Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Kolizja przy wysiadaniu pasażera taxi

Pytanie: Pasażer mający 0,25 mg w 1 dm sześciennym wydychanego powietrza jechał Uberem, pojazd nie był oznakowany jako taksówka ale był zamówiony w aplikacji. Kierowca zatrzymał się przy drodze, z taksówki wysiedli inny pasażerowie i zamknęli drzwi, wspomniany pasażer płacił za przejazd gotówką, po skończeniu zapłaty zapytał “czy ok?”, kierowca odpowiedział, że “ok”, pasażer otworzył drzwi a o drzwi zahaczyła inna przejeżdżająca taksówka i przerysowała swój bok pojazdu. Drzwi zamówionego wcześniej Ubera również się pogięły. Na miejsce została wezwana policja, wzięli dane i kazali czekać na informację. Policja wezwała pasażera w charakterze winnego tego zdarzenia. Kierowca taksówki nie zatrzymał się w miejscu postoju dla taksówek, za taksówką stały inne auta i ograniczały widoczność, kierowca nie ostrzegł pasażera o nadjeżdżającym samochodzie ani nie powiedział, że pasażer ma wysiąść od strony chodnika. Kto w tej sytuacji odpowiada i może być winny? Czy jest to wypadek komunikacyjny i przypisuje się winę osobie trzeciej? Czy pasażer będzie musiał zapłacić za szkody w Uberze i Taksówce?

Odpowiedź: Prawo i orzecznictwo uznają, że szkoda powstała przy wysiadaniu lub otwieraniu drzwi pojazdu jest szkodą w związku z ruchem pojazdu. TSUE i polskie sądy kilkukrotnie stwierdziły, że nawet stojący samochód, z którego pasażer otwierając drzwi uszkadza inny pojazd, pozostaje w ruchu, w tym pod kątem ubezpieczenia OC komunikacyjnego. Opisanbe zdarzenie jest więc typową szkodą komunikacyjną, a nie szkodą wyrządzoną przez osobę trzecią” zupełnie poza ruchem drogowym.

Reklama

Prawo o ruchu drogowym zabrania otwierania drzwi i wysiadania bez upewnienia się, że nie spowoduje to zagrożenia lub utrudnienia ruchu (art. 45 ust. 1 pkt 3 PoRD). Naruszenie tego obowiązku może rodzić odpowiedzialność z art. 415 k.c. W orzecznictwie zaznacza się, że to pasażer musi upewnić się, czy może bezpiecznie otworzyć drzwi; sądy stwierdzają, że bezpośrednią przyczyną wypadku było otwarcie drzwi przez pasażera i przypisują mu winę, mimo że auto stało w miejscu, które samo w sobie nie było niebezpieczne. W sensie prawnym policja słusznie bada więc, czy pasażer ponosi winę lub co najmniej współwinę za kolizję.

Szkoda spowodowana działaniem pasażera przy wysiadaniu (otwieranie drzwi, uderzenie w inny pojazd) najczęściej jest kwalifikowana jako szkoda w związku z ruchem mechanicznego środka komunikacji, za którą odpowiada posiadacz pojazdu na zasadzie ryzyka (art. 436 k.c. w zw. z art. 435 k.c.). W praktyce za uszkodzenie innego auta przy otwarciu drzwi płaci ubezpieczyciel OC samochodu, z którego wysiada pasażer, a nie sam pasażer z własnych środków, choć zakład ubezpieczeń może potem rozważać regres wobec pasażera przy rażącym zawinieniu. Kierowca taksówki ma obowiązek zachować szczególną ostrożność, przejeżdżając obok stojących pojazdów i potencjalnie wysiadających pasażerów; mimo to w podobnych sprawach sądy zazwyczaj uznają, że bezpośrednią przyczyną jest jednak nagłe otwarcie drzwi, a nie samo przejeżdżanie obok. To, że nie stał na wyznaczonym postoju taxi, raczej nie przerzuca na niego głównej odpowiedzialności, ale może mieć znaczenie przy ewentualnym udziale w winie (współprzyczynienie). Możliwa jest więc sytuacja, w której ubezpieczyciele uznają współodpowiedzialność – ale dominujący ciężar zwykle przypisuje się osobie otwierającej drzwi.

Reklama

Należy tu rozdzielić dwie kwestie: odpowiedzialność wobec poszkodowanych oraz odpowiedzialność regresową wobec ubezpieczyciela lub kierowcy Ubera. Jak chodzi o szkodę w taksówce, to odszkodowanie powinna pokryć polisa OC posiadacza pojazdu Ubera. Pasażer nie płaci bezpośrednio taksówkarzowi, chyba że z jakiegoś powodu brak ochrony OC (co w przypadku Ubera w praktyce raczej nie powinno wystąpić). Jak chodzi natomiast o szkodę na Uberze (pogięte drzwi), to posiadacz (kierowca Ubera) ponosi odpowiedzialność za ruch własnego pojazdu i zgłasza szkodę do swojego AC/OC (w zależności od konstrukcji i tego, czy szkoda jest wewnętrzna). Kierowca może próbować dochodzić regresu/odszkodowania bezpośrednio od pasażera z art. 415 k.c., twierdząc, że to pasażer zawinił, nie zachowując należytej ostrożności przed otwarciem drzwi. Czy taki regres będzie skuteczny, zależy od konkretnych ustaleń (czy kierowca zatrzymał się bezpiecznie, czy mógł i powinien ostrzec, czy pasażer mógł obiektywnie ocenić sytuację przy ograniczonej widoczności itd.).
Reklama

Nie bez znaczenia jest też zachowania kierowcy Ubera. To, że zatrzymał się w miejscu z ograniczoną widocznością, nie poinformował, żeby wysiadać od strony chodnika i nie ostrzegł o nadjeżdżającym pojeździe, może być argumentem na to, że sam przyczynił się do powstania szkody i nie dopełnił obowiązku zachowania szczególnej ostrożności wobec pasażera, który wysiada w trudnych warunkach. To z kolei może osłabiać ewentualny regres wobec pasażera i sprzyjać ustaleniu współodpowiedzialności kierowcy. Z kolei jak chodzi o wątek alkoholowy pasażera i odpowiedzialność karna/wykroczeniowa, to stężenie alkoholu dotyczy odpowiedzialności ewentualnie za inne czyny (np. wykroczenie związane z ruchem, jeśli policja uzna, że pasażer swoim zachowaniem spowodował zagrożenie), ale nie przekreśla z góry możliwości dochodzenia odszkodowania z OC, bo ubezpieczyciel odpowiada wobec osób trzecich niezależnie od tego, czy sprawca był po alkoholu. Policja może chcieć nałożyć mandat/wniosek do sądu za naruszenie art. 45 ust. 1 pkt 3 PoRD; tu kluczowe będzie, jak ocenią stopień Pana ostrożności przy otwieraniu drzwi. Jeżeli dojdzie do wyroku skazującego za wykroczenie, będzie to mocny argument dla ubezpieczyciela przy ewentualnym regresie, ale nadal szkody wobec taksówki rozliczy OC.

Reklama

1 marca, 2026