Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Czy szpital może zakazać ojcu dotknięcia noworodka?

Pytanie: Czy szpital ma prawo zabronić ojcu dotykania noworodka i ogólnie? Żona wczoraj urodziła przez cesarkę ze względu na brak postępu porodu …dziś byłem na odwiedziny na korytarzu pogadać itp bo oczywiście nawet nie ma sali odwiedzin ani nic ani w gruncie rzeczy odwiedziny na korytarzu przed oddziałem i ogólnie byłem pomóc w ogólnej toalecie się przebrać itp …
Pokazali dziecko i powiedzieli że to nie jest legalne w ogóle…i że mam nie dotykać nie całować ani dosłownie nic… ale gdybym był przy porodzie to bym mógł kangurować córeczkę od razu ale dobę po urodzeniu nie mam prawa dotknąć nawet palcem..
Czy mają takie prawo?
Ogólnie na oddziale ojciec tylko na papierze
Fakt jak dobrze pójdzie to jutro wyjdą ze szpitala ale poczułem się bardzo źle niestety bardzo się cieszę z tego dziecka i bardzo to przeżywam że wszystko jest ok i ogólnie ale niestety chcę aktywnie uczestniczyć w wychowaniu a ci na wstępie na dzień dobry oświadczają że tylko pokażą dziecko i zabiorą na salę noworodkową i tyle.

Odpowiedź: Prawo do kontaktu z dzieckiem jest elementem władzy rodzicielskiej – jej ograniczenie (np. faktyczna izolacja dziecka od rodziców) wkracza w sferę prawa rodzinnego i nie może być dowolnie ustalane regulaminem szpitala. Rzecznik Praw Pacjenta uznał, że całkowite wstrzymanie odwiedzin dzieci na oddziale noworodkowym narusza zbiorowe prawa pacjentów; nakazał szpitalowi zaniechanie takiej praktyki. RPP zaznaczył też, że szpital powinien organizacyjnie umożliwić rodzicom bezpośredni kontakt z noworodkiem – to jest prawo zarówno dziecka, jak i rodziców i nawet stan epidemii nie usprawiedliwia całkowitego zakazu.

Reklama

Odmówienie matce lub ojcu możliwości kontaktu z noworodkiem może być uznane za naruszenie ich prawa do sprawowania opieki nad dzieckiem i może stanowić praktykę bezprawną. To, że mógłbyś „kangurować” przy porodzie, a dobę później nie wolno ci nawet dotknąć dziecka, nie ma logicznego ani prawnego uzasadnienia, o ile nie nastąpiła nagła zmiana stanu zdrowia dziecka lub sytuacji epidemiologicznej. Szpital może ustalić godziny odwiedzin, liczbę osób, wymogi sanitarne (dezynfekcja rąk, fartuch, maseczka), zakazać całowania ze względów epidemiologicznych. Może też ograniczyć bliski kontakt, jeśli dziecko jest w szczególnym stanie (OIOM, izolacja zakaźna), ale w takim wypadku powinno to być oparte na konkretnej decyzji lekarza/kierownika i da się to wyjaśnić medycznie. Szpital nie powinien jednak wprowadzać całkowitego zakazu dotykania/zbliżenia się do własnego dziecka, jeśli Ty spełniasz wymogi sanitarne, a dziecko nie jest w izolacji. Szpital nie może traktować ojca jako gościa jak każdy inny – Twoja rola wynika z władzy rodzicielskiej, nie z etykiety odwiedzin.
Reklama

Zapytaj konkretnej osoby (położnej/lekarza/dyrekcji oddziału), na jakiej podstawie prawnej zakazuje Ci się dotykania mojego dziecka, skoro jesteś jego ojcem i nie ma izolacji zakaźnej. Poproś o wskazanie, czy to zarządzenie dyrektora (numer, data), czy decyzja lekarza w związku ze stanem zdrowia dziecka. Poproś o rozmowę z ordynatorem/położną oddziałową. Często w poszczególnych szpitalach przyjęte są własne zwyczaje, które nie mają oparcia w przepisach prawa. Powiedz, że zgodnie ze stanowiskami Rzecznika Praw Pacjenta i Rzecznika Praw Dziecka kontakt rodziców z noworodkiem powinien być zapewniony i że nie akceptujesz całkowitego zakazu dotyku. Możesz zadzwonić do Rzecznika Praw Pacjenta, jeszcze gdy żona i dziecko są w szpitalu, opisać konkretną sytuację (oddział, miasto, co ci powiedziano) i poprosić o interwencję albo przynajmniej o wskazówki, jak rozmawiać z personelem. Możesz też później złożyć skargę na naruszenie praw pacjenta i praw rodziców do kontaktu z dzieckiem.

Reklama

20 marca, 2026

kategoria porady

tag