuki), a na końcu gmina. Dochód w jej rozumieniu, to nie tylko emerytura/renta, ale także m.in. czynsz z najmu mieszkania oraz jednorazowe kwoty, które ustawa traktuje jako dochód jednorazowy (np. środki ze sprzedaży nieruchomości, przeliczone na miesiące). Gmina nie może zabrać 100% dochodu mamy – z dochodu mamy potrącane jest maksymalnie 70%, reszta zostaje dla niej (na własne potrzeby).
Kwota uzyskana ze sprzedaży mieszkania jest w praktyce traktowana jako jednorazowy dochód i rozliczana np. w ten sposób, że przez rok do miesięcznego dochodu mamy dolicza się 1/12 ceny sprzedaży (konkretne rozwiązanie może wynikać z lokalnej praktyki OPS/MOPS). Na przykład, jeśli mieszkanie zostanie sprzedane za 240.000 zł, to przez 12 miesięcy do dochodu mamy dolicza się 20.000 zł miesięcznie, a od tej sumy i jej emerytury gmina może żądać opłaty do 70%, czyli opłata za DPS w praktyce będzie maksymalna (pełny koszt utrzymania) dopóki te środki są wliczane do dochodu.
Po upływie okresu, w którym ta kwota jest traktowana jako dochód (najczęściej właśnie 12 miesięcy), dochodem znowu zostaje głównie emerytura/renta mamy i opłata za DPS spada do 70% tej emerytury/renty, a resztę kosztów dopłaca gmina i ewentualnie dzieci, w granicach ich możliwości dochodowych. Środki ze sprzedaży formalnie pozostają własnością mamy, tzn. OPS nie ma prawa zabrać pieniędzy np. z konta bankowego, natomiast decyzją administracyjną ustala tak wysoką odpłatność, że w praktyce te pieniądze są stopniowo przeznaczane na opłaty za DPS.
Posiadanie pustego mieszkania bywa uznawane przez gminy za majątek, który powinien zostać wykorzystany na pokrycie kosztów DPS (np. poprzez sprzedaż albo najem), ponieważ gmina oczywiście chce uniknąć dopłacania z własnego budżetu, jeżeli nie jest to konieczne. Jednakże gmina nie może jednostronnie sprzedać mieszkania ani go przejąć, bo do tego musiałaby być zgoda właściciela (mamy lub opiekuna/kuratora, jeśli jest ubezwłasnowolniona). Gmina może jednak stawiać sprzedaż/najem mieszkania jako warunek uzyskania częściowego zwolnienia z opłat albo jako argument, że rodzina powinna ponosić większe koszty.
Jeżeli Ty, jako córka, opłacasz czynsz i media za mieszkanie mamy ze swoich pieniędzy (bez umowy najmu, bez przelewania tych kwot do mamy), to nie jest to dochód mamy – to Twój wydatek na jej rzecz. OPS nie powinien doliczać tych kwot do dochodu mamy, bo dochód to faktyczne wpływy pieniężne lub niektóre świadczenia na rzecz mamy, a nie opłacone przez córkę rachunki. OPS może natomiast próbować zawrzeć z Tobą umowę na współfinansowanie pobytu mamy w DPS, jeśli Twój dochód przekracza 300% kryterium dochodowego (obecnie 300% kryterium na osobę w rodzinie), czyli obliczyć, ile maksymalnie możesz dopłacać. I twierdzić, że skoro utrzymujecie pustą nieruchomość, to jest to majątek, z którego powinna być finansowana opłata za DPS, i na tej podstawie naciskać na sprzedaż lub wynajem. Istotne dla Ciebie jest, abyś nie przelewała dodatkowych środków na konto mamy, bo to już mogłoby zostać przez OPS potraktowane jako zwiększenie jej dochodu (i tym samym większa opłata).
Poproś MOPS/OPS o pisemne wyjaśnienie, na jakiej podstawie prawnej domagają się sprzedaży mieszkania (powołania na konkretny artykuł ustawy o pomocy społecznej, uchwały rady gminy itp.). Sprawdź w decyzji o odpłatności za DPS, jaki dokładnie dochód mamy przyjęto, i czy wliczono weń coś ponad emeryturę (np. rzekomy dochód z mieszkania); jeśli tak, masz prawo się odwołać od takiej decyzji w terminie 14 dni. Przeanalizuj, czy w Twojej gminie istnieje możliwość zwolnienia lub częściowego zwolnienia z opłat dla Ciebie jako córki – rada gminy może w uchwale wprowadzić korzystniejsze zasady niż ustawa (np. zwalniać z opłat ze względu na sytuację życiową).