Brak wymiany paska rozrządu w aucie z komisu a rękojmia sprzedawcy
Pytanie: Kupiłem auto opel astra 2022 rok z komisu samochodowego. Przebieg 117tys. Wg internetu producent zaleca wymianę rozrzadu z paskiem w kąpieli olejowej co max 100k lub 6 lat. Po jakimś czasie od zakupu napisałem do komisu kiedy dokładnie był wymieniany ten pasek gdyż nie mam o tym adnotacji w książce serwisowej, na co dostałem e-mail ze nie był nigdy,gdyż nie wykazywał jego zdaniem oznak zużycia. Co w takim przypadku z gwarancją producenta? Gdy ja teraz wymienię rozrzad mogę zwrócić sie o zwrot kosztów opierając sie na wadzie ukrytej, przegapienie terminu oraz wysoką awaryjność tego typu silników, co sprawiało ze juz w momencie zakupu samochodu istniało duże ryzyko awarii ?
Odpowiedź: Standardowa gwarancja umowna Opel na nowe auto to 2 lata od pierwszej rejestracji/wydania, bez limitu kilometrów; dalej mogą być tylko wykupione lub promocyjne programy przedłużonej ochrony. Jeżeli z Twojej Astry 2022 minęły już ponad 2 lata od pierwszej rejestracji i nie masz osobnej, pisemnej przedłużonej gwarancji Opel/ubezpieczeniowej, to gwarancja producenta i tak raczej już nie obowiązuje – niezależnie od tego, czy rozrząd był wymieniany, czy nie. Nawet w okresie gwarancji uszkodzenie rozrządu wskutek przekroczenia zaleceń serwisowych często jest wyłączone z odpowiedzialności (to element eksploatacyjny, a nie wada fabryczna w sensie stricte). A zatem samo w sobie niedopilnowanie terminu wymiany paska przez poprzedniego właściciela/komis raczej nie da Ci podstawy do żądania przywrócenia gwarancji producenta ani do roszczeń wobec samego producenta.
Wada ukryta to taka, której nie mogłeś zauważyć przy zwykłym oglądzie, a która istniała w chwili sprzedaży i ogranicza przydatność rzeczy zgodnie z celem umowy. Brak wymiany paska zgodnie z zaleceniem producenta sam w sobie jest bardziej zaległością serwisową niż uszkodzeniem, chyba że pasek jest już realnie zużyty (np. opinia serwisu, że grozi awarią w każdej chwili), albo doszło do awarii silnika (zerwanie paska, uszkodzenie zaworów itp.). Roszczenia z tytułu rękojmi (wada ukryta) dotyczą wady fizycznej, czyli np. uszkodzonego silnika, a nie zwykłego zużycia eksploatacyjnego, które wynika z przebiegu i braku przeglądów. Jeśli zatem rozrząd jeszcze się nie zerwał i auto normalnie jeździ, to sprzedawca będzie twierdził, że to zwykły element eksploatacyjny, który jako nabywca i tak musiałbyś wymienić przy takim przebiegu.
Rękojmia wobec komisu (sprzedawcy jako przedsiębiorcy) daje Ci m.in. prawo żądania usunięcia wady (naprawy na koszt sprzedawcy), żądania obniżenia ceny, odstąpienia od umowy przy wadzie istotnej, żądania zwrotu kosztów naprawy, jeśli musiałeś ją zrobić sam. Jednakże sądy i doktryna przyjmują, że nie można skutecznie żądać zwrotu kosztów typowych części eksploatacyjnych, które zużyły się w normalny sposób – olej, klocki hamulcowe, elementy zawieszenia, pasek rozrządu w terminie przewidzianym przez producenta. Aby więc próbować zakwalifikować Twoją sytuację pod wadę ukrytą, musiałbyś wykazać, że komis zapewniał Cię wprost, że serwis był wykonywany zgodnie z zaleceniami producenta (np. ogłoszenie, karta pojazdu, mail), a to nie była prawda albo stan rozrządu przy przebiegu 117 tys. km jest na tyle zły (ponad normalne zużycie), że wynika ze szczególnej awaryjności danego silnika, o której sprzedawca wiedział lub mógł wiedzieć oraz której nie ujawnił. Fakt, że silniki tej serii są awaryjne wg opinii w internecie, bez uszkodzenia Twojej jednostki i bez jednoznacznych dowodów (np. biuletyny serwisowe, akcje serwisowe) będzie niewystarczający jako podstawa prawna roszczenia.
Przy tym przebiegu i braku historii serwisowej sensownie jest od razu wymienić kompletny rozrząd (pasek w kąpieli olejowej plus rolki, pompa itp.) i olej, aby uniknąć ryzyka zatarcia/kolizji zaworów. Załatw to w warsztacie, który na fakturze dokładnie opisze, co zostało zrobione i dlaczego (np. prewencyjna wymiana rozrządu ze względu na przekroczony zalecany przebieg/nieznany stan paska). Zgromadź: ogłoszenie komisu, umowę sprzedaży, mail, w którym przyznają, że rozrząd nigdy nie był wymieniany, fakturę za naprawę, ewentualnie opinię niezależnego rzeczoznawcy lub ASO o faktycznym stanie paska i ryzyku awarii. Jeżeli uda się wykazać, że opis auta sugerował serwis zgodnie z zaleceniami, kompletną historię serwisową itp., a to nieprawda, to możesz twierdzić, że to niezgodność towaru z umową, a nie tylko zwykłe zużycie. W takim wypadku pisemnie zgłaszasz reklamację, wskazując: datę zakupu, przebieg, brak wymiany rozrządu mimo zaleceń producenta oraz ryzyko poważnej awarii silnika, swoje żądanie (np. obniżenie ceny o kwotę wymiany rozrządu albo zwrot kosztów już wykonanej wymiany). Masz 2 lata od zakupu na zgłoszenie wady; w przypadku zakupu od przedsiębiorcy domniemywa się, że wada istniała już przy sprzedaży, gdy ujawni się w ciągu pierwszego roku, ale w Twoim przypadku wadą musiałoby być właśnie zaniedbanie serwisowe lub stan rozrządu, nie sam fakt, że nie wymieniono części eksploatacyjnej.
Jeżeli nie doszło do awarii, komis będzie prawdopodobnie twierdził, że auto ma adekwatny do wieku/przebiegu stan, pasek jest częścią eksploatacyjną, wymiana przy tym przebiegu to normalny koszt użytkownika. Szansa na dobrowolny zwrot całości kosztów wymiany rozrządu jest umiarkowanie niska, ale możesz próbować negocjować częściowy udział w kosztach (gest handlowy), powołując się na: brak informacji o braku wymiany, wysokie ryzyko awarii i fakt, że dopiero po zakupie uzyskałeś mailowe potwierdzenie. Jeśli pasek się zerwie lub dojdzie do poważnej awarii, a serwis/ekspertyza wykaże, że bezpośrednią przyczyną była skrajnie przekroczona żywotność rozrządu i wieloletnie zaniedbania serwisowe (np. brak zmiany oleju, błędny olej), wtedy można mówić o typowej wadzie fizycznej (silnik w stanie niepozwalającym na zwykłe używanie) i żądać już poważnych kwot (naprawa/obniżenie ceny, a nawet odstąpienie od umowy przy istotnej wadzie).