Czy bycie “naćpanym” jest karalne?
Pytanie: Czy znajdowanie się pod wpływem narkotyków (naćpanie się) bez posiadania ich przy sobie samo w sobie jest przestępstwem? I czy grozi mi coś, jeżeli nie zeznam policjantowi, skąd te narkotyki mam?
Odpowiedź: Ustawa o przeciwdziałaniu narkomanii karze posiadanie środków odurzających, a nie samo ich zażywanie. Orzecznictwo i doktryna podkreślają, że stan “po użyciu” albo “pod wpływem”, to nie jest “posiadanie” z art. 62 tej ustawy, więc tylko to, że masz narkotyk w organizmie, nie wystarcza do skazania za posiadanie. Wyjątek to sytuacje, gdy pod wpływem narkotyków popełniasz inny czyn, np. prowadzisz samochód – wtedy wchodzą w grę przepisy o jeździe po narkotykach (wykroczenie albo przestępstwo, zależnie od stężenia i wpływu na psychikę). Przykład: jeżeli jesteś pieszym, pod wpływem, ale nic nie masz przy sobie i nie łamiesz innych przepisów, to nie ma tu samego “przestępstwa bycia naćpanym”.
Jeżeli jesteś podejrzanym / osobą zatrzymaną: masz prawo do milczenia i odmowy składania wyjaśnień lub odpowiadania na poszczególne pytania, bez podawania powodu. Najczęściej adwokaci radzą z tego prawa korzystać do czasu konsultacji z obrońcą. Jeżeli jesteś świadkiem: art. 183 § 1 k.p.k. pozwala Ci odmówić odpowiedzi na pytanie, jeżeli odpowiedź mogłaby narazić Ciebie lub osobę Ci bliską na odpowiedzialność za przestępstwo lub przestępstwo skarbowe. Organ przesłuchujący ma obowiązek pouczyć świadka o prawie do odmowy odpowiedzi na takie pytania.
Jeżeli funkcjonariusz pyta skąd masz narkotyki i grozi Ci odpowiedzialność za posiadanie, możesz odmówić odpowiedzi i powołać się na prawo do milczenia (jako podejrzany) albo na art. 183 k.p.k. (jako świadek), zamiast podawać źródło. Odmowa odpowiedzi na pytanie o źródło narkotyków (jeśli odpowiedź mogłaby Cię obciążyć) nie powinna być podstawą do ukarania, bo korzystasz z ustawowego prawa. Nie możesz natomiast składać fałszywych zeznań lub oskarżać niewinnej osoby – to już osobne przestępstwa. Odmowa współpracy może utrudnić uzyskanie np. łagodniejszego podejścia organów ścigania, ale prawnie lepiej odmówić niż się obciążyć wyjaśnieniami pod presją.