Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Jak wyegzekwować zapłatę za pracę “na czarno”?

komentarze 2

Pytanie: Pracowałam przez pewien okres na czarno w tym że za grudzień nie otrzymałam wypłaty. Pracodawca zablokował nr i nie odbiera. Czy można jakoś ściągnąć to wynagrodzenie?

Odpowiedź: Nawet przy pracy „na czarno” pracownik taki może dochodzić wynagrodzenia za przepracowany czas i to zarówno przed sądem pracy, jak i zgłaszając sprawę do PIP, trzeba tylko udowodnić, że faktycznie pracowało się i na jakich warunkach.
​
Brak pisemnej umowy nie oznacza, że nie było stosunku pracy, ponieważ o tym decyduje faktyczne wykonywanie pracy za wynagrodzeniem, w określonym miejscu i czasie, pod kierownictwem “pracodawcy”. Za przepracowany okres przysługuje Ci wynagrodzenie (co najmniej w uzgodnionej wysokości, nie niższej niż minimalne) plus odsetki za opóźnienie od dnia, kiedy pensja miała być wypłacona. Pamiętać należy, że roszczenie o wypłatę wynagrodzenia przedawnia się po trzech latach od dnia wymagalności (czyli od terminu wypłaty pensji za grudzień). Przed podjęciem we wstępie wymienionych kroków, wystosuj do tego pracodawcy pisemne wezwanie do zapłaty z wyznaczeniem terminu np. siedmiu dni pod rygorem zgłoszenia sprawy do PIP i pozwu do sądu pracy. W ewentualnej skardze do PIP opisujesz okres pracy, obowiązki, ustalone wynagrodzenie i fakt, że nie wypłacono Ci pensji. tak samo w ewentualnym postępowaniu przed sądem pracy. Zgłoszenie pracy na czarno do PIP może skutkować dla pracodawcy grzywną i koniecznością uregulowania składek ZUS oraz podatku, ale Tobie jako pracownicy “na czarno” nie grozi odpowiedzialność za to, że to on nie dopełnił obowiązków, przed sądem z tego powodu też nic Ci nie grozi.
​

Reklama

Jak wspomniałem już, niezbędne są dowody na okoliczność wykazania, że faktycznie świadczyłaś pracę. Może to być korespondencja mailowa, sms-y, zdjęcia stanowiska pracy, przelewy na konto (o ile nie były to wypłaty z ręki do ręki) a także zeznania świadków, np. klientów tej firmy. Na przyszłość, gdyby znów przyszło Ci pracować na czarno, sugeruję nagrywać rozmowy z takim pracodawcą, oczywiście nie informując go o tym (masz do tego prawo jako uczestniczka rozmowy).

Reklama

20 stycznia, 2026

Komentarze do 'Jak wyegzekwować zapłatę za pracę “na czarno”?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Mój mąż znalazł ogłoszenie na kuriera na oficjalnej stronie InPostu. Najpierw dzwonił rekruter z InPostu, mówiąc o umowie o pracę, a potem odesłał go do koordynatorki z firmy pośredniej. Ta zmieniła wersję na umowę zlecenie i kazała mu stawić się o 7:00 rano w bazie.
    Na miejscu koordynatorka wzięła od niego dane i zniknęła. Przepracował dwa dni po czym pisał do niej we wtorek wieczorem z przypomnieniem o umowę. Napisała do niego “pogadamy jutro”. On napisał że woli przed pracą z samego rana pogadać i podpisać umowę a ona “zobaczymy jak się złapiemy”. No i w środę się nie złapali bo ona niby nie miała czasu..
    Koniec końców mąż przepracował tak 3 dni (poniedziałek – środa) po ok. 12 godzin dziennie, cały czas bez umowy, mimo że o nią dopytywał. W środę wieczorem napisał, że rezygnuje z braku umowy i poprosił o rozliczenie za 36 godzin (w przeliczeniu na najniższą krajową wychodzi ok. 900 zł na rękę).
    Koordynatorka teraz kręci: najpierw milczała, potem po przypomnieniu się przez męża napisała, żeby stawił się jutro o 8:00 osobiście na magazynie na „rozliczenie gotówkowe jako ROZLICZENIE JAZDY PASAŻERSKIEJ W OBSADZIE KURIERA”. ???Mąż nie ma jak podjechać i poprosił o przelew lub BLIK na podany numer, podając wyliczone godziny. Ona odpisuje, że ma przyjechać osobiście i tyle.
    Czy pracodawca/agencja może wymagać osobistego stawiennictwa po pieniądze w bazie i odmawiać przelewu na konto?
    Boję się, że na miejscu ona wyliczy go mniej niż najniższa krajowa, bo nawet napisała, ze rozliczy to jako “jazda pasażerska w obsadzie kuriera”. Cokolwiek w ich “nomenklaturze” to znaczy. On normalnie latał z paczkami, skanował skanerem, przerzucał paki 25kg do odbiorców itp…
    Ona kazała mu się stawić jutro na godzinę 8:00, a o 10:00 mąż ma umówioną konsultacje telefoniczną z Inspekcja Pracy, żeby przegadać tą sytuację. Co jak nie stawi się na godzinę 8? Czy może to być uznane, jako że on nie chce odebrać pieniędzy za wykonaną pracę?

    Karola

    17 wrz 26 o 18:16

  2. Nie, brak przyjazdu w żądanym terminie nie oznacza rezygnacji z pieniędzy, jeśli mąż pisemnie potwierdzi, że chce zapłaty, ale nie może przyjechać i prosi o przelew/BLIK lub inny termin. Niech nie podpisuje tego “rozliczenia jazdy pasażerskiej” ani pełnego rozliczenia, jeśli nie zgadza się kwota lub opis pracy. Może odpisać np. “Nie odmawiam odbioru wynagrodzenia za 36 godzin pracy. Nie mogę być jutro o 8:00. Proszę o przelew/BLIK lub inny termin oraz pisemne rozliczenie godzin i stawki. Nie zgadzam się na opis “jazda pasażerska”, ponieważ wykonywałem pracę przy paczkach i doręczeniach.”

    admin

    17 wrz 26 o 20:56

Skomentuj