Bezpłatna pomoc prawna

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Czy bank ma prawo pytać o źródło pochodzenia pieniędzy?

Bank nie tylko może, ale w wielu sytuacjach ma obowiązek pytać o pochodzenie gotówki, którą wpłacasz w oddziale. Obowiązek ten wynika z ustawy o przeciwdziałaniu praniu pieniędzy i finansowaniu terroryzmu (tzw. AML). Bank jest tzw. instytucją obowiązaną i musi stosować środki bezpieczeństwa finansowego (KYC – poznaj swojego klienta), w tym badać źródło środków. Uzupełniają ją przepisy Prawa bankowego, w szczególności art. 106a i następne, które mówią o podejrzeniu wykorzystywania banku do celów przestępczych i dają bankowi m.in. uprawnienie do blokady środków. Obowiązek zadawania pytań wynika też z dyrektyw unijnych AMLD oraz zaleceń KNF, które nakazują bankom monitorowanie transakcji klientów. Za zbyt luźne podejście grożą mu wysokie kary administracyjne.

Najczęstsze przypadki, gdy bank pyta o pochodzenie gotówki, to w przypadku wpłat lub innych transakcji o wartości co najmniej równowartości 15.000 euro (także, gdy składa się z kilku powiązanych operacji). Ponadto, gdy transakcja jest nietypowa względem Twojego dotychczasowego profilu (np. nagle duże kwoty u osoby, która zwykle operuje małymi). Ponadto, gdy pojawia się podejrzenie prania pieniędzy lub finansowania terroryzmu – wtedy kwota nie ma znaczenia. Często także przy większych lub powtarzających się wpłatach gotówkowych, nawet poniżej progu 15.000 euro, jeśli system AML wychwyci taką transakcję.

Reklama

Bank może od wpłacającego zażyczyć sobie krótkiego wyjaśnienia, skąd pochodzą pieniądze (np. sprzedaż auta, oszczędności z pracy, darowizna). Czasem dokumentu potwierdzającego (umowa sprzedaży, umowa darowizny, postanowienie sądu o spadku, PIT, wyciąg bankowy itp.). Może nastąpić zanotowanie Twojego wyjaśnienia w systemie AML, czasem podpisania oświadczenia o źródle środków. Bank może też przekazać informację o transakcji do GIIF lub KAS, jeśli uzna ją za podejrzaną lub ponadprogowo wysoką. Jeżeli odmówisz udzielenia odpowiedzi, to bank może uznać, że nie jest w stanie wykonać obowiązków AML, a to bywa podstawą do odmowy wykonania transakcji, zablokowania środków, a w skrajnych przypadkach nawet wypowiedzenia umowy rachunku. Jeżeli pytania banku są ewidentnie nadmierne w stosunku do konkretnej transakcji (np. bardzo szczegółowa “inwentaryzacja majątku” przy niewielkich, typowych wpływach), wówczas można powołać się na ogólny charakter obowiązków AML i wskazać, że ustawa nie wymaga aż tak daleko idących danych w każdej sytuacji. W razie blokady środków lub wypowiedzenia umowy pozostaje reklamacja, skarga do Rzecznika Finansowego i KNF, a w razie szkody – powództwo cywilne przeciwko bankowi (w praktyce konieczna jest precyzyjna analiza konkretnego przypadku).

Reklama

16 marca, 2026