Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Kredyt na nową firmę

7 komentarzy

Przewinęło się już wiele dyskusji w internecie, na licznych forach internetowych oraz na blogach. Czy osoba która zakłada swoją firmę i nie dysponuje kapitałem ani żadnym majątkiem – czy może otrzymać w banku kredyt dla firmy? Jestem już pewien, że nie i trudno mieć o to pretensje do banków, że nie chcą udzielać takich ryzykownych kredytów.

Pewien bank, nazwy nie podaję, prowadził i może wciąż prowadzi akcję reklamową promującą jego kredyt podobno dla nowej firmy, bez wymaganych zabezpieczeń i bez zaświadczeń o dochodach (co rozumie się samo przez się, skoro ma to być kredyt dla nowej firmy). Wyglądało więc na to, że pojawił się ewenement, ale tylko wyglądało, bo ewenementu nie mamy. Nic nowego – kredyt okazuje się nie być dostępnym na takich, jak sprecyzowane wyżej warunkach, a chodziło bankowi prawdopodobnie o to, aby pozyskać klientów na konto firmowe w tym banku, faktycznie dostępne dla nowych firm też.

Czy taka nierzetelna reklama opłaciła się? Obawiam że nie, bo wiele osób – początkujących przedsiębiorców w internecie pisało zawiedzionymi będąc, że już więcej ich noga w tym banku nie postanie. Jedyna opcja kredytu dla nowej firmy to ewentualnie najpierw wyjednanie kredytu kupieckiego u kontrahentów a później pod zastaw kredyt w banku. Są jeszcze pożyczki pozabankowe dla firm, ale zaciąganie pożyczki z oprocentowaniem rzeczywistym wynoszącym 100% w skali jednego roku, to dla większości nowych firm absurd.

Swoją drogą, dobre oferty kredytów dla firm są tutaj.

18 września, 2014

kategoria kredyty

Komentarze do 'Kredyt na nową firmę'

Subscribe to comments with RSS

  1. Szerokie kręgi zatacza wieść o tym, jakoby FM Bank udzielał kredytów dla całkowicie nowych firm bez żadnego zabezpieczenia, dosłownie od pierwszego dnia działalności firmy. Aż tak dobrze to nie ma. FM Bank owszem, udziela kredytów na start dla firm dopiero co zarejestrowanych i prowadzących działalność nie dłużej niż rok a i kwota takiego kredytu nie jest bagatelna bo wynosi nawet 80 – 100 tysięcy złotych. Jest tylko jedno "ale" a mianowicie są to kredyty przyznawane tylko przy gwarancji EIF (do 80 tys,. zł.) albo z poręczeniem JEREMIE (do 100 tys. zł.). EIF to skrót od Europejski Fundusz Inwestycyjny a JEREMIE to inicjatywa pozadotacyjnego wsparcia mikro, małych i średnich firm przede wszystkim tych w początkowej fazie działalności poprzez finansowanie inwestycji o zwiększonym ryzyku kredytowania. Beneficjentami inicjatywy są przede wszystkim przedsiębiorstwa znajdujące się w początkowej fazie rozwoju.

    Cóż więc dodać? Powodzenia życzę w staraniu się o pozyskanie gwarancji kredytowej od EIF albo poręczenia kredytu przez JEREMIE. A kilka ofert kredytów dla firm polecamy poniżej.

    Jan Kłos

    31 Paź 14 o 13:32

  2. Osoby rozpoczynające prowadzenie działalności gospodarczej często cierpią z powodu braku funduszy. Mają wizje rozwoju, strategii, czy słuszne to różnie z tym bywa, ale im się wydaje że tak. Niestety, realizacje planów wymagają posiadania środków pieniężnych. Wpisują więc tacy przedsiębiorcy hasła w internecie typu “kredyty na start” ale po sprawdzeniu ofert w tym po rozmowach z pracownikami banków okazuje się, że nie dla nich kredyt.
    Kredyty dla firm to zawsze dla banku niepewność moim zdaniem większa jak w przypadku kredytów dla osób prywatnych. Wiele zagrożeń czyha na firmy, w tym to związane z udzielaniem przez nie same kredytu kupieckiego ich klientom. Opóźnianie zapłaty oraz często też brak zamiaru zapłaty, powodują, że firma z kredytem która nie może odzyskać swoich biznesowych należności, nie będzie w stanie spłacać kredytu. Na takie złe transakcje podatne są właśnie szczególnie nowe firmy, których właściciel potrzebują szybkiego zysku a także w euforię popadają mając nowego klienta. Przede wszystkim jednak trudno przewidzieć, czy nowa firma utrzyma zdobędzie dla siebie część rynku i czy utrzyma się na tym rynku, czy niedoświadczony właściciel trafnie ocenia możliwości i wybiera strategię. Rzeczywistość pokazuje, że często niestety nie i wiele z nowych firm po kilku miesiącach nawet jest likwidowanych. Dlatego kredytowanie nowych firm jest tak ryzykowne i dlatego banki nie są skłonne udzielać kredytu firmom które działają dopiero kilka miesięcy.

    empiryk

    17 Gru 14 o 10:45

  3. Z pomocą nowym firmom które w banku kredytu otrzymać nie zdołały (nie próbowały, bo wiedzą, że nie mają na to cienia szansy) przychodzi Provident Polska S.A. Firma ta oferuje pożyczkę dla firm w kwocie do 10 tysięcy złotych i zdumiewa to że, jak piszą na swej stronie internetowej, wymagania jak chodzi o zdolność kredytową są praktycznie żadne. Czytamy tam bowiem o minimum formalności, że wystarczy dowód osobisty, wydruk CEiDG z ostatnich 30 dni oraz adres e-mail. I to wszystko,

    Anonim

    28 Wrz 21 o 03:02

  4. Rzesze absolwentów szkół marzą o własnej firmie i karierze biznesmena – bogacza. Wielu z nich układało sobie w głowach biznes plan na przyszła działalność gospodarczą i są przeświadczeni o tym, że ich pomysł na własny biznes jest świetny. Większość z nich jeszcze nie dysponuje jednak żadnym kapitałem ani mieniem a często w start i rozwój firmy trzeba mocno zainwestować.
    Zdając sobie z tego sprawę, często jednak nie zdają sobie sprawy z tego jak trudno załatwić nowemu przedsiębiorcy kredyt dla firmy. Reklamy kredytów mogą swą treścią wprowadzić w błąd w tym zakresie. A fakty są takie, że żaden bank nie przyzna kredyt na start firmy jeżeli kredytobiorca nie jest w stanie zaoferować zabezpieczenia tego kredytu, zwykle wymagana jest hipoteka. Nie inaczej jest jak chodzi o kredyt hipoteczny jak i w ogóle kredyty zabezpieczone albo leasing samochodowy bądź inny – pomimo tego, że zabezpieczeniem kredytu jest kredytowana nieruchomość a przedmiot leasingu pozostaje własnością firmy leasingowej, to nowy przedsiębiorca nie ma szans na żaden z tych produktów finansowych, przynajmniej nie od pierwszego dnia prowadzenia działalności gospodarczej. Niektóre reklamy niektórych takich produktów finansowych wprost po prostu wprowadzają w błąd, że jednak owszem.
    Przyjdzie więc nieco przesunąć w czasie założenie własnego biznesu i zatrudnić się „u kogoś” aby zaoszczędzić trochę kapitału na start własnej firmy oraz ewentualnie wziąć kredyt mając już umowę na czas nieokreślony i przeznaczyć te pieniądze na rozwój firmy.

    Foxy

    2 Paź 21 o 07:02

  5. A jak się przedstawiają możliwości otrzymania kredytu hipotecznego dla nowej firmy jednoosobowej?

    Daniel

    7 Paź 21 o 09:33

  6. Problem z uzyskaniem również kredytu hipotecznego niewątpliwie będą mieć nowe firmy. Podobnie jak w przypadku kredytu inwestycyjnego i każdego innego, też. Nowy przedsiębiorca który prowadzi działalność gospodarczą dopiero na przykład od trzech miesięcy, kredytu nie uzyska – bank odmówi. Wydaje się to niektórym osobom dziwne o tyle, że kredyty dla firm na działalność gospodarczą (obrotowe) dostępne są także dla nowych firm jeżeli kredytobiorca jest właścicielem nieruchomości na której bank może ustanowić hipotekę zabezpieczająca spłatę kredytu. Zwróćmy jednak uwagę na to, że pracownik etatowy, gdy po trzech miesiącach otrzyma umowę o pracę na czas nieokreślony – już ma szanse na kredyt hipoteczny o ile jego zarobki nie są zbyt niskie. Jednak w przypadku przedsiębiorcy ryzyko jest wyższe w porównaniu z etatowym pracownikiem. Temu owszem, może przytrafić się utrata pracy ale przedsiębiorca z kolei może zbankrutować i to jest bardziej prawdopodobne niż utrata pracy przez pracownika i nieznalezienie nowej pracy. Bankructwu przedsiębiorcy często towarzyszą długi i to długi publicznoprawne czyli wobec Skarbu Państwa: zaległe składki ZUS, zaległe podatki. Egzekucja tego rodzaju zobowiązań ma pierwszeństwo przed egzekucją między innymi należności właśnie i bankowych.

    stymul

    7 Paź 21 o 11:48

  7. A leasing samochodu albo innych przedmiotów niezbędnych w prowadzeniu firmy? I tu też problem dla nowych przedsiębiorców, tu też trzeba się wykazać dochodami i nie wystarczy to, że przedmiot leasingu pozostaje własnością firmy leasingowej. Każdy więc młody człowiek marzący o własnej firmie powinien uświadomić sobie omówione ograniczenia w możliwościach kredytowanego finansowania. I jak wcześniej kto napisał, albo na jakiś czas zatrudnić się w zakładzie pracy aby odłożyć środki finansowe i firmę zakładać dopiero po zgromadzeniu niezbędnych własnych funduszy, albo też starać się równolegle rozkręcać biznes stopniowo. No, jeszcze wchodzą w grę pożyczki zabezpieczone od prywatnych inwestorów oczywiście pod warunkiem że ktoś ma własną nieruchomość i że znajdzie takowego inwestora i dogada się co do kosztu takiej pożyczki.

    batorej

    9 Paź 21 o 09:54

Skomentuj