Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Delegacja pracownika a koszty dojazdu i czas pracy

Pytanie: Pracownik dostaje polecenie że ma jechać na inny sklep oddalony o ponad 30 km. Ta osoba pracuje w tej samej miejscowosci co mieszka. Dom-praca ok 2 km. I moje pytanie brzmi czy “obowiazkiem” pracownika jest korzystanie z własnego auta, bądź we własnym zakresie załatwiania transportu? I jak to jest z czasem pracy- czy dojazd powinien być wliczony w te godziny?

Odpowiedź: Polecenie pracy w innym sklepie podróż służbowa (delegacja), a nie zwykły dojazd do stałego miejsca pracy, więc pracodawca nie może zmuszać pracownika do korzystania z prywatnego auta za darmo, ani przerzucić wszystkich kosztów dojazdu na pracownika. Z kolei czas dojazdu wlicza się do czasu pracy tylko w określonych sytuacjach.

Reklama

Podróż służbowa to wykonywanie zadania na polecenie pracodawcy poza stałym miejscem pracy lub siedzibą pracodawcy – art. 775 § 1 k.p. Pracodawca musi pokryć koszty przejazdu, noclegu i inne koszty podróży służbowej. To pracodawca określa, jakim środkiem transportu ma posłużyć się pracownik (np. pociąg, autobus, samochód służbowy, taksówka, własny samochód). Użycie prywatnego samochodu wymaga zgody pracodawcy i rozliczenia kosztów (tzw. kilometrówka albo zwrot faktycznych kosztów zgodnie z przepisami/układem wewnętrznym). Pracodawca może polecić określony środek transportu, ale nie może założyć, że pracownik pojedzie swoim samochodem na własny koszt. Koszty podróży muszą być zwrócone, jeśli pracownik jedzie na polecenie pracodawcy. Jeżeli pracownik nie posiada samochodu albo nie chce go udostępniać, pracodawca powinien zapewnić inny sposób dojazdu (np. bilet, samochód służbowy, zwrot za autobus/pociąg). Reasumując, pracownik nie ma prawnego obowiązku finansowania delegacji z własnej kieszeni. Jeśli pracodawca chce, by pracownik korzystał z prywatnego auta, powinien się na to umówić i pokryć koszty (kilometrówka).
Reklama

Jak chodzi zaś o to, czy dojazd wlicza się do czasu pracy, to tu decydują szczegóły. Czas pracy to czas, w którym pracownik pozostaje do dyspozycji pracodawcy w zakładzie pracy lub innym miejscu wyznaczonym do wykonywania pracy – art. 128 § 1 k.p. Sam dojazd z miejsca zamieszkania do stałego miejsca pracy (te 2 km codziennie) nie jest czasem pracy, niezależnie od odległości. Jak chodzi natomiast o podróż służbową – delegację (do owego sklepu odległego o 30 km), to orzecznictwo i doktryna wskazują, że sam przejazd w delegacji nie jest z automatu czasem pracy, chyba że przypada w godzinach, w których pracownik zgodnie z grafikiem ma pracować. Jeżeli więc pracownik ma grafik w godzinach 8:00–16:00, jedzie z miejscowości A do sklepu w miejscowości B w tych godzinach (np. 8:00–9:00 dojazd, 9:00–16:00 praca), wtedy przejazd od 8:00 do 9:00 jest wliczany do czasu pracy (mieści się w godzinach rozkładowych). Jeśli zaś wyjazd/przyjazd wypada poza normalnymi godzinami pracy (np. 6:30–7:30 lub 16:30–17:30), to nie jest to czas pracy, chyba że w tym czasie pracownik faktycznie wykonuje pracę (np. prowadzi szkolenie online, wykonuje polecenia, jest pracownikiem mobilnym itp.).
Reklama

W przypadku pracowników mobilnych (raczej nie ten przypadek, ale ważne rozróżnienie), Sąd Najwyższy uznał, że u pracowników, których praca polega na stałym przemieszczaniu się (np. serwisanci, przedstawiciele handlowi), przejazdy to także czas pracy, bo samo przemieszczanie się jest istotą ich obowiązków. Tam dojazdy między klientami wlicza się w czas pracy. Jednak w typowej sytuacji sprzedawca w sklepie, raz na jakiś czas wysłanego do innego sklepu odległego (jak w pytaniu) o 30 km mamy podróż służbową, a nie pracownika mobilnego. Jeśli łączny czas: dojazd w godzinach pracy oraz praca w sklepie docelowym sprawi, że pracownik przekroczy dobową normę (np. 8 godzin), powstają nadgodziny do rozliczenia zgodnie z kodeksem pracy. Dojazd poza rozkładem czasu pracy nie jest czasem pracy, ale pracodawca nadal ma obowiązek zwrotu kosztów (bilety, kilometrówka itd.).

Reklama

25 lutego, 2026

kategoria porady

tag

Skomentuj