Kolizja z dzikim zwierzęciem a odszkodowanie od zarządcy drogi krajowej
Pytanie: Czy za zderzenie auta z jeleniem mogę uzyskać odszkodowanie od ubezpieczyciela drogi krajowej? Nie było tam znaku a przez ostatnich 5 lat na tym odcinku 2km było tych zdarzeń 10 gdzie była wezwana policja.
Odpowiedź: Odpowiedzialność zarządcy drogi (Skarbu Państwa / GDDKiA przy drodze krajowej) opiera się na zasadach ogólnych z art. 415 i 417 k.c. – musisz wykazać szkodę, zawinione zaniedbanie (np. brak znaku, mimo znanego zagrożenia) oraz związek przyczynowy. Sądy przyjmują, że zarządca odpowiada za skutki zderzeń z dziką zwierzyną, jeśli nie ustawił znaku A‑18b na odcinku, gdzie obiektywnie istniało stałe zagrożenie (częste wtargnięcia zwierząt potwierdzone statystykami, notatkami policji itp.). Skarb Państwa nie ponosi odpowiedzialności, jeśli zdarzenie nastąpiło na odcinku, który nie dawał podstaw do ustawienia znaku; sam fakt, że akurat zdarzyło się, że wyskoczył jeleń, nie wystarczy.
Twój argument, że na 2 km odcinku było 10 zgłoszonych zdarzeń w 5 lat, zmierza dokładnie w kierunku wykazywania, że zagrożenie nie było incydentalne, a więc były podstawy do ustawienia znaku. Aby realnie myśleć o odszkodowaniu od ubezpieczyciela zarządcy drogi, powinieneś przedstawić dowody szkody (kosztorys naprawy, zdjęcia uszkodzeń, dane pojazdu, ewentualnie faktury), okoliczności zdarzenia (notatka policyjna z miejsca kolizji, wskazująca, że doszło do zderzenia z jeleniem na konkretnej drodze krajowej, kilometrze, dacie i godzinie). Do tego wskazać brak oznakowania (zdjęcia odcinka drogi pokazujące, że na tym 2‑km fragmencie nie ma znaku A‑18b ani przed, ani za miejscem zdarzenia), dane o wcześniejszych zdarzeniach (informacje/statystyki z policji lub zarządcy drogi o wypadkach ze zwierzyną na tym samym odcinku i owe 10 zdarzeń w 5 lat dobrze byłoby udokumentować), ewentualnie też zeznania świadków, mieszkańców, służb, że zwierzyna regularnie tam wychodzi. To wszystko w celu wykazania/uprawdopodobnienia, że zarządca miał lub powinien był mieć wiedzę o powtarzającym się zagrożeniu, a mimo tego nie ustawił znaku i gdyby znak był, zachowałbyś szczególną ostrożność i szkoda prawdopodobnie by nie powstała.
Następnie ustal zarządcę drogi (dla drogi krajowej będzie to najczęściej GDDKiA – konkretny oddział) i jego ubezpieczyciela OC. I złóż do ubezpieczyciela zgłoszenie szkody z tytułu OC zarządcy drogi, opisując zdarzenie oraz akcentując: brak znaku A‑18b, statystykę wcześniejszych wypadków na tym odcinku, załączając notatkę policyjną i zdjęcia. Możesz równolegle skorzystać z własnego AC – wtedy ubezpieczyciel AC może rozważyć regres do zarządcy, jeśli uzna jego winę. W razie odmowy wypłaty lub zaniżenia odszkodowania pozostaje Ci wniesienie powództwa przeciwko Skarbowi Państwa (reprezentowanemu przez zarządcę drogi) i/lub jego ubezpieczycielowi, powoławszy się się na art. 415, 417 i 822 k.c. oraz orzecznictwo dotyczące braku znaku A‑18b przy znanym zagrożeniu.
Witam serdecznie miał ktoś taką sytuację. Chodzi o to miałem kolizję z sarną w terenie zabudowanym nie było znaku ostrzegającego o zwierzynie. Czy mam jakieś szanse na odzyskanie pieniędzy za szkodę? Gdzie w ogóle się udać? Była policja spisała notatkę. Byłbym wdzięczny za wszelką poradę
Pozdrawiam
Anonim
27 kw. 26 o 11:01
Jeśli masz AC, zgłoś szkodę do swojego ubezpieczyciela, to najprostsza i zazwyczaj skuteczna droga do odszkodowania, ale możesz stracić zniżkę. Bez AC możesz próbować dochodzić odszkodowania od zarządcy drogi (gmina, powiat, GDDKiA), ale trzeba udowodnić jego zaniedbanie a zwłaszcza, że brak znaku o zwierzynie był błędem w miejscu znanym z kolizji. Jednak tylko brak znaku nie gwarantuje wygranej; sądy dość ostrożnie obciążają zarządców za dzikie zwierzęta na drodze.
admin
27 kw. 26 o 12:02
Witam, miałem zderzenie z sarną na drodze ekspresowej S5. Na odcinku drogi, na którym doszło do zdarzenia, nie było ustawionego znaku ostrzegawczego A-18b „zwierzęta dzikie”.
W związku z tym chciałbym zapytać, czy ktoś miał podobny przypadek i czy zarządca drogi poczuł się do odpowiedzialności za zaistniałą sytuację, czy też nie ponosi odpowiedzialności w takim przypadku.
Y
7 maj 26 o 20:08
Najczęściej zarządca drogi nie odpowiada automatycznie za zderzenie z sarną tylko dlatego, że nie ma znaku A‑18b, ale w pewnych sytuacjach udaje się taką odpowiedzialność wywalczyć – wymaga to jednak mocnych dowodów (statystyka kolizji, opinie, dokumenty) i zwykle sporu z ubezpieczycielem w sądzie.
admin
7 maj 26 o 20:16