Czy rodzic odpowiada za całą szkodę, gdy sprawców jest dwóch?
Pytanie: Mam taki problem, mój syn z kolegą zrobili szkodę, właściciel tej rzeczy pisze wiadomości tylko do mnie, nie do drugiej matki, ogólnie koszt za szkodę to 600 zł, czyli 300 za mojego syna, druga matka niestety bagatelizuje sytuację i wszystko ignoruje, gdy da mi dane do przelewu chce wysłać 300 zł za mojego syna i podesłać drugiej mamie dane do przelewu, chciałabym wiedzieć czy w tej sytuacji on może wymagać ode mnie calej kwoty? Jeśli było dwóch chłopców, martwie sie ze ona nie wyśle tego przelewu i cała odpowiedzialność spadnie na mnie.
Odpowiedź: W świetle prawa istotne jest to, że szkoda została wyrządzona i jest konkretny poszkodowany – on może domagać się pełnego naprawienia szkody od sprawców albo od ich rodziców jako osób zobowiązanych do nadzoru. Jeżeli dzieci są małoletnie, to za szkodę wyrządzoną przez dziecko odpowiadają rodzice czy też opiekunowie, chyba że wykażą należyty nadzór, jednak w praktyce przy drobnych szkodach nikt tego nie bada, tylko po prostu rodzice/opiekunowie płacą odszkodowanie. Gdy sprawców szkody jest kilku, to obowiązuje zasada, że mogą ponosić odpowiedzialność solidarnie, czyli poszkodowany może zażądać całej kwoty od jednego z nich, a później ten który zapłacił całość odszkodowania ma prawo dochodzić zwrotu odpowiedniej części od pozostałych. Właściciel uszkodzonej rzeczy nie ma więc obowiązku rozdzielania roszczenia po równo między rodziców, więc może utrzymywać kontakt w tej sprawie tylko z Tobą jako tą osobą, która reaguje.
W odpowiedzi na żądanie zapłaty podnieś, że uznajesz szkodę w części odpowiadającej zachowaniu swojego syna i deklarujesz zapłatę 300 zł jako połowę szkody, ponieważ sprawców jest dwóch. Dodaj, że druga matka została poinformowana i przekazujesz jej dane do przelewu za pozostałe 300 zł, a odpowiedzialność za tę część spoczywa na niej. W tytule przelewu wpisz np. “Odszkodowanie za szkodę z dnia … – udział syna X (1/2 szkody)”. To będzie dowód, że płacisz tylko swoją część. Zachowaj całą korespondencję z poszkodowanym oraz z drugą matką na wypadek, gdyby poszkodowany chciał dochodzić od Ciebie całości i trzeba było później wykazać, że uznałaś tylko połowę szkody. Jeżeli mimo wszystko zapłacisz całość tj. 600 zł, będziesz miała tzw. roszczenie regresowe wobec drugiej matki – możesz domagać się od niej zwrotu 300 zł, bo pokryłaś także jej część odpowiedzialności.
Jeżeli właściciel grozi sądem, to w ewentualnym postępowaniu cywilnym i tak trzeba będzie ustalić udział obu chłopców w szkodzie; przy braku innych dowodów najczęściej przyjmuje się udział po połowie, zwłaszcza. I dlatego precyzyjna korespondencja i udokumentowanie Twojego stanowiska jest tu bardzo ważne, bo nie wskazuje na to, że przyjęłaś na siebie całą odpowiedzialność.