Windykator

bezpłatne porady – windykacja i egzekucja

Ile trwa sprawa w sądzie o zapłatę długu?

10 komentarzy

Pytanie: Chciałbym zlecić windykację i chodzi mi konkretnie o szybką sprawę w sądzie gdyż myślę że nie ma sensu wdawać się z moim dłużnikiem w windykację polubowną, przedsądową. Z tego co mi wiadomo to sprawy o zapłatę mogą ciągnąć się miesiącami albo i latami, nie przyjmuję takiej opcji. Mam podpisane przez dłużnika faktury i liczę na szybkie skierowanie sprawy do komornika. Czy cztery tygodnie wystarczą aby sprawę prowadził już komornik?

Przeczytaj też: Kiedy sąd nie wyda nakazu zapłaty?

Odpowiedź: Musi Pan wziąć pod uwagę to, ze pozwanemu czyli dłużnikowi w sądowej sprawie o zapłatę też przysługują pewne prawa. Sam nakaz zapłaty możemy uzyskać nawet w ciągu dni (rekord to w moim przypadku dwa dni) ale od każdego nakazu zapłaty pozwanemu przysługuje wniesienie sprzeciwu bądź zarzutów w terminie dwóch tygodni od otrzymania przez niego odpisu nakazu zapłaty z sądu. I wówczas rzeczywiście sprawa może ciągnąc się miesiącami albo dłużej (jedna moja trwała dwa lata), na co znaczny wpływ ma sam pozwany, gdyż może opóźniać postępowanie.

Jednakże jeśli sąd wyda nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym (a nie w upominawczym), wówczas pozwani rzadziej wnoszą zarzuty od nakazu zapłaty gdyż w takim przypadku po pierwsze, to pozwany musi uiścić opłatę od wniesienia zarzutów od nakazu zapłaty, a pod drugie, nawet nieprawomocny nakaz zapłaty w postępowaniu nakazowym uprawnia wierzyciela – powoda do złożenia do komornika wniosku o zabezpieczenie roszczenia. I ta możliwość jest tu najważniejsza bowiem komornik może zająć majątek pozwanego uniemożliwiając mu upłynnienie tegoż majątku, wyprowadzenie, ukrycie a także czasem dysponowanie tym majątkiem jak w przypadku środków na koncie bankowym które zostaną zabezpieczone. Często więc w takiej sytuacji dłużnik nie widzi sensu składania zarzutów od nakazu zapłaty. Starałem się dokładać wszelkich starań, aby uzyskiwać z sądu właśnie nakazy zapłaty w postępowaniu nakazowym, jeśli tylko istniały ku temu podstawy.

Przeczytaj też: Podpisana faktura a postępowanie nakazowe

W Pana przypadku, jeżeli dysponuje Pan podpisanymi przez dłużnika fakturami, jest prawdopodobne uzyskanie nakazu zapłaty w postępowaniu nakazowym, a nie tylko w postępowaniu upominawczym. Swoja drogą, już wielu naszych klientów zlecając nam windykację domagało się szybkiego założenia sprawy w sądzie nie wierząc w możliwości windykacji przedsądowej w odniesieniu do ich dłużników. Tymczasem my w wielu tych przypadkach przeprowadziliśmy skuteczną windykację przedsądową.

Wierzyciel który nie zna się na windykacji, zapewne nawet nie ma pojęcia jakich niektórych środków i narzędzi może użyć firma windykacyjna w postępowaniu windykacyjnym, oczywiście nie kolidujących z obowiązującym prawem, no co najwyżej balansujących na granicy prawa.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

30 października, 2020

kategoria windykacja

tag

Komentarze do 'Ile trwa sprawa w sądzie o zapłatę długu?'

Subscribe to comments with RSS

  1. W skrócie wygląda to tak. Uzyskujesz nakaz zapłaty, dłużnik wnosi sprzeciw ale celowo dotknięty jakimś brakiem formalnym, np. tylko w jednym egzemplarzu. Sąd wezwie go zatem do dosłania drugiego egzemplarza a czas płynie. Sąd wyznaczy w końcu termin rozprawy a pozwany tuż przed prześle zwolnienie lekarskie i sąd musi wyznaczyć inny termin rozprawy. Gdy już zapadnie wyrok, to pozwany wniesie o doręczenie mu uzasadnienia wyroku.
    Sąd więc musi pochylić się i uzasadnienie sporządzić i wysłać pozwanemu. Ten wnosi apelację ale nie dokonuje opłaty od apelacji. Sąd wzywa go więc do dokonania opłaty. Pozwany w odpowiedzi wnosi o zwolnienie go z kosztów apelacji motywując wniosek swą (rzekomo) trudną sytuacją finansową. Na tym etapie chyba też jest możliwe opóźnienie, bo jak ten wniesie o zwolnienie z kosztów to sąd wezwie go do do wykazania że jego wniosek w tym zakresie jest zasadny. O.K., sąd negatywnie rozpatrzył wniosek pozwanego o zwolnienie z kosztów apelacji jednak pozwany wnosi zażalenie do sądu wyższej instancji na taką decyzję. Sąd wyższej instancji podtrzymuje stanowisko sądu I instancji w tym zakresie i pozwany musi uiścić opłatę od apelacji. Uiszcza więc, sprawa trafia do sądu odwoławczego. Wyznaczana jest rozprawa ale pozwany znów przysyła zwolnienie lekarskie i wnosi o wyznaczenie innego terminu rozprawy.
    Ufff, z grubsza tak to nieraz wygląda. Efekt? Od złożenia pozwu do uzyskania tytułu wykonawczego i wszczęcia egzekucji przeciwko dłużnikowi mija rok albo znacznie dłużej.

