Doręczanie pism przez komornika – gorzej niż było?
Wprowadzenie procedury doręczania pism sądowych przez komorników po bezskutecznym ich dwukrotnym awizowaniu przez pocztę, miało skończyć z tzw. fikcją doręczenia kiedy to korespondencja z sądu (np. z nakazem zapłaty) która powróciła do sądu po bezskutecznym dwukrotnym awizowaniu, traktowana była jako doręczona.
Obecnie, zgodnie z art. 1391 § 1 Kodeksu postępowania cywilnego jest tak, że jeżeli dwukrotnie awizowana przesyłka powróci do sądu, sąd zawiadamia o tym powoda, przesyłając mu przy tym odpis pisma dla pozwanego i zobowiązując do doręczenia tego pisma pozwanemu za pośrednictwem komornika. Sąd zobowiązuje powoda do dokonania doręczenia w terminie 2 miesięcy od otrzymania zobowiązania. Brak dostarczenia dowodu doręczenia lub zwrotu pisma z uzasadnieniem prowadzi do zawieszenia, a następnie umorzenia postępowania. Komornik na doręczenie pisma pobierze od powoda 60 złotych a jeżeli adres znajduje się w odległości ponad 10 km od siedziby komornika, to dodatkowo 20 złotych na dojazd.
Gdy adresat odmawia przyjęcia pisma, uznaje się je za doręczone w dniu odmowy. Jeśli komornik zastanie dorosłego domownika, może wręczyć pismo tej osobie. Komornik zwróci powodowi pismo jeżeli ustali, że pod wskazanym adresem pozwany nie mieszka albo jeżeli ustali, że nie wiadomo czy dłużnik tam mieszka… Powód może wtedy zawnioskować do komornika o ustalenie adresu pozwanego i to go będzie kosztować dodatkowo 40 złotych.
A co jeżeli komornik ustali (i chyba najczęściej tak właśnie jest), że dłużnik jednak mieszka pod adresem wskazanym w pozwie, pod adresem pod którym miało miejsce dwukrotne bezskuteczne awizowanie przesyłki przez listonosza? Ano wówczas znów możemy mieć fikcję doręczenia której miało już wszak nie być. Komornik bowiem, nie zastawszy pozwanego, pozostawi mu w skrzynce …. awizo! I to tylko jedno! I po 14 dniach niedoręczona przez komornika przesyłka zostanie uznana za doręczoną!
Nie wiem jak Wy, ale ja jednak bardziej ufałem rzetelności listonoszy pomimo tego incydentu którego ofiarą padłem: https://pamietnikwindykatora.pl/listonosz-wazniejszy-od-sedziego/, niż ufam rzetelności komorników jako doręczycieli. Czy komornik bardzo ceniący swój czas z racji zarobków miesięcznych idących w dziesiątki a nawet setki tysięcy złotych aby na pewno pojedzie na doręczenie? Listonosz mający w okolicy na tej samej ulicy mnóstwo innych pism do doręczenia i emerytur do wydania był według mnie o wiele bardziej wiarygodny od komornika który musi podążyć na tą ulicę tylko w celu jednego doręczenia! Jak sprawdzić, czy faktycznie udał się pod wskazany w pozwie adres dłużnika? Nie jest to wszak egzekucyjna czynność terenowa więc nie jest nagrywana: https://pamietnikwindykatora.pl/nagrywanie-czynnosci-terenowych-przez-komornika/ (zresztą droga aż do mieszkania dłużnika na czynności egzekucyjne też nie jest nagrywana, jak mniemam).
Za wszystko płacić, za bezskuteczna egzekucja teraz dodatkowo za ustalenie adresu dłużnika. Dawniej nie miało to znaczenia jeżeli ni byl znany adres, to byl problem dłuznika że nei zostawił adresu wierzycielowi.
