Bezpłatna pomoc prawna

Generic selectors
Exact matches only
Search in title
Search in content
Post Type Selectors

pomagamy od 2010 roku

Reklama

Bezdomny, bezdzietny spadkodawca – jak wybrnąć z wieloletniej sprawy o spadek?

komentarze 2

Pytanie: Czy coś da się jeszcze zrobić? Odziedziczyłam działkę razem z moim bratem i kuzynem ( synem siostry mojego ojca). Zaraz po uprawomocnieniu się wyroku zmarł mój brat i kuzyn ( ja nie miałam z tym nic wspólnego ). Po bracie już odziedziczyłam jego część działki. Po kuzynie który był bezdomny, bezdzietny, bezzenny myślałam że będzie to prosta sprawa. Cała nasza rodzina nie żyje, wszyscy zmarli przed śmiercią kuzyna. Odbyło się z 10 rozpraw ponieważ sędzia cofnął się w szukaniu spadkobierców do dziadków kuzyna od strony ojca i w dół. Ponieważ tam rodzina była raczej patologiczna, bardzo młodo umierali pozostawiając dzieci które były oddawane do adopcji. Sąd ustalił miejsca przebywania tych osób ale nikt z nich nie odebrał wezwania na rozprawę. W związku z tym zobowiązał mnie do dostarczenia im wezwań na rozprawę poprzez komornika lub prywatnego detektywa. To był już dla mnie było za dużo wycofałam się ze sprawy. Działka to nie jest majątek ta działka to raczej kłopot którego chce się pozbyć, ale sprzedać nie mogę. Czy jest jakaś możliwość ruszenia ponownego sprawy złożenia sprawy do innego sądu lub cokolwiek. Bo na tym etapie będzie to kolejna ruina, która będzie sprawiała tylko zagrożenie a mnie wprowadzała w kolejne długi.

Odpowiedź: Jeżeli zmarły (kuzyn) był bezdzietny, bez małżonka, a sąd dochodzi do coraz dalszej rodziny, to dzieje się tak dlatego, że prawo wymaga ustalenia, czy istnieją jacykolwiek krewni ustawowi i dopiero gdy okaże się, że nikogo nie ma, wówczas spadek przypada gminie ostatniego miejsca zamieszkania spadkodawcy albo Skarbowi Państwa. Jeśli osoba bezdzietna i samotna nie ma w ogóle rodziny w kręgu dziedziczenia, wtedy dziedziczy gmina (lub Skarb Państwa), ale sąd musi to ustalić i w tym celu wzywa potencjalnych spadkobierców, nawet bardzo dalekich. Śmierć spadkobiercy (np. brata, kuzyna) nie przerywa samego prawa do spadku – udział, który miał odziedziczyć, wchodzi z kolei do jego własnego spadku i tam trzeba znów ustalać spadkobierców, co dokładnie u Pani się stało.

Reklama

Sprawy o stwierdzenie nabycia spadku po konkretnej osobie mogą być prowadzone tylko raz – drugi raz o to samo (po tym samym zmarłym, co do tej samej masy spadkowej) jest prawnie niedopuszczalny (zakaz ponownego prowadzenia tej samej sprawy). Można co najwyżej wznowić postępowanie lub składać nadzwyczajne środki (skarga o wznowienie, skarga nadzwyczajna), ale to są bardzo wyjątkowe sytuacje i nie służą temu, żeby jak Pani pisze, zmienić sąd, bo sprawa jest męcząca albo doprowadzić obecną sprawę do końca w prostszy sposób (o tym niżej). Powtórzmy – wniesienie sprawy do innego sądu od początku nie ma sensu – właściwy będzie zawsze sąd rejonowy ostatniego miejsca zamieszkania kuzyna i ten sąd prowadzi sprawę.

