Brak ubezpieczenia zdrowotnego podczas oczekiwania na świadczenie rehabilitacyjne
Pytanie: Co w sytuacji gdy ktoś czeka na komisję o świadczenie rehabilitacyjne i nie jest zatrudniony? W trakcie zasiłku chorobowego podobno jest ubezpieczenie, prawo do wizyt NFZ, ale do czasu decyzji o świadczenie rehabilitacyjne podobno nie ma. Nie mam małżonka, do rodziców już też nie mogę dołączyć, zarejestrować w Urzędzie Pracy też nie. Czy w takiej sytuacji pozostaje tylko wykupić ubezpieczenie?
Odpowiedź: W opisanej sytuacji faktycznie może powstać przerwa w ubezpieczeniu zdrowotnym, bowiem po zakończeniu zasiłku chorobowego i ustaniu zatrudnienia, zanim zapadnie decyzja ZUS o świadczeniu rehabilitacyjnym, brak tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego, jeśli nie ma Pan żadnego innego statusu (praca, zlecenie, UC, KRUS, członek rodziny itd.).
Świadczenie rehabilitacyjne przysługuje z tytułu ubezpieczenia chorobowego; jeśli tytuł (np. umowa o pracę) ustał, ZUS może przyznać świadczenie po ustaniu tytułu ubezpieczenia. Problem polega na tym, że oczekiwanie na decyzję o świadczeniu nie daje ubiegającemu się tytułu do ubezpieczenia zdrowotnego – prawo do leczenia z NFZ nie przedłuża się tylko dlatego, że złożył Pan wniosek i czeka na komisję. Dopiero po przyznaniu świadczenia rehabilitacyjnego ZUS odprowadza składkę zdrowotną i wtedy odzyskuje Pan prawo do świadczeń opieki zdrowotnej (z mocą od dnia przyznania świadczenia, ale też nie wstecz za cały okres oczekiwania, chyba że decyzja wyraźnie wskaże wcześniejszą datę i zostanie to skorygowane w ZUS). Jeśli nie ma Pan małżonki ani możliwości zgłoszenia jako członek rodziny rodziców (np. przekroczenie wieku, własny tytuł w przeszłości, formalne przesłanki), ten kanał odpada. Z kolei rejestracja w urzędzie pracy daje obowiązkowe ubezpieczenie zdrowotne, ale jeśli z jakiegoś powodu nie może się Pan zarejestrować (np. wciąż formalnie niezdolność do pracy, brak wymaganych dokumentów), również nie ma tego tytułu.
W Pana przypadku pozostają dwa główne wyjścia. Liczyć na to, że decyzja ZUS zapadnie szybko i ewentualnie uda się domknąć lukę decyzją z datą wsteczną (co nie zawsze rozwiązuje problem świadczeń w czasie oczekiwania) albo zawrzeć umowę dobrowolnego ubezpieczenia w NFZ. Dobrowolne ubezpieczenie zdrowotne polega na tym, że zawiera się umowę z oddziałem NFZ właściwym dla miejsca zamieszkania; obejmuje ona prawo do wszystkich świadczeń finansowanych ze środków publicznych na takich samych zasadach jak osoby ubezpieczone obowiązkowo. Ubezpieczenie działa od dnia wskazanego w umowie, nie wcześniej niż dzień złożenia wniosku. Trzeba wówczas opłacać miesięczne składki oraz, jeśli wcześniej miał Pan przerwę w ubezpieczeniu, NFZ może naliczyć opłatę dodatkową zależną od długości przerwy (im dłuższa przerwa, tym wyższa jednorazowa opłata).