Anonim
12 lut 21 o 20:55
Brak aktualnego adresu pozwanego dawniej też był przeszkodą w prowadzeniu postępowania zwłaszcza sądowego.
admin
12 lut 21 o 21:08
Stwierdziwszy iż listonosz nie wszystkie przesyłki do mojej firmy awizuje, postanowiłem pytać w placówce pocztowej, czy nie ma dla mnie awizowanych przesyłek i nagrywać te moje pytania i odpowiedzi pracownic poczty. Rozumiecie, ignorowałem otrzymane awiza i pytałem, czy są dla mnie przesyłki, informując pracownicę dlaczego tak postępuję czyli czytaj wyżej.
Zdarzyło się między innymi tak, że nie otrzymałem awizów na przesyłkę z sądu i to kosztowało mnie około bodaj 1.000 zł. choć sprawa była do wygrania. Powiedziałem wówczas na poczcie, co się stało i że ja rozmowy nagrywam. To przyznanie się do nagrywania spowodowało bunt pań – pracownic poczty które a zwłaszcza jedna zaczęła mnie pouczać iż nie mam do tego prawa (nieprawda) i mówiły że jeśli nagrywam, to mnie nie obsłużą. Powiedziałem zatem, że nie nagrywam ale oczywiście dalej nagrywałem. Po co? Ano po to, aby móc udowodnić, że dołożyłem wszelkich starań aby wyłowić wszystkie przesyłki które do mojej firmy – do mnie zostały nadane. No bo wiecie, w owej sprawie sądowej wyżej wzmiankowanej nawet nie próbowałem podnosić przed sądem, że nie otrzymałem awizów, bo na nic nie zdałoby się to. À propos, radzę przeczytać to: Listonosz ważniejszy od sędziego.
Wobec irytującego, bezzasadnego sprzeciwu pracownic poczty (którym bezskutecznie tłumaczyłem, ze racji jak też powodów do fochów nie mają), napisałem skargę do nadrzędnej jednostki Poczty Polskiej opisując sytuację. jak napisałem wcześniej, mimo protestu pań nagrywałem skrycie ale mnie ich nieempatyczne zachowania poirytowały.
Pani która odpowiedziała na moje pismo, napisała że pracownik ma prawo do prywatności i tylko pracodawca może nagrywać pracownika a nie osoba nieupoważniona czyli rzekomo to ja jestem osobą nieupoważnioną. Takich głupot dawno nie czytałem, owa pani (udaje, że) nie dostrzega iż ja występuję w charakterze klienta który tylko chce zabezpieczyć swe usprawiedliwione interesy dokumentując rzetelność / nierzetelność obsługi. Przecie nie wrzuciłem nagrywarki do torebki pracownicy i nie rejestrowała ta nagrywarka odgłosów w trakcie jej lunchu, toalety czy rozmów w domu, do diabła! Byłem uczestnikiem ich służbowych rozmów! Nie będę w tym momencie szukał orzeczeń ale nie mam wątpliwości (już czyniłem nieraz ustalenia w tym przedmiocie), że w takiej sytuacji mam prawo do nagrania rozmowy. Aha, nadmieniam przy tym, że w odpowiedzi dano mi do zrozumienia, że nagrywając naruszam dobra osobiste „księżniczek”!
Po otrzymaniu wiadomej odpowiedzi wzburzyłem się na tyle, że miałem zamiar odpisać na odpowiedź. Jednak w międzyczasie byłem znów na poczcie tej i panie były jakoś dziwnie potulne…
Sebastian
21 paź 21 o 05:59
Czy wezwanie od komornika w skrzynce na listy jest zobowiązujące dłużnika albo po prostu osobę której komornik stara się doręczyć pismo na przykład z sądu?
siema
4 paź 25 o 17:01
Tak, takie wezwanie wywołuje te same skutki prawne, co pocztowe awizo informujące na przykład właśnie o takim wezwaniu, jeżeli pozostawione pod faktycznym adresem zamieszkania adresata.
admin
4 paź 25 o 17:17
Ale przecież jeżeli komornik w rzeczywistości nie pozostawi wezwania a napisze że pozostawił, to adresat będzie pokrzywdzony. Takie przypadki mogą się pojawiać, komornicy w ten sposób “zaoszczędzą” cenny czas.
siema
4 paź 25 o 18:02
No tak, istnieje takie ryzyko, podobnie jak w przypadku listonoszów: Listonosz ważniejszy od sędziego. Niestety na chwile obecną nie można skuteczni się przed tym obronić, chyba że może ewentualnie całodobowym monitoringiem skrzynki na listy.
admin
4 paź 25 o 18:37
Dzień Dobry.
