Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Bezpodstawne wzbogacenie i brak obowiązku zwrotu

2 komentarze

Pytanie: Jak się bronić będąc pozwanym o zwrot bezpodstawnego wzbogacenia? Podobno jest tak, że jeżeli wydam pieniądze bezpodstawnie mi przelane, to nie muszę zwracać pieniędzy?

Odpowiedź: To zależy. Zgodnie z art. 409 Kodeksu cywilnego, jeżeli wydał Pan te pieniądze tak, że nie jest Pan już wzbogacony, to obowiązek zwrotu wygasa pod warunkiem, że wydając te pieniądze nie wiedział Pan, że bezpodstawnie wzbogacił się Pan nimi czyli że wydał je Pan w dobrej wierze myśląc, że są Panu należne. I zarazem pod warunkiem, że wydał je Pan tak, że już nie jest Pan wzbogacony. Jak stwierdził Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 21 kwietnia 2010 r., Sygn. akt V CSK 320/09, zachodzi to tylko wtedy, gdy zużycie korzyści nastąpiło w sposób bezproduktywny, konsumpcyjny, tj. gdy wzbogacony, w zamian tej korzyści, nie uzyskał ani korzyści zastępczej ani zaoszczędzenia wydatku, gdy wydatek miał miejsce tylko dlatego, że uprzednio uzyskał on korzyść, bez której nie poczyniłby tego wydatku. Na przykład, jeżeli za te pieniądze urządził Pan libację alkoholową (a nie jest Pan alkoholikiem) to owszem – nie jest Pan już wzbogacony. Jeżeli jednak za te pieniądze kupił Pan na przykład żywność albo sprzęt agd, to zgodnie z powyższym, wciąż jest Pan wzbogacony i powinien Pan te pieniądze zwrócić.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

7 grudnia, 2020

kategoria windykacja

Komentarze do 'Bezpodstawne wzbogacenie i brak obowiązku zwrotu'

Subscribe to comments with RSS

  1. Przeczytałem, że jeśli ktoś zapłaci w ramach pożyczki lichwiarskie odsetki to ma prawo żądać zwrotu kwoty wynikającej z odsetek lichwiarskich czyli tej części powyżej odsetek maksymalnych. Na dzień dzisiejszy wiele pożyczek udzielanych zwłaszcza przez firmy pożyczkowe które nie są bankami, to pożyczki moim zdaniem jak najbardziej lichwiarskie. Co prawda odsetki w takich pożyczkach nie przekraczają maksymalnych ale wprowadzają tak wysokie opłaty, że np. pożycza się 10 tys. zł. a za rok trzeba oddać 16 tys. zł. czyli lichwa jak się patrzy. Wiadomo więc o co chodzi i moje pytanie w związku z tym, czy można starać się o to aby taki pożyczkodawca zwrócił lichwiarską część zysku, z uwagi na jego bezpodstawne wzbogacenie się?

    milo

    18 Mar 21 o 08:41

  2. Niestety, ale formalnie nie mamy tu do czynienia z lichwą gdyż odsetki nie przekraczają maksymalnych, przeto nie można skutecznie żądać zwrotu części spłaconych pieniędzy ze względu na bezpodstawne wzbogacenie się pożyczkodawcy. Firmy udzielające pożyczek zarabiają nie tylko na odsetkach ale też np. na prowizji od udzielenia pożyczki, na obowiązkowym ubezpieczeniu pożyczki albo np. na “poręczeniu przez wiarygodny podmiot wskazany przez pożyczkodawcę” jak przeczytałem w jakiejś ofercie pożyczki pozabankowej. I na tych opłatach także zarabiają; wszystko to łącznie rzeczywiście może pożyczkobiorcę kosztować w skali roku ponad połowę kwoty podstawowej pożyczki, czyli kapitału. Jednak tego rodzaju opłaty są prawnie dozwolone więc nie można w tym wypadku żądać zwrotu kosztów poniesionych z tego tytułu.

    admin

    18 Mar 21 o 09:14

Skomentuj