Czy kamera samochodowa jest legalna?
Pytanie: Czy używanie kamer samochodowych przez cywilnych kierowców podczas jazdy jest zgodne z prawem?
Odpowiedź: W przepisach brak jest ogólnego zakazu używania wideorejestratorów w prywatnych samochodach. Uznaje się, że nagrywanie zdarzeń na drodze w przestrzeni publicznej dla własnych celów (np. dowodowych przy kolizji) jest dopuszczalne. Na przykład, nagrywasz trasę, dochodzi do stłuczki, nagranie przekazujesz policji lub ubezpieczycielowi – jest to akceptowane. Jednak kamera rejestruje dane osobowe (wizerunki, numery rejestracyjne), więc przy szerszym wykorzystaniu nagrań mogą mieć zastosowanie przepisy RODO. Jeśli używasz nagrań wyłącznie prywatnie (np. nie prowadzisz działalności, nie monitorujesz systemowo parkingu firmy), zwykle mieści się to w tzw. wyjątku domowo‑osobistym i tu nie wkracza RODO.
Problemy zaczynają się, gdy: publikujesz filmy w internecie z rozpoznawalnymi osobami/tablicami, systematycznie monitorujesz innych (np. pracowników, sąsiadów), albo nagrywasz także teren prywatny – możesz wtedy naruszyć prywatność i dobra osobiste, a także wejść w pełen reżim RODO (obowiązki informacyjne, podstawa prawna przetwarzania itp.). Od 2025 r. pojawiły się przepisy zaostrzające zasady nagrywania w przestrzeni publicznej, m.in. w pobliżu obiektów strategicznych (wojskowych, infrastruktury krytycznej) i za nieuprawnione nagrywanie takich miejsc mogą grozić wysokie kary finansowe (nawet do kilkudziesięciu tysięcy złotych). Przepisy nie zakazują zwykłych wideorejestratorów, ale, jak już wspomniałem, wymagają, by nagrania nie służyły np. do rozpoznawania zabezpieczeń czy systemów ochrony takich obiektów.
Sądy i organy ścigania dopuszczają nagrania z wideorejestratora jako dowód w sprawach o wykroczenia i w sprawach cywilnych, jeśli materiał nie został uzyskany w sposób rażąco sprzeczny z prawem. Sąd może jednak odmówić uwzględnienia nagrania, jeśli mocno ingeruje ono w prywatność osób trzecich (np. długotrwałe obserwowanie czyjejś posesji).
Unikałbym natomiast stałego podglądania konkretnych osób lub prywatnych posesji, np. parkowanie tak, by kamera stale nagrywała czyjeś podwórko, ponieważ sądy uznają to za naruszenie dóbr osobistych (prawo do prywatności). Unikałbym też publikacji nagrań z widocznymi twarzami, tablicami rejestracyjnymi, szczegółami zdarzenia bez anonimizacji i bez podstawy prawnej, bowiem naraża to na roszczenia z tytułu naruszenia prywatności oraz ewentualne sankcje z RODO.