Miałem dostarczyć korespondencje sądową przez komornika – Komornik podjał próbę, ale nie zastał adresata. Teraz komornikowi zapłaciłem za ustalenie adresu (baza ZUS). Człowiek z którym się sądze jest przedsiębiorcą (JDG, ma adres do doręczeń w CEIDG)
Co się będzie działo dalej? W ZUS na 100% ma ten sam adres, pod który komornik już był. Jak ZUS wykaże, że adres jest ten sam, to przesyłka jest uznana za doręczoną? Czy trzeba pisać wniosek o ustalenie kuratora.
Druga kwestia – Wraz z pismem komornika o nieobecności adresata przesyłki zwrócił mi kopertę z korespondencją sądową dla adresata – Po weryfikacji w bazie ZUS ponownie muszę pisać pismo do komornika o doręczenie?
komen
9 cze 26 o 18:59
Komornik, po zapytaniu do ZUS potwierdzi jedynie, jaki adres tej osoby widnieje w systemie i zazwyczaj jest to ten sam adres, pod który już próbował doręczać. Potwierdzenie adresu przez ZUS nie oznacza skutecznego doręczenia, to tylko dowód, że adres jest oficjalny, ale o uznaniu doręczenia lub ustanowieniu kuratora decyduje sąd. Kurator jest ustanawiany wtedy, gdy mimo podjętych działań nie udaje się ustalić miejsca pobytu. W Twojej sytuacji adres formalnie jest znany (CEIDG, ZUS), więc sąd może raczej pójść w kierunku uznania doręczenia na adres z CEIDG/ZUS niż od razu w stronę kuratora. Czekaj na odpowiedź z ZUS przez komornika, możesz złożyć do komornika pismo o ponowną próbę doręczenia na adres wskazany przez ZUS, załączając z powrotem korespondencję sądową jeśli jej nie zatrzymał, następnie wnieś do sądu pismo, w którym opiszesz wszystkie czynności (poczta, komornik, ZUS, CEIDG) i załączysz pisma komornika; w tym piśmie możesz wnosić o uznanie doręczenia za dokonane albo, jeśli nie można ustalić miejsca pobytu, o ustanowienie kuratora.
admin
9 cze 26 o 19:54
Złożyłam wniosek o pozbawienie władzy rodzicielskiej oraz uchylenie kontaktów. Sąd I instancji pozbawił władzy rodzicielskiej ojca mojego syna a kontakty zredukował. Warto też poruszyć że ojciec dziecka nie odbierał korespondencji i musiałam dostarczyć przez komornika oraz potwierdzić jego adres.
Nie zgadzając się z redukcja kontaktów napisałam apelacje o uchylenie lub z ostrożności procesowej o informowaniu mnie o chęci kontaktów wcześniej. Pismo znów nie było odebrane. Fikcyjne doręczenie 22.05 i termin 14 dni na odp. W między czasie okazało się że ojciec został zatrzymany za starą sprawę o niepłacenie alimentów z 2022r. I bylo to 03.06.
Moje pytanie czy sąd potraktuje pismo jako doręczone ( podobna sytuacja w I instancji plus potwierdzenie adresu od komornika ) czy mają swoją bazę i sprawdzają czy przypadkiem nie jest osadzony ?
