Dym z komina osiada na elewacji domu sąsiada
Pytanie: Dom sąsiada ma elewację w kolorze białym. Nasz dom i jego zostały wybudowane w przepisowych odległościach. My ogrzewamy dom piecem węglowym, nie kopciuchem, tylko spełniającym normy jak i węgiel również. Sąsiad narzeka, że dym z naszego komina osmala elewację jego domu i grozi zgłoszeniem tego. czy mamy się czego obawiać?
Odpowiedź: Jeśli używacie legalnego pieca i paliwa, a zadymienie mieści się w tzw. przeciętnej mierze dla takich nieruchomości i okolicy, to sam fakt, że dym osiada na elewacji sąsiada, nie oznacza od razu, że ponosicie odpowiedzialność czy grozi Wam kara. Omawiana kwestię reguluje art. 144 k.c. który stanowi, że właściciel ma obowiązek powstrzymywać się od działań zakłócających korzystanie z nieruchomości sąsiednich ponad przeciętną miarę, wynikającą z przeznaczenia nieruchomości i stosunków miejscowych. Dym z komina to tzw. immisja pośrednia (dym, zapach, pyły), ale jest zakazana tylko wtedy, gdy uciążliwość jest ponadprzeciętna – nie każda niedogodność jest naruszeniem.
Gdyby dym był wyjątkowo intensywny, śmierdzący, dostawał się do wnętrza domu, uniemożliwiał otwieranie okien czy normalne korzystanie z posesji, sąd może uznać przekroczenie przeciętnej miary i nakazać ograniczenie emisji (np. przebudowę komina, zmianę sposobu palenia). W podobnych sprawach sądy reagowały takim nakazem dopiero przy naprawdę uciążliwym zadymieniu (dym w domu, podrażnienie dróg oddechowych domowników, brak możliwości korzystania z ogrodu), nie przy zwykłym dymie z prawidłowo użytkowanego pieca. Jeżeli więc piec posiada aktualny certyfikat (np. klasa 5, Ecodesign) i jest eksploatowany zgodnie z instrukcją oraz lokalnymi uchwałami antysmogowymi, to mieścicie się w akceptowalnym standardzie użytkowania nieruchomości.
To, że piec spełnia normy emisyjne, nie wyklucza jednak całkowicie uznania roszczenia sąsiada w postępowaniu przed sądem, jednak znacznie utrudnia mu wykazanie, że emisje przekraczają przeciętną miarę i że wymagane są dodatkowe ograniczenia z Waszej strony. Z kolei odpowiedzialność administracyjna (mandat, decyzje) wchodzi w grę głównie przy spalaniu niedozwolonych paliw (śmieci, mokre odpady, zakazane paliwa) albo używaniu kotła niezgodnego z lokalną uchwałą antysmogową. Samo korzystanie z legalnego pieca na dopuszczony węgiel w domu w przepisowej odległości od sąsiada oczywiście nie stanowi wykroczenia ani przestępstwa – ewentualny spór będzie miał charakter cywilny (roszczenia o zaniechanie immisji, ewentualnie odszkodowanie), gdzie sąsiad musiałby udowodnić ponadprzeciętną uciążliwość i związek przyczynowy z osmaleniem elewacji.
Reasumując, jeśli opis przedstawiony przez Pana odzwierciedla stan faktyczny (legalny piec, legalny węgiel, brak rażącego zadymienia, domy w typowej zabudowie), to straszenie zgłoszeniem jest raczej formą presji niż realnym zagrożeniem poważnymi konsekwencjami – choć zawsze istnieje ryzyko kontroli, na którą warto być przygotowanym.