Czy sąd może rozłożyć spłatę długu na raty?
Tytułowe pytanie nierzadko pojawia się w mailach do mnie a niedawno jeden z internautów stwierdził w komentarzu na jakimś prawniczym blogu, iż jest to nie możliwe (gdyż skoro dług jest wymagalny a sąd uwzględnił powództwo, to musi zasądzić obowiązek zapłaty całości od razu). Otóż informuję, że sąd może rozłożyć w wyroku zapłatę długu w ratach. Tak uczynił dla dłużnika w jednej z moich spraw. Dłużnik po wyroku spłacał pożyczkę w ratach (chociaż zgodnie z umową spłacona miała zostać całość po upływie terminu zapłaty) i spłacił mi wszystko oprócz ostatniej raty, bo zmarł.
Który przepis zezwala sądowi na taki “gwałt” na wierzycielu? Na rozłożenie spłaty dawno wymagalnego długu (np. pożyczki albo faktury) na raty? Ano art. 320 Kpc stanowiący że w szczególnie uzasadnionych wypadkach sąd może w wyroku rozłożyć na raty zasądzone świadczenie, a w sprawach o wydanie nieruchomości lub o opróżnienie pomieszczenia – wyznaczyć odpowiedni termin do spełnienia tego świadczenia. Jak już wspomniałem, rozłożył w jednej z moich spraw. Jest też co najmniej kilka orzeczeń sądów w tym temacie, gdzie sąd przychylił się do wniosku pozwanego o rozłożenie spłaty na raty. Sąd może tak orzec, jeśli uzna to za uzasadnione ze względu na trudną sytuację dłużnika (np. choroba, utrata pracy, obowiązki alimentacyjne, niemożność jednorazowej spłaty). Przesłanką jest wykazanie przez dłużnika szczególnych okoliczności utrudniających jednorazową spłatę zobowiązania. Wniosek o rozłożenie długu na raty powinien być dobrze uzasadniony i udokumentowany (dochody, wydatki, zaświadczenia lekarskie, dokumenty obrazujące sytuację finansową). Sąd może jednak rozłożyć spłatę na raty nawet z urzędu, bez wniosku pozwanego, jeśli stwierdzi szczególnie uzasadnione okoliczności. Decyzja sądu uwzględnia (powinna uwzględniać) zarówno interes dłużnika, jak i ochronę praw wierzyciela; sąd może np. ustalić termin i wysokość rat oraz zastrzec, że w razie opóźnienia rat całość świadczenia stanie się natychmiast wymagalna.
Wysoce irytujące dla wierzyciela byłoby w wyroku rozłożenie spłaty długu na raty w szczególności po tym, jak przez ileś lat plus np. pół roku trwania procesu sądowego albo i znacznie dłużej dłużnik ani złotówki mu nie zwrócił, choć długu nie kwestionował. Uważam, że w przypadku roszczeń, których dłużnik przed postępowaniem sądowym ani w trakcie postępowania nie kwestionował, a nie zapłacił żadnej kwoty (raty), sąd nie powinien przychylić się do rozłożenia spłaty na raty, bez względu na sytuację finansową pozwanego.
Aha, niektórzy pytają też, czy “sąd może rozłożyć nakaz zapłaty na raty”. Jeżeli roszczenia zawarte w pozwie są wymagalne to sąd w nakazie zapłaty sam z siebie nie rozłoży spłaty na raty. Pozwany może jednak odwołać się od nakazu zapłaty i wnosić o rozłożenie spłaty na raty. Zaznaczam jednak, że zgodnie z przytoczonym wcześniej przepisem, sąd może na to przystać jedynie w szczególnie uzasadnionych wypadkach zatem pozwany powinien wykazać, że jego sprawa jest takim szczególnie uzasadnionym przypadkiem, bo np. został oszukany na wysoką kwotę albo ponosi wysokie koszty leczenia siebie bądź najbliższej osoby, nie wiem.
W przypadku zobowiązań publicznoprawnych (np. grzywny, opłaty sądowe) sąd również może ustalić płatność w ratach z uwzględnieniem odrębnych przepisów (np. Kodeks karny wykonawczy).
Zaktualizowano 26 grudnia 2025 r.