Błędny VIN pojazdu i brak kontaktu z nabywcą
Pytanie: Sprzedałem auto w umowie zauważyłem błąd w nr vin próbowałem się skontaktować z kupującym natomiast nie ma możliwości poprawy – nie chcą bo mają do mie żal o stan pojazdu, ale to nieważne… W urzedzie wydziału komunikacji nie chcą przyjąć zbycia auta ze względy błednego numeru vin… ja mówie Pani ze nie mam kontaktu z kupującym a prawnie mam 30 dni na zgłoszenie zbycia i takie tłumaczenia… co moge zrobić?
Odpowiedź: Urzędnik odmawia przyjęcia zawiadomienia, ponieważ numer VIN z umowy nie zgadza się z dowodem rejestracyjnym. Technicznie taki błąd, to najczęściej zwykła pomyłka pisarska, ale urzędnik ma obawy rejestrować coś, co formalnie się nie zgadza się, więc odmawia – odsyła. Zamiast prosić przy okienku w urzędzie, przygotuj zawiadomienie o zbyciu pojazdu na piśmie (własne pismo albo formularz, jeśli urząd ma wzór), wpisując prawidłowy VIN zgodny z dowodem rejestracyjnym. Dołącz kopię umowy sprzedaży z błędnym VIN i napisz w uzasadnieniu, że numer VIN w umowie zawiera oczywistą omyłkę (np. jedna litera/cyfra), wskazując prawidłowy numer z dowodu.
Złóż te dokumenty w biurze podawczym starostwa/urzędu miasta albo wyślij pocztą listem poleconym w terminie 30 dni. Doręczając osobiście, poproś o stempel i podpis wpływu na swojej kopii – masz wtedy dowód, że zgłosiłeś zbycie w terminie. Jeśli nie przyjmą na okienku, biuro podawcze ma obowiązek przyjąć pismo – odmowa przyjęcia podania jest bezprawna, mogą co najwyżej później wydać Ci decyzję odmowną. Jeżeli urząd nie przyjmie lub później odmówi formalności, domagaj się wydania pisemnej decyzji administracyjnej o odmowie dokonania adnotacji o zbyciu pojazdu. Na decyzję masz prawo wnieść odwołanie do SKO w terminie 14 dni od doręczenia decyzji, za pośrednictwem starosty/prezydenta miasta. W odwołaniu powołujesz się na to, że spełniłeś ustawowy obowiązek zgłoszenia zbycia w terminie, a błąd w VIN ma charakter oczywistej omyłki pisarskiej, możliwej do zweryfikowania z dowodu rejestracyjnego. Brak kontaktu z kupującym nie pozbawia Cię prawa do zgłoszenia zbycia – przepisy wymagają zgłoszenia, a nie umowy bez literówki.
Dopóki w systemie figurujesz jako właściciel, to do Ciebie będą przychodzić pisma w sprawie ubezpieczenia OC i ewentualne mandaty z fotoradarów. Kopię zawiadomienia o zbyciu (z potwierdzeniem wpływu) wyślij też do ubezpieczyciela jako zgłoszenie zbycia pojazdu. Jeśli nadeślą Ci mandaty po dacie sprzedaży, to odpisujesz, że pojazd został zbyty w dniu …, załączasz umowę i potwierdzenie zgłoszenia do urzędu i organ powinien dochodzić sprawcy od nowego posiadacza.
Optymalnie byłoby sporządzić aneks z poprawionym VIN, ale skoro kupujący nie chce współpracować, to poinformuj w piśmie do urzędu, że kupujący odmawia kontaktu i poprawy umowy, mimo prób z Twojej strony. Jeżeli kiedykolwiek pojawią się roszczenia (np. nabywca jednak będzie chciał rejestrować pojazd i uzyska odmowę), to i tak będzie to na jego ryzyko – posiada wadliwy dokument i sam sobie winien tego.