Skoro Pani nie zależy na tym udziale, a dalsza rodzina jest niejako tylko na papierze (patologiczne środowisko, adopcje, nikt nie odbiera wezwań), to można dążyć do tego, by sąd stwierdził, że żadnych spadkobierców ustawowych nie udało się ustalić. Wtedy spadek po kuzynie trafi docelowo do gminy lub Skarbu Państwa – działka nie będzie w Pani współwłasności w tej części, ale pozbędzie się Pani też części problemu (choć pozostanie Pani udział po Pani i bracie). Problemem jest to, że sąd właśnie Panią niejako zaangażował do pomocy w ustaleniu tych krewnych, co powoduje koszty (komornik / detektyw). Należałoby poruszyć tę kwestię na piśmie i na rozprawie, czyli że nie jest Pani w stanie (ani finansowo, ani organizacyjnie) tych czynności podjąć i wnioskuje Pani, by sąd przeprowadził dowody z urzędu albo zakończył postępowanie na podstawie informacji, którymi sam dysponuje. Jeżeli są osoby, które potencjalnie dziedziczą, ale ich miejsce pobytu jest nieznane albo nie odbierają poczty, sąd może ustanowić dla nich kuratora (osobę, która będzie ich formalnie reprezentować w sprawie). W praktyce często to powoduje, że postępowanie jest kontynuowane bez konieczności poszukiwania po Polsce czy świecie każdego spadkobiercy. Koszt kuratora zwykle jest dużo mniejszy niż prywatnego detektywa, a w wielu przypadkach pokrywany z sum przejściowo wykładanych przez Skarb Państwa i na końcu rozliczany ze spadku. Warto złożyć wniosek o to powołując się na to, że nie ma Pani możliwości ustalenia miejsc pobytu osób, które i tak się nie stawiają, a sąd zna tylko ich dane personalne).

Reklama

Niezależnie od tego, co z udziałem po kuzynie, Pani ma udział po sobie i po bracie. Ten udział może Pani sprzedać, darować, a nawet zrzec się go na rzecz gminy lub Skarbu Państwa (przenosząc własność, np. aktem notarialnym, jeśli część udziałów jest już ujawniona w księdze wieczystej). Nie wymaga to zakończenia sprawy po kuzynie, jeżeli sąd już stwierdził nabycie spadku co do Pani i Pani brata, a wpisy w KW mogą być dokonane. Tu niezbędne jest ustalenie, co dokładnie jest aktualnie w księdze wieczystej i czy udział po kuzynie jest już wpisany jako współwłasność nieuregulowana, czy w ogóle brak wpisu.

Po zakończeniu sprawy po kuzynie i stwierdzeniu dziedziczenia przez gminę/państwo, będzie Pani współwłaścicielką z gminą lub Skarbem Państwa. Wówczas można albo sprzedać swój udział gminie/państwu (często symboliczna cena, ale pozbywa się Pani kłopotu), albo wnioskować o zniesienie współwłasności tak, by całość przeszła na gminę/państwo. Proponowałbym na teraz podjęcie następujących kroków:
1. Ustalić, czy postępowanie jest zawieszone, umorzone, czy może sąd czeka, bo nie wykonała Pani zobowiązania (detektyw/komornik).
2. Złożyć pismo do sądu, w którym opisuje Pani swoją sytuację (brak środków na detektywa/komornika, brak możliwości organizacyjnych), wnosi Pani o odstąpienie od zobowiązania do samodzielnego poszukiwania spadkobierców oraz o ustanowienie kuratora dla nieznanych z miejsca pobytu spadkobierców i prowadzenie sprawy z urzędu, ewentualnie o doprowadzenie do ustalenia, że brak jest spadkobierców ustawowych, co skutkowałoby przypisaniem spadku gminie lub Skarbowi Państwa.

Reklama

Równolegle sprawdzić księgę wieczystą działki. Jeżeli Pani udział (po Pani i po bracie) jest już ujawniony, to notariusz może Pani pomóc np. w przeniesieniu tego udziału na gminę (darowizna/umowa zrzeczenia się za zgodą gminy), co już częściowo uwalnia Panią od odpowiedzialności za utrzymanie całości nieruchomości.

Reklama

10 maja, 2026

kategoria porady

tag

Komentarze do 'Bezdomny, bezdzietny spadkodawca – jak wybrnąć z wieloletniej sprawy o spadek?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Zmarł mój kuzyn, syn brata taty. Był zadłużony. Czy ja i moje dzieci też musimy zrzec się spadku? Oczywiście w swojej kolejności..

    Anonim

    7 sie 26 o 17:53

  2. Jako kuzyn dziedziczysz dopiero, jeśli nie ma bliższych spadkobierców albo wszyscy przed Tobą odrzucą spadek. Jeśli faktycznie zostaniesz spadkobiercą i odrzucisz spadek, wtedy na Twoje miejsce mogą wejść dzieci. Dzieci muszą wtedy osobno odrzucić spadek – dorosłe samodzielnie, małoletnie przez rodzica. Każda osoba ma na dokonanie tej czynności 6 miesięcy od chwili, gdy dowie się, że została powołana do spadku. Nie odrzucajcie niejako na zapas, tylko najpierw ustalcie, czy w ogóle doszło do powołania Was do dziedziczenia.

    admin

    7 sie 26 o 19:22

Skomentuj