Windykator

bezpłatne porady – windykacja i egzekucja

Czy komornik może zająć samochód w kredycie?

12 komentarzy

Pytanie: Posiadam samochód w kredycie samochodowym, jeszcze nie jest spłacony. Czy komornik może taki samochód zając i zlicytować?

Odpowiedź: Tak, komornik może zająć i zlicytować samochód w kredycie. Prawdopodobieństwo zlicytowania pojazdu zależy między innymi od tego czy na tym pojeździe bank ustanowił zastaw rejestrowy czy może jest współwłaścicielem. W pierwszym przypadku licytowany będzie nazwijmy cały samochód ale bank jako zastawnik będzie korzystał z pierwszeństwa zaspokajania przed innymi wierzycielami za wyjątkiem wierzycieli egzekwujących należności za pracę, alimenty lub Skarbu Państwa: https://pamietnikwindykatora.pl/zastaw-rejestrowy-a-egzekucja-komornicza/.

Jeżeli natomiast bank jest współwłaścicielem pojazdu do momentu całkowitej spłaty kredytu, to egzekucji podlega tylko udział należący do dłużnika a udział w pojeździe trudniej sprzedać niż cały pojazd. Bank jednak może zażądać aby cały samochód został sprzedany: https://pamietnikwindykatora.pl/egzekucja-z-udzialu-w-ruchomosci/.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

18 stycznia, 2021

Komentarze do 'Czy komornik może zająć samochód w kredycie?'

Subscribe to comments with RSS

  1. W jednej mojej sprawie bank właśnie zgodził się na sprzedaż całego samochodu i został zlicytowany i dzięki temu odzyskałem większość należności. A samego udziału w samochodzie na pewno nikt nie kupiłby.

    Dominik

    7 Maj 21 o 04:23

  2. Czy bank jest uprzywilejowany w takiej sytuacji ponad innego wierzyciela który wystąpił o egzekucję z samochodu?

    Kaśka

    11 Lip 21 o 15:24

  3. Jest uprzywilejowany w zakresie przewłaszczonej części przedmiotu.

    admin

    11 Lip 21 o 16:11

  4. Lepszy od kredytu leasing samochodu jest, wtedy komornik ani cząstki samochodu nie zajmie.

    zodi

    11 Lip 21 o 20:35

  5. Przed zmianą przepisów firma leasingowa musiała być czujna, mogła samochód stracić w licytacji. Komornik mógł leasing zająć.

    Maniek

    6 Sie 21 o 15:22

  6. Przed zmianą przepisów leasing też był chroniony przed egzekucją jako własność osoby trzeciej – właściciel mógł żądać zwolnienia leasingu zajętego we władaniu dłużnika. Obecnie jednak po dołożeniu pewnych zapisów komornik ma obowiązek sprawdzić, czy pojazd należy do dłużnika i jeżeli nie – to nie zajmować pomimo wniosku wierzyciela o zajęcie.

    admin

    6 Sie 21 o 21:22

  7. W przypadku samochodu będącego w kredycie komornik takiego obowiązku nie ma?

    Jeremiasz

    18 Sie 21 o 16:18

  8. Nie, bo samochód w kredycie przynajmniej częściowo należy do dłużnika.

    admin

    19 Sie 21 o 06:31

  9. Ale czy samochód w kredycie jest w CEPIK jako należący do dłużnika czy do banku?

    Anonim

    15 Wrz 21 o 10:58

  10. Tak, w CEPIK figuruje jako należący doi kredytobiorcy.

    admin

    15 Wrz 21 o 11:19

  11. Dłużnik z koneksjami, jak powiadali o nim. Długów co niemiara, egzekucje bezskuteczne w poprzednich postępowaniach z wniosków innych wierzycieli. Komornik na mój wniosek zajmuje jego samochód, okazuje się że w części właścicielem samochodu jest bank z tytułu zabezpieczenia kredytu. Bank nie wniósł w terminie powództwa przeciwegzekucyjnego (miał na to 30 dni od daty powzięcia info o zajęciu pojazdu). Wychodzi to na jaw, dłużnik i bank zdają sobie sprawę z tego że niebawem będę wnosił o licytację pojazdu. I nic już nie przeszkodzi mi w tym, sprzedam bezkarnie samochód po części bankowy, bo tak to prawnie wygląda. Zaczynają się dziać rzeczy „dziwne”…
    Przychodzi od komornika pismo o … zajęciu tego samego pojazdu. Komornik ponownie zajął ten sam samochód! Chyba nie wiedzieli o tym, że przesłali mi protokół poprzedniego zajęcia pojazdu. Dwuznacznie pisemnie zwracam na ten fakt uwagę. Odpada więc szansa dla banku (i dłużnika) na kolejne 30 dni w których bank mógłby wezwać mnie do zwolnienia (ich części) pojazdu i w razie konieczności skierować powództwo przeciwegzekucyjne.
    Licytacja pojazdu wydaje się być nieuchronna…
    I oto wkrótce pewnego dnia otrzymuję informację o tym, iż nastąpił zbieg z egzekucją administracyjną do bankowego konta firmowego dłużnika. Sąd postanowił o przekazaniu sprawy do łącznej egzekucji prowadzonej przez Naczelnika Urzędu Skarbowego. Jednocześnie sąd postanowił o pozostawieniu w mocy już dokonanych czynności egzekucyjnych, czy coś w tym rodzaju (nie chce mi się szukać akt).
    Urząd Skarbowy też zachowuje się „dziwnie”. Dowiaduję się bowiem że samochód … nie jest zajęty! Piszę do US że właśnie że jest zajęty bo zajął go komornik sądowy, minął bezskutecznie termin zawity w którym bank mógł złożyć powództwo przeciwegzekucyjne i wnoszę o wyznaczenie terminu licytacji. US odpowiada mi że teraz postępowanie egzekucyjne prowadzone jest zgodnie z przepisami o egzekucji administracyjnej i nie mają zastosowania przepisy kpc w egzekucji sądowej. Odpisuję więc wskazując, że sąd postanowił pozostawić w mocy już dokonane czynności egzekucyjne przez komornika. Taką czynnością było też przecież zajęcie pojazdu przez komornika sądowego i że niezłożenie w ciągu 30 dni powództwa przeciwegzekucyjnego przez bank wywołało skutek którego nie można już cofnąć – mam prawo skutecznie wnieść o licytację pojazdu.
    Po tym moim piśmie ostatecznie wymiękli a samochodzik został sprzedany na drugiej licytacji. Kasę ze sprzedaży otrzymałem tylko ja pomimo iż jak wiadomo należności publicznoprawne mają pierwszeństwo w zaspokajaniu; samochód został bowiem zajęty i zlicytowany tylko z mojego wniosku, US nie przyłączył się. Gdyby się ostatecznie przyłączył, to pewnie nic bym nie otrzymał z egzekucji, bo wszystko poszłoby na zaspokojenie skarbu państwa. A jeżeli licytacje byłyby bezskuteczne, to na dodatek musiałbym z tego powodu płacić temu Urzędowi Skarbowemu.

    Robert

    6 Paź 21 o 03:57

  12. Jeżeli bank nie wyrazi zgody na sprzedaż samochodu w całości to prawdopodobnie nikt nie kupi na licytacji samego udziału. W ogóle poza tym licytacje samochodów to zagadkowe tematy dlatego że rzadko kiedy są sprzedane. Nawet na drugiej licytacji nie ma chętnych a przecież to formalnie tylko połowa wartości szacunkowej, dziwne.

    Anonim

    31 Paź 21 o 10:48

Skomentuj