Jak zabezpieczyć dostęp do pieniędzy na koncie małżonka po jego śmierci
Pytanie: Mamy z mężem osobne konta bankowe w różnych bankach. Z tego co wiem w wypadku śmierci jednego z nas drugie nie można wypłacić pieniędzy z konta bez postępowania, spadkowego. Czy można jakoś to rozwiązać. Dać pełnomocnictwo w banku na wypadek śmierci czy jeszcze coś innego zrobić? Mamy dzieci i nie chcemy by w razie czego jedno z nas zostało z ograniczonym dostępem do środków na życie.
Odpowiedź: Pełnomocnictwo do rachunku bankowego wygasa z chwilą śmierci właściciela rachunku na mocy art. 101 § 2 k.c., więc pełnomocnik nie może wypłacać pieniędzy po śmierci posiadacza. Po śmierci właściciela bank blokuje konto; środki wchodzą do spadku i do czasu przedstawienia postanowienia o stwierdzeniu nabycia spadku lub aktu poświadczenia dziedziczenia nikt nie powinien nimi dysponować. A zatem, pełnomocnictwo jest skuteczne za życia mocodawcy, ale nie rozwiązuje problemu tuż po jego śmierci.
Prawo bankowe umożliwia jednak posiadaczowi rachunku (ROR, konto oszczędnościowe, lokata) złożyć dyspozycję wkładem na wypadek śmierci, czyli polecenie bankowi, aby po śmierci wypłacił środki wskazanym osobom. Krąg uprawnionych jest ograniczony – może to być tylko małżonek, wstępni, zstępni i rodzeństwo. Dyspozycja działa dopiero po śmierci właściciela rachunku, a wypłata następuje bez konieczności przedstawiania postanowienia sądu czy aktu poświadczenia dziedziczenia – wystarczy m.in. akt zgonu i dane zmarłego. Kwota objęta dyspozycją jest ograniczona ustawowo: łącznie (ze wszystkich dyspozycji złożonych do danego banku) nie może przekroczyć dwudziestokrotności przeciętnego wynagrodzenia w sektorze przedsiębiorstw bez nagród z zysku za miesiąc poprzedzający śmierć. Środki wypłacone z dyspozycji nie wchodzą do spadku, choć przy określonych naruszeniach mogą być dochodzone przez spadkobierców.
Każde z Was może więc złożyć dyspozycję, wskazując małżonka jako uprawnionego do wypłaty kwoty pokrywającej np. kilka–kilkanaście miesięcy typowych wydatków. Jeżeli rachunek bankowy jest wspólny (współposiadacze, np. małżonkowie), to każdy współposiadacz ma pełny dostęp do środków i może nimi dysponować niezależnie od drugiego. Po śmierci jednego współposiadacza konto zazwyczaj przekształca się w rachunek indywidualny drugiego, który zachowuje bieżący dostęp do pieniędzy, choć udział zmarłego nadal wchodzi do masy spadkowej wobec pozostałych spadkobierców. Możecie rozważyć założenie jednego wspólnego rachunku w dowolnym banku i trzymanie na nim środków bieżące wydatki. Reszta oszczędności może zostać na indywidualnych kontach.
Jak zaznaczyłem już, pełnomocnictwo działa wyłącznie za życia posiadacza rachunku, ale umożliwia drugiej osobie swobodny dostęp do konta (przelewy, wypłaty, płatności) w codziennych sytuacjach, gdy np. jedno z Was jest w szpitalu czy po prostu nie może się zająć finansami. Banki często rekomendują jednoczesne ustanowienie pełnomocnika oraz złożenie dyspozycji na wypadek śmierci – pełnomocnictwo na okres życia, dyspozycja na moment po śmierci. Proponowany model w waszej sytuacji, to – każde z Was nadaje drugiemu pełnomocnictwo do swojego rachunku – dla bezpieczeństwa codziennego. Każde z Was składa w swoim banku dyspozycję wkładem na wypadek śmierci na rzecz małżonka (ew. dzieci), na maksymalną lub przemyślaną kwotę, żeby zabezpieczyć płynność finansową po śmierci. Dla części środków (np. wszystkie wpływy wynagrodzenia lub oszczędności) zakładacie wspólny rachunek, z którego każde z Was może korzystać i który nie zostanie zablokowany drugiemu małżonkowi po śmierci współposiadacza.
Przy okazji polecam korzystne konta osobiste tutaj