Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Jak zrezygnować z udziału w samochodzie?

Pytanie: Jestem współwłaścicielką auta. Chcę zrezygnować ze swojego współudziału w tym aucie. Nie oczekuję żadnej rekompensaty. Niestety drugi współwłaściciel nie chce przejąć moich udziałów i stać się jedynym właścicielem. Podejrzewam, że może chodzić o komornika. Co mogę zrobić aby pozbyć się tej współwłasności? Czytałam na necie, że podobno można zrzec się na skarb państwa – gminę, ale nie wiem czy to prawda i jak to zrobić? Czy ewentualnie można jakoś umorzyć te udziały bez zgody współwłaściciela?

Odpowiedź: Art. 180 k.c. definiuje tzw. porzucenie rzeczy ruchomej, czyli wyzbycie się posiadania z zamiarem utraty własności; wtedy rzecz staje się niczyja. W przypadku samochodu jednak wiąże się to z odpowiedzialnością za wrak, kosztami usunięcia, mandatem, a przejęcie przez gminę następuje tylko w szczególnych trybach (np. pojazd usunięty z drogi jako wrak, potem nieodebrany przez 6 miesięcy). Nie istnieje taki tryb, że “udaję się do urzędu/gminy i zrzekam się udziału w aucie”, jak to funkcjonuje w przypadku nieruchomości, kiedy to można w akcie notarialnym zrzec się własności. Poza tym, gmina nie ma obowiązku przyjąć samochodu ani Twojego udziału, a porzucenie samochodu może skończyć się karami i dochodzeniem kosztów wobec dotychczasowego właściciela.

Reklama

Najprościej byłoby przenieść Twój udział na drugiego współwłaściciela (darowizna, sprzedaż za symboliczną kwotę, umowa zniesienia współwłasności), ale to wymaga jego zgody i podpisu na umowie cywilnoprawnej. Bez jego udziału żadna zwykła umowa nie zostanie zawarta (co zresztą wynika z pojęcia “umowa”), bo przy przeniesieniu udziału w rzeczy wspólnej potrzebna jest zgoda stron – nie wystarczy jednostronne oświadczenie o rezygnacji. Skoro jednak druga osoba odmawia tego, pozostaje Ci tryb sądowy.

Każdy współwłaściciel może w każdym czasie żądać zniesienia współwłasności przed sądem, nawet gdy inni współwłaściciele nie zgadzają się na zniesienie współwłasności. Sąd nie może odmówić samego zniesienia współwłasności (chyba że strony wcześniej w ważnej umowie czasowo wyłączyły takie żądanie), natomiast decyduje o sposobie zniesienia. W przypadku samochodu możliwe są dwa warianty zniesienia współwłasności: przyznanie auta jednemu współwłaścicielowi z obowiązkiem spłaty drugiego albo sprzedaż auta (np. licytacja, sprzedaż przez komornika lub z wolnej ręki) i podział ceny uzyskanej ze sprzedaży między współwłaścicieli. Skoro Ty nie chcesz pieniędzy, możesz we wniosku do sądu napisać, że żądasz zniesienia współwłasności przez przyznanie całego auta drugiemu współwłaścicielowi i zrzekasz się jakichkolwiek spłat z tego tytułu. Sąd nie ma obowiązku przyjąć tej propozycji, ale często ją uwzględnia, jeśli nie narusza to rażąco interesów innych uczestników.

Reklama

Jednostronne “zrzeczenie się” udziału w ruchomości bez nabywcy powoduje co najwyżej porzucenie rzeczy (auto staje się niczyje po skutecznym wyzbyciu się posiadania z zamiarem utraty własności). Jak wspomniałem na wstępie, w przypadku samochodu oznaczałoby to: wrak, odpowiedzialność za sposób postoju do momentu formalnego przejęcia, ryzyko mandatów i obciążenia kosztami odholowania i złomowania, a mimo tego nie masz gwarancji, kiedy i czy w ogóle gmina przejmie własność. Co dodatkowo ważne, jeśli podejrzewasz, że w tle jest komornik, wszelkie próby tzw. ucieczki z majątkiem (choć Ty akurat nic na tym nie zyskujesz) mogą być oceniane negatywnie oceniane, zwłaszcza gdy dłużnikiem jest drugi współwłaściciel. Komornik i tak może prowadzić egzekucję z jego udziału w aucie, niezależnie od Twoich ruchów.

Reklama

11 lutego, 2026