Ława przysięgłych czyli społeczne sądy nad sędziami, prokuratorami i konsekwencje
Osądzenie przestępców w togach czyli zwłaszcza sędziów i prokuratorów, powinno zostać powierzone obywatelom, społeczeństwu. Kiedyś bodaj redaktor Jacek Żakowski oburzał się na takie propozycje, żeby obywatele osądzali i że to pachnie trybunałami ludowymi czy też sądami ludowymi. No a co masz Pan w Stanach Zjednoczonych Ameryki? Ławy przysięgłych czyli właśnie trybunały ludowe, sądy ludowe tylko że cywilizowane (bo i generalnie cywilizacja postępuje) i o to chodzi żeby i w Polsce tak się działo. To obywatele orzekają w USA o winie lub braku tejże. Jak może domyślasz się Pan, trudniej ich, losowo wybieranych, korumpować niż polskie etatowe bydło w togach, być może w genach mające korupcję tudzież inne przestępstwa (złośliwość – przekroczenie uprawnień) zakodowane. Po tatusiu, po mamusi którzy też togi zakładali.
Oczywiście ława przysięgłych powinna orzekać we wszystkich sprawach, jak w USA. Tam masz bracie tzw. common law, po prostu. W sprawach karnych obywatele orzekają o winie a w sprawach cywilnych – ustalają fakty, co jest też niezmiernie ważne (mam wiedzę o tym, co wyprawiają w tym zakresie polscy “sędziowie”).
OK, dalej. Ja już kilkakrotnie na tym blogu poruszałem sprawy skandalicznych wyroków: przeoczenia faktów – dowodów (kilku w danej sprawie), błędy logiczne które szczerze tylko debil mógłby popełnić. Z ostrożności za każdym razem brałem pod uwagę formalnie iż to niecelowe błędy (ale sugerowałem też że ja w to nie wierzę). Z ostrożności, bo przecież jak który koleś tych nierobów / przestępców sądziłby mnie, to zapewne uzna, że to nie były celowe błędy (albo że nie ma błędów hahaha) i skaże mnie za publikowanie tego, że to na 100% przestępcy, czyli celowo (korupcyjnie, lub złośliwym niedopełnieniem obowiązków) skrzywdzili mnie.
Tymczasem jestem pewien, że żaden skład ławy przysięgłych w USA nie miałby wątpliwości, że są to celowe błędy, przeoczenia. I polscy obywatele też nie mieliby wątpliwości…. Nie mieliby wątpliwości w tych moich sprawach, nie mieliby wątpliwości w tysiącach, setkach tysięcy spraw na przestrzeni lat w całej Polsce, przekrętów prokuratorskich i sędziowskich. Albowiem trafnej oceny tego czy ktoś miał zamiar czy nie miał zamiaru, osoba bez prawniczego wykształcenia też może dokonać. I powiadam Wam, że prędzej w licznych sprawach skazanych do tej pory za oszustwo (niezapłacenie faktur, niezwrócenie pożyczek) można mieć wątpliwości czy faktycznie mieli zamiar, niż w przypadkach licznych przeoczeń i błędów “sędziów”. 😉
OK, wprowadzamy ten system na miejsce tej farsy doprowadzającej świadomych obywateli do białej gorączki. Farsy, przy której film “Miś” Stanisława Barei jest niczym jak chodzi o pokaz absurdu. Skazanych zostaje tylu “sędziów” i “prokuratorów” (oczywiście automatycznie na ryja wylecą z roboty), że nie ma kto tej roboty wykonywać – brak kadr, obstrukcje straszliwe, paraliż.
Rozwiązania – opcje widzę dwie. Pierwsza, to sprawdzanie dokonań wyrywkowo, losowo wybranych prokuratorów i sędziów, dokonań z ostatnich np. 15 lat. Wybieramy losowo i sprawdzamy. Zarzut, skazanie i pozostali zaczynają uczciwie pracować – zaprzestają przestępczej działalności, załóż się. Oczywiście losowanie można znów zarządzić po jakimś czasie a nawet należy. Druga opcja – sprawdzamy dokonania wszystkich i skazujemy każdego bydlaka czyli tego który dopuścił się przestępstwa, wyrządził szkodę. Podejrzewam, że wtedy cisza zaległaby w tych urzędach, bo (prawie) nikogo by tam nie było. 🙂 Bierzemy na ich miejsce aplikantów i studentów prawa. Gorzej niż jest na pewno nie będzie tylko lepiej.