Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Czy zameldowany ale niezamieszkujący najemca odpowiada solidarnie za opłaty?

Pytanie: Moja matka miała mieszkanie komunalne z zasobów gminy, wprowadziliśmy się tam jak miałam 15 lat, po ukończeniu lat 18 wyprowadziłam się i od tamtej pory nie mieszkałam z rodzicami, został z nimi tylko brat. Z tego co wiem po kilku latach brat dostał eksmisję z lokalu, ale i tak tam mieszkał. Teraz, gdy rodzice nie żyją, dostałam informację od komornika, że mam dług do spłaty właśnie za to mieszkanie. Spadek po matce odrzuciłam notarialnie, o tym, że wciąż byłam tam zameldowana nie miałam pojęcia, bo matka twierdziła, że nie jestem. Czy ja muszę płacić to zadłużenie, czy można to jakoś obejść, bo nie uśmiecha mi się spłacać cudzych długów?

Odpowiedź: W opisanej sytuacji nie odpowiadasz bezwzględnie za dług tylko dlatego, że byłaś w tym mieszaniu zameldowana, kiedy faktycznie tam nie mieszkałaś. Istotne jest, czy i w jakim okresie rzeczywiście zamieszkiwałaś z matką jako najemcą i czy nie przyjęłaś spadku po niej (co piszesz, że odrzuciłaś). Za czynsz i opłaty w lokalu komunalnym odpowiada najemca oraz pełnoletnie osoby stale z nim zamieszkujące, solidarnie, ale tylko za okres ich stałego zamieszkiwania. Wynika to z art. 6881 Kodeksu cywilnego, który stanowi, że odpowiedzialność osób pełnoletnich stale zamieszkujących ogranicza się do okresu faktycznego zamieszkiwania, a nie samego meldunku. Samo zameldowanie nie tworzy obowiązku płacenia czynszu, ponieważ jest wyłącznie aktem ewidencyjnym, choć gminy i sądy czasem używają meldunku jako poszlaki tego, że ktoś tam mieszkał. Z kolei odrzucając spadek, wyłączyłaś odpowiedzialność jako spadkobierca za długi matki (w tym dług czynszowy jako dług zmarłego). Jednakże nawet gdy spadek jest odrzucony, to osoba, która faktycznie mieszkała z najemcą, ponosi solidarnie odpowiedzialność za czynsz za okres swojego zamieszkiwania na podstawie art. 6881 k.c. – to jest odrębna podstawa niż dziedziczenie.

Na podstawie opisu sytuacji należy zatem uznać, że w Twoim przypadku w grę wchodzi co najwyżej odpowiedzialność za dług (czynsz i inne opłaty związane z korzystaniem z lokalu) za okres, kiedy byłaś pełnoletnia i faktycznie mieszkałaś w lokalu (od 18. urodzin do wyprowadzki), jeśli w tym czasie powstały zaległości. Jeśli gmina pozwała cię o zapłatę i zapadł prawomocny wyrok przeciwko tobie (np. nakaz zapłaty zaoczny), to trzeba ustalić, czy doręczenia były prawidłowe i na jaki adres. Jeżeli nakaz zapłaty wysłano pod adres, pod którym już fizycznie nie mieszkałaś, a korespondencji nie dostałaś, może wchodzić w grę przywrócenie terminu do wniesienia sprzeciwu/odwołania i podważenie samego wyroku. Zwracasz się wtedy do sądu z wnioskiem o przywrócenie terminu wnosząc jednocześnie o doręczenie Ci odpisu pozwu na Twój faktyczny adres zamieszkania. W sprzeciwie / zarzutach od nakazu zapłaty / wyroku podnieś argumenty wskazane wyżej, popierając je dowodami, o ile rzeczywiście roszczenie lub jego część dotyczy okresu w którym nie zamieszkiwałaś we wspomnianym mieszkaniu komunalnym jako pełnoletni lokator. Jeżeli powództwo skierowano przeciwko Tobie z przekonaniem, że jesteś spadkobiercą mamy, to oczywiście również możesz zakwestionować, załączając dokument potwierdzający odrzucenie spadku.

Reklama
Reklama

22 stycznia, 2026