    Ami

    12 Mar 21 o 08:36

  2. Moja sprawa trwała bez mała dwa lata, bez jednego miesiąca. Kosztowała mnie prawie dziesięć tysięcy złotych a kiedy wreszcie miałem prawomocny wyrok i przekazałem komornikowi to okazało się, że dłużnik nic już nie ma.

    Majster

    16 Maj 21 o 06:59

  3. Mój dłużnik na szczęście spóźnił się z wniesieniem sprzeciwu. Wiem, że jest w trakcie ukrywania majątku, czekam na klauzule wykonalności, jeszcze ma na siebie dom, może zdąży komornik zająć.

    Ela

    25 Maj 21 o 05:24

  4. Już nie pamiętam czasu trwania moich wcześniejszych spraw o zapłatę ale ta o której piszę, to chyba jednak rekordowa jak chodzi o upływ czasu od wniesienia sprzeciwu od nakazu zapłaty do daty rozprawy. To Sąd Rejonowy w Łukowie Wydział I Cywilny. Tym razem to ja jestem pozwanym a powód z Łukowa i przez tamtejszego radcę prawnego zastępowany. Na mój sprzeciw w tej sprawie jak dotąd odpowiedzi nie było. I rozprawa nie była przekładana. Zdecydowanie to chyba rekord jak chodzi o moje sprawy a było ich naprawdę wiele.
    Sprawa jest naprawdę wysoce sporna i jeżeli przegram – jeżeli sąd uwzględni powództwo przeciwko mnie to prawdopodobnie niosę apelację. I wtedy co, kolejny rok czekania na rozprawę w sądzie II instancji? Wiem że powód ma problemy finansowe i chciałby jak najszybciej mieć prawomocny wyrok przeciwko mnie który to wyrok ja dobrowolnie zapłacę. Nie wykluczam jednak i innego zakończenia a mianowicie oddalenia powództwa. Wcale mi nie jest na rękę że tak długo to trwa i też chciałbym aby sądy już ostatecznie osądziły sprawę, bo przecież przez cały ten czas od wniesienia powództwa rosną ustawowe odsetki za zwłokę (zakładając uwzględnienie powództwa) które będę musiał zapłacić obok roszczenia podstawowego i kosztów procesu w tym tytułem zastępstwa procesowego.

    Władek

    30 Maj 21 o 14:58

  5. Bez sprzeciwu ze strony dłużnika, to około dwóch miesięcy u nas w sądzie licząc od wniesienia pozwu do otrzymania klauzuli wykonalności.

    Ala

    12 Wrz 21 o 09:55

  6. To zależy w którym sądzie i o jakim czasie. zauważyłem, że wiele firm wnosi do sądu w końcówce roku i chyba w tym okresie najdłużej się czeka na nakaz zapłaty i prawomocność oczywiście o ile nie wpłynie sprzeciw.

    Tomek

    30 Gru 21 o 05:25

  7. Zgodnie z nowym przepisem długi przedawniają się pod koniec roku stąd pozwy w ostatniej chwili żeby zdążyć przed przedawnieniem się roszczenia. A zgodnie też z nowym przepisem, sądy z urzędu sprawdzają przedawnienie i przedawnione oddalają.

    szwagier

    25 Sty 22 o 12:08

  8. Widzę że już nawet za wniosek o uzasadnienie wyroku trzeba zapłacić, 100 złotych a kiedyś był bezpłatny. Coś takiego na pewno powoduje że wiele osób rezygnuje z tego a więc i z wniesienia apelacji.

    Baśka

    7 Lut 22 o 04:36

  9. Czy może stać się tak, że po wniesieniu sprzeciwu sąd nie wyznaczy rozprawy uznając sprzeciw za bezpodstawny bez dalszego procedowania?

    Anonim

    2 Mar 22 o 15:37

  10. Nie spotkałem się z takim przypadkiem, sąd wyznacza rozprawę wskutek wniesienia sprzeciwu przez pozwanego.

    admin

    2 Mar 22 o 15:44

Skomentuj