Jak notariusz ocenia stan psychiczny strony?
Notariusz nie stawia diagnozy psychiatrycznej, ale ma prawny obowiązek na zdrowy rozsądek ocenić, czy strona rozumie znaczenie czynności i składa oświadczenie świadomie oraz swobodnie. Z art. 86 Prawa o notariacie wynika zakaz dokonania czynności, jeśli notariusz ma wątpliwość co do zdolności do czynności prawnych strony (w tym co do jej świadomości). Orzecznictwo i doktryna podkreślają, że notariusz ma obowiązek ustalić, czy strona ma świadomość znaczenia czynności, ale nie oczekuje się od niego profesjonalnej, lekarskiej oceny stanu psychicznego.
W literaturze i wyrokach wskazuje się, że notariusz powinien zwracać uwagę strony czynności na:
– orientację co do miejsca, czasu, własnej osoby,
– sposób kontaktu: logiczność wypowiedzi, adekwatne odpowiadanie na pytania, możliwość nawiązania rozmowy,
– koncentrację, pamięć, zdolność postrzegania i rozumienia treści aktu, treść myślenia (np. urojenia, nielogiczność),
- nastrój, napęd psychoruchowy, reakcje na sytuację (np. całkowita bierność, pobudzenie, nieadekwatne zachowanie),
– zewnętrzne sygnały: widoczne objawy choroby psychicznej, upojenie alkoholowe, rozkojarzenie.
Jeżeli ktoś na przykład nie potrafi w prostych słowach powiedzieć, co sprzedaje i za ile, gubi się w podstawowych pytaniach, odpowiada nielogicznie lub nie utrzymuje kontaktu, wówczas są to typowe sygnały ostrzegawcze.
Sądy i doktryna zaznaczają jednak, że notariusz nie jest psychiatrą i nie może oceniać stanu zdrowia psychicznego w sensie medycznym; może tylko wychwytywać objawy i na tej podstawie powziąć wątpliwości co do świadomości. Jeżeli notariusz poweźmie choćby uzasadniony cień wątpliwości, powinien odmówić dokonania czynności i ewentualnie zasugerować zasięgnięcie opinii lekarza (np. psychiatry, neurologa). Z drugiej strony jednak, orzecznictwo wymaga, by notariusz nie bagatelizował oczywistych sygnałów (np. wyraźnych zaburzeń zachowania) – ich zignorowanie może rodzić odpowiedzialność, także karną.
U osób niewidomych, głuchych, niemych lub głuchoniemych prawo nakazuje dodatkowe zabiegi (upewnienie się co do zrozumienia treści, możliwość powołania biegłego lub osoby zaufania), co ma pośrednio też funkcję sprawdzenia, czy treść czynności jest świadomie pojmowana. W praktyce w przypadku osób starszych, z demencją, po udarach itp. notariusze często żądają zaświadczeń lekarskich lub odmawiają czynności przy jakichkolwiek poważnych wątpliwościach.
Notariusz powinien też obserwować, czy strona nie działa pod presją (np. groźby, szantażu) wykluczającą swobodę podejmowanej decyzji. Może zadawać dodatkowe, bardziej szczegółowe pytania, poprosić o rozmowę na osobności, zaproponować odroczenie czynności, a w skrajnych przypadkach – zawiadomić odpowiednie organy, jeśli poweźmie podejrzenie przestępstwa.