Elżbieta
11 cze 26 o 20:53
Dzień dobry potrzebuję pomocy w sprawie.Mam sprawę o zniesienie współwłasności.Sąd dwukrotnie dostarczył pisma dla strony przeciwnej, które nie zostały odebrane.Teraz muszę opłacić komornika by dostarczył wezwania. Czy dwukrotnie wezwania nie są wystarczające, sprawa zaczęła toczyć się dalej? Bo prosta sprawa komplikuje się już na początku i w takim wypadku obawiam się ile lat to będzie trwało.
Anonim
21 lip 26 o 10:54
Dostałam pismo z podwyższeniem alimentów na syna, które muszę dostarczyć do komornika, żeby ten mógł znaleźć adres dłużnika. U komornika powiedzieli, że muszę ponieść koszty, żeby mogli wziąć to pismo i podjąć się próby doręczenia. Jak ugryźć sprawę, żeby zwolnić się z tych opłat ?
x
23 lip 26 o 16:49
Hej, sąd nakazał mi doręczyć odpis pozwu za pośrednictwem komornika. Komornik udał się pod adres pozwanego, jednak nie zastał go na miejscu. W protokole zaznaczono, że nie zastano adresata i nie ustalono, czy faktycznie zamieszkuje on pod tym adresem.
Następnie, w drugim protokole, dotyczącym sprawdzenia danych w bazach ZUS i US, widnieje ten sam adres zameldowania, adres pobytu, adres wskazany w ZUS ZLA oraz adres do korespondencji. Wszystkie te dane są zgodne i wskazują na ten sam adres.
Dodatkowo posiadam potwierdzenie odbioru przesyłki poleconej z Poczty Polskiej, którą wcześniej wysłałem pozwanemu przedsądowe wezwanie do zapłaty. Przesyłka została odebrana pod tym samym adresem.
Czy w takiej sytuacji, na podstawie protokołów komornika oraz potwierdzenia odbioru wcześniejszego wezwania przedsądowego, istnieje szansa, że sąd uzna ten adres za prawidłowy i uzna fikcje doręczenia? Czy raczej będę musiał złożyć wniosek o ustanowienie kuratora dla pozwanego?
Anonim
29 lip 26 o 09:28
To jest istotny argument, żeby sąd uznał adres za prawidłowy, ale nie jest to pewne. Najmocniejsze przesłanki, to protokół komornika, zgodne dane z ZUS i US, potwierdzenie odbioru wcześniejszego wezwania pod tym samym adresem. Problemem jest to, że komornik nie ustalił bezpośrednio, że pozwany faktycznie tam mieszka. To może sprawić, że sąd uzna doręczenie za niewystarczające. Najpierw warto złożyć do sądu wniosek, by uznał adres za prawidłowy i dopiero jeśli sąd tego nie przyjmie, rozważa się ustanowienie kuratora do doręczeń, czyli: kurator nie wydaje się od razu konieczny, ale trzeba liczyć się z ryzykiem, że sąd zażąda mocniejszego wykazania miejsca zamieszkania.
admin
29 lip 26 o 09:35
Dzień dobry. Miał ktoś sytuację, że pozwany świadomie nie odbiera korespondencji z Sądu? Chodzi o pozew o podwyższenie alimentów. Sąd przesłał mi korespondencję aby dostarczyć komornikowi w celu ustalenia miejsca pobytu pozwanego. Komornikowi również nie udało się dostarczyć korespondencji, jednak zdobył dowody, że pozwany mieszka pod adresem wskazanym w pozwie. Co w takiej sytuacji robi dalej Sąd?
Anonim
6 paź 26 o 16:12
Jeśli komornik pisemnie potwierdził, że pozwany mieszka pod wskazanym adresem, wówczas sąd może uznać korespondencję za doręczoną i prowadzić postępowanie dalej, mimo nieodebrania pozwu. Należy przekazać sądowi dokumentację komornika oraz zwróconą korespondencję, wnosząc o uznanie doręczenia za skuteczne i dalsze prowadzenie sprawy. Należy tego dokonać w ciągu dwóch miesięcy od otrzymania zobowiązania sądu.
admin
6 paź 26 o 17:03