Agent nie wysłał wniosku do ubezpieczyciela
Pytanie: Potrzebuję porady co dalej zrobić maż pracując opłacał polisę na życie w ubiegłym roku zmienił firmę gdzie musiał poszukać sobie agenta ubezpieczeniowego więc poszukaliśmy i oplacalismy dalej z tym że ja też sobie wykupiłam pierwszy raz i oplacalismy obydwoje. Wczoraj przyszedł zwrot z ubezpieczalni za mnie i męża bo się okazało że od czasu wykupienia polisy czyli od września nasza pani agent nie wysłała wniosku do ubezpieczalni i nie jesteśmy objęci ubezpieczeniem a mąż nie ma ciągłości z 20 lat. Co możemy zrobić aby ta ciągłość była?
Odpowiedź: Możecie Państwo domagać się naprawienia szkody (utrata ciągłości i brak ochrony) z tytułu błędu agenta oraz złożyć reklamację do towarzystwa z żądaniem potraktowania umowy tak, jakby została skutecznie zawarta od września. Oznacza to ścieżkę reklamacyjno‑odszkodowawczą, a nie od razu przywrócenie ciągłości, ale w wielu sprawach udaje się wywalczyć uznanie ochrony lub odszkodowanie. W orzecznictwie bowiem sądy przyjmują, że jeśli klient złożył u agenta wniosek i zapłacił składkę, to powinien być chroniony jak przy zawartej umowie, a szkoda wynikła z błędów dystrybutora może być dochodzona od agenta lub zakładu. Agent ubezpieczeniowy ponosi odpowiedzialność odszkodowawczą za szkodę wyrządzoną klientowi przez niewykonanie lub nienależyte wykonanie obowiązków (m.in. brak przekazania wniosku, błędne poinformowanie o zawarciu umowy).
Przekażcie ubezpieczycielowi całą dokumentację: wnioski/ formularze, potwierdzenia przelewów składek od września, korespondencję z agentką, ewentualne potwierdzenia przyjęcia wniosku (mail, SMS, karta klienta). Zażądajcie od ubezpieczyciela pisemnego stanowiska: od kiedy według nich nie było ochrony, jaki był status wniosku, co dokładnie zrobił (lub nie zrobił) agent. I złóżcie reklamację na piśmie do tegoż towarzystwa ubezpieczeniowego; reklamacje dotyczące dystrybucji (działanie agenta) są rozpatrywane przez pośrednika lub zakład ubezpieczeń jako podmiot rynku finansowego i w takiej sytuacji (wina agentki) radzę skierować reklamację bezpośrednio do ubezpieczyciela którego reprezentowała. W reklamacji takiej żądajcie uznania, że ochrona trwa nieprzerwanie od września (traktowanie umowy jako zawartej zgodnie z wnioskiem), albo wypłaty odszkodowania odpowiadającego skutkom tej przerwy (np. gdyby w tym okresie zaszło zdarzenie ubezpieczeniowe) oraz potwierdzenia przywrócenia ochrony.
Po ewentualnym bezskutecznym wyczerpaniu ścieżki reklamacyjnej reklamacji można zwrócić się do Rzecznika Finansowego z wnioskiem o interwencję w sprawie nieprawidłowego działania ubezpieczyciela/pośