Komornik a brak pracy
Od czasu do czasu pytany jestem, czy jest sens kierować do komornika sprawę przeciwko dłużnikowi o którym już teraz wiadomo, że nie jest nigdzie zatrudniony i nie ma żadnych innych oficjalnych dochodów.
Był taki czas, że mając mnóstwo zapytań o windykację i zleceń tyle, że nie byłem w stanie wszystkich realizować, wszedłem w przestępczy układ z pracownicą ZUS która sprawdzała mi w ZUS-owskiej bazie, czy dłużnik jest zatrudniony, gdzie i ile zarabia (można to było obliczyć na podstawie wysokości odprowadzanej składki ubezpieczeniowej). Jeżeli dłużnik otrzymywał emeryturę, to też wiedziałem. Płaciłem jej 50 złotych od łebka. Jeżeli sprawdzenie było negatywne tzn. brak płatnika składek czyli dłużnik bez pracy lub wynagrodzenie minimalne, to odmawiałem przyjęcia zlecenia windykacji przeciwko takiemu dłużnikowi.
Praktyka pokazuje, że skuteczne egzekucje przeciwko dłużnikom którzy oficjalnie nie pracują (albo pracują tylko na stawce minimalnej ustawowej) należą do rzadkości. Na koncie bankowym taka osoba zwykle nie posiada środków. Egzekucja z ruchomości stanowiących wyposażenie mieszkania zwykle jest bezskuteczna ponieważ ruchomości nie są nowe a przez to nie są atrakcyjne handlowo. Takie osoby o ile mają samochód na siebie, to jest to samochód stary i niewiele wart i egzekucje z takich pojazdów coraz częściej też są bezskuteczne. Własnej nieruchomości taka osoba też zwykle nie posiada a jeżeli nawet posiada, to obciążoną hipotekami przewyższającymi wartość nieruchomości. Czasem taka osoba posiada współwłasność w mieszkaniu a egzekucje z udziału w mieszkaniu też nie cieszą się dużym powodzeniem generalnie. Zresztą, w ogóle nieruchomości zamieszkałem zwykle odstraszają potencjalnych nabywców.
Kiedyś jakiś dłużnik zapytał mnie, czy komornik może (czyli czy ma prawo) prowadzić egzekucje przeciwko osobie bez pracy. No tak, ma prawo ale najczęściej takie egzekucje są właśnie bezskuteczne. Podobnie w przypadku utraty pracy przez dłużnika w toku egzekucji komorniczej. Niedawno udzieliłem odpowiedzi na pytanie: Dowiedziałem się, że mojemu dłużnikowi grozi utrata pracy (ma zostać zlikwidowana firma w której on pracuje) a do tej pory przez ponad pół roku należność moją komornik ściągał tylko z jego wynagrodzenia. Czy po utracie pracy będzie realna szansa na dalszą stopniowo skuteczną egzekucję? Czy coś mogę w tym kierunku zrobić jako wierzyciel? Odpowiedź i w tym przypadku jest taka, że to zależy od tego, czy dłużnik ma jakiś majątek i od Pana wniosków egzekucyjnych. Należy zawnioskować o przeprowadzenie egzekucji ze wszystkich możliwych składników majątku dłużnika czyli z rachunku bankowego, z nadpłaty podatku, z ruchomości (samochodu, wyposażenia mieszkania…) i z nieruchomości o ile dłużnik takowe posiada. W praktyce niestety najczęściej jest tak, że jeśli egzekucja z wynagrodzenia za pracę jest bezskuteczna, to z pozostałych składników majątku też i to nawet gdy dłużnik coś tam posiada, tzn. wyposażenie mieszkania a nawet licytacja samochodu i mieszkania często nie dochodzi do skutku (z powodu braku zainteresowania).
Zaktualizowano 09 czerwca 2025 r.