Czy jest możliwe uchylenie przyjętego mandatu?
Pytanie: Wczoraj wieczorem dostałem mandat za wyprzedzanie przed pasami dla pieszych, ogólnie sytuacja wyglądała tak, że wyprzedziłem samochód jadący przede mną, schowałem się przed linią ciągłą i szczerze nie pamiętam żeby były tam pasy dla pieszych. Za jakis kilometr zatrzymala mnie policja (jechali za mna przez ten czas) twierdząc że wyprzedziłem przed pasami, podpisałem mandat i wtedy przyszła mi myśl zapytać o nagranie, oni jednak twierdzili że nie mają nagrania bo nie nagrywali tej sytuacji, jakbym zapytał wcześniej przed podpisaniem mandatu to bym go nie przyjął. I teraz moje pytanie, czy jest sens się odwoływać? To jest słowo przeciwko słowu, ja nie widziałem żeby to było przed pasami a oni twierdzą że było, ale nie mają dowodu.
Odpowiedź: Mandatu, który przyjąłeś, co nie można zaskarżyć tylko dlatego, że dziś uważasz, że policjant się pomylił lub nie ma nagrania. Mandat po podpisaniu staje się prawomocny i wywołuje skutek taki, jak prawomocne orzeczenie sądu. Standardowa droga odwołania (sprzeciw, proces dowodowy: słowo przeciwko słowu, żądanie nagrania itp.) istnieje tylko wtedy, gdy mandatu nie przyjmiesz – wtedy sprawa trafia do sądu jako wniosek o ukaranie.
Uchylenie prawomocnego mandatu (art. 101 k.p.w.) jest możliwe tylko w ściśle wyliczonych sytuacjach, a mianowicie, gdy mandat nałożono za czyn, który w ogóle nie jest wykroczeniem, gdy ukarano osobę poniżej 17 lat, gdy zachodzą przesłanki wyłączające odpowiedzialność (np. obrona konieczna, stan wyższej konieczności, niepoczytalność), oraz gdy mandat nałożono z naruszeniem zakazu karania mandatowego lub w kwocie wyższej niż dopuszczalna (wtedy uchyla się nadwyżkę). Sama tylko okoliczność “słowo przeciwko słowu” co do przebiegu zdarzenia, brak nagrania, przekonanie kierowcy, że pasów nie było lub że policjant się pomylił – nie mieszczą się w tych przesłankach.
Wniosek o uchylenie mandatu (ale twój przypadek, jak wspomniałem, nie kwalifikuje się) składa się w ciągu 7 dni od uprawomocnienia się mandatu (czyli de facto od jego przyjęcia) do sądu rejonowego właściwego dla miejsca zdarzenia. Sąd bada tylko, czy zachodzą ustawowe przesłanki z art. 101 k.p.w., a nie ocenia od nowa, kto ma rację co do przebiegu zdarzenia. Twojej sytuacji nie ma sensu składanie wniosku o uchylenie mandatu z uwagi na brak ustawowych przesłanek. Podpisem na mandacie potwierdziłeś nieodwołalnie, że popełniłeś wykroczenie – wyprzedzanie na przejściu dla pieszych lub bezpośrednio przed nim jest wykroczeniem zagrożonym mandatem 1500 zł i 15 punktami (recydywa 3000 zł). Z tego, co opisujesz, nie wynika żadna z przesłanek z art. 101 k.p.w. To nie jest sytuacja “czyn nie jest wykroczeniem”, tylko spór o to, czy w ogóle był przejazd/przejście w danym miejscu a o to mógłbyś spierać się przed sądem, gdybyś mandatu nie przyjął.
Jeśli jednak uważasz (sprawdź), że w miejscu zdarzenia obiektywnie nie ma przejścia dla pieszych (np. błąd policjanta co do miejsca), można rozważyć wniosek o uchylenie z argumentem, że grzywnę nałożono za czyn, który nie jest wykroczeniem (bo dosłownie nie było przejścia ani odcinka bezpośrednio przed nim). W takim wniosku warto dołączyć np. wydruk z mapy drogi, dokumentację fotograficzną, nagranie z własnego wideo rejestratora, ewentualnie pismo do zarządcy drogi o potwierdzenie braku przejścia w tym punkcie. Jeżeli jednak przejście faktycznie tam jest, a spór dotyczy tylko tego, co kto widział i gdzie dokładnie zacząłeś manewr, to od strony procesowej sens odwoływania się (wniosku o uchylenie) jest znikomy i bardziej realistycznie trzeba liczyć się z pozostaniem mandatu w mocy.