Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Klient uporczywie nie płaci za pobyt w hotelu i nie chce go opuścić.

Pytanie: Piszę w imieniu moich rodziców, którzy mają problem z pewnym klientem, który od miesięcy nie płaci za hotel, który oni prowadzą. Typ wymyśla jakieś niestworzone historie, obiecuje jakieś biznesy i ogromne pieniądze i tak od miesięcy. Dla mnie jest to oczywiste, że to oszust i jakoś udało mi się im przemówić do rozsądku. Natomiast, jeśli chodzi o tego klienta, nie wiadomo kto to tak naprawdę jest, nie mamy jego danych, żeby wystawić fakturę, a więc moje pytanie teraz brzmi: Co można zrobić, aby odzyskać choć część pieniędzy?

Odpowiedź: Można dochodzić od niego zapłaty za noclegi jak za bezumowne korzystanie z lokalu oraz za świadczone usługi hotelowe, ale kluczowe będzie natychmiastowe zakończenie pobytu, zdobycie danych identyfikujących i szybkie zabezpieczenie dowodów. Choć brak danych bardzo utrudnia windykację, wciąż da się coś zrobić, ale trzeba działać natychmiast.

I tak też, natychmiast zażądajcie zapłaty za dotychczasowy pobyt (pisemne wezwanie, choćby wydruk + podpis klienta na kopii) i wyznaczcie krótki termin, np. 1–2 dni, informując, że brak zapłaty oznacza wymeldowanie / odmowę dalszych noclegów. Jeśli nadal mieszka, to powołując się na brak zapłaty i brak danych do rozliczenia usługi, przerwijcie świadczenie usług – odmowa świadczenia dalszych usług hotelowych, wezwanie policji, gdyby odmawiał opuszczenia obiektu – wtedy policja może ustalić jego dane z dokumentu, o czym w dalszej części porady. Policja może też pomóc w usunięciu go z hotelu. Gość hotelowy nie jest lokatorem w rozumieniu ustawy o ochronie praw lokatorów, więc nie stosuje się do niego klasycznej eksmisji komorniczej z wyrokiem sądu tak jak z mieszkania. Zabezpieczcie wszystkie dowody: zapisy z monitoringu, korespondencję (SMS, e‑maile, komunikatory), ewentualne nagrania z recepcji (rozmowy o terminach płatności, jego obietnice), zapisy rezerwacji w systemie, notatki z rozmów (daty, treść, świadkowie).

W hotelu macie prawo żądać od gościa podstawowych danych (imię, nazwisko, adres, kontakt), bo są niezbędne do realizacji i rozliczenia usługi oraz dochodzenia roszczeń. Jeżeli odmawia okazania dokumentu, a nadal korzysta z pokoju i nie płaci, można wezwać policję w związku z podejrzeniem oszustwa / celowego niepłacenia; policja ma możliwość wylegitymowania i spisania danych. Poprosić policję o przyjazd choćby dla bezpieczeństwa przy wymeldowaniu – często samo to wystarcza, by delikwent nagle przynajmniej “odnalazł” dokument i zapłacił. Nawet bez formalnej umowy i faktury posiadacie roszczenie o zapłatę za korzystanie z pokoju (odszkodowanie za bezumowne korzystanie z lokalu), w wysokości ceny, jaką zasadniczo pobieracie. Można dochodzić też odszkodowania uzupełniającego, jeśli szkoda przewyższa normalną cenę (np. dodatkowe koszty, zniszczenia) jak również odsetek za opóźnienie od dnia, w którym powinien zapłacić (np. koniec każdego tygodnia / miesiąca pobytu).

Gdy będziecie już w posiadaniu jego danych, wówczas wysyłacie przedsądowe wezwanie do zapłaty (zakreślony termin, numer konta, wysokość należności i odsetek) a wobec brak efektu – pozew o zapłatę (najprościej w postępowaniu upominawczym) na podstawie: cennika, potwierdzeń rezerwacji, kart pobytu, notatek, nagrań, świadków. Należy tu jednak zauważyć, że postępowania egzekucyjne przeciwko takim “typom” najczęściej są bezskuteczne, ponieważ oficjalnie nie posiadają dochodów i majątku. Jednak już podczas pierwszej wizyty policji możecie zgłosić podejrzenie wyłudzenia usługi hotelowej, czyli oszustwa za które grozi pozbawienie wolności. W niektórych przypadkach obawa przed skazaniem na więzienie powoduje, że takie osoby regulują zobowiązanie finansowe. ​

Na przyszłość zawsze przy meldunku żądajcie podania z dokumentu tożsamości: imienia, nazwiska, nr PESEL i adresu i spisanie danych do karty pobytu – jest to zgodne z RODO, bo dane są niezbędne do rozliczenia usługi i dochodzenia roszczeń.

Reklama
Reklama

13 stycznia, 2026