Była partnerka bez dziecka żąda alimentów dla siebie
Pytanie: Rozstałem się z dziewczyną. Byliśmy w nieformalnym związku, nawet nie mieliśmy ze sobą dzieci. Jak wyjechałem za granice, to opłacałem jej również wynajem mieszkania. Po rozstaniu oczywiście przestałem jej cokolwiek opłacać a ona po jakimś czasie zadzwoniła do mnie że sobie nie radzi, nie ma pracy i mam obowiązek płacić jej alimenty dopóki nie będzie mogła sie sama utrzymać. Czy może coś takiego ode mnie żądać?
Odpowiedź: Obowiązek alimentacyjny zasadniczo dotyczy: dzieci wobec rodziców i rodziców wobec dzieci, krewnych w linii prostej oraz rodzeństwa, małżonków (także po rozwodzie – na określonych zasadach). Byli partnerzy z nieformalnego związku (konkubenci, chłopak–dziewczyna) po rozstaniu nie mają względem siebie roszczeń alimentacyjnych z mocy ustawy. To, że finansowałeś jej wcześniej mieszkanie, było dobrowolnym świadczeniem i nie tworzy stałego obowiązku utrzymywania jej po rozstaniu.
Jedynym wyjątek musiałby wynikać z zawartej wcześniej umowy między Wami, w której zobowiązałeś się do wypłacania jej określonego świadczenia przez określony okres po rozstaniu albo dożywotnio. Jeśli taka umowa nie istnieje, to tym samym nie istnieje podstawa prawna, na której sąd mógłby nakazać Ci płacenie alimentów na byłą partnerkę. Możesz jej zatem zakomunikować, że prawo rodzinne nie przewiduje alimentów między byłymi partnerami z nieformalnego związku bez dzieci, więc nie masz obowiązku jej utrzymywać ani opłacać mieszkania po rozstaniu. Jeżeli zaczęłaby straszyć Cię sądem, to w obecnym stanie prawnym jej pozew o alimenty na siebie tylko z tego powodu, że byliście parą, powinien zostać bezwzględnie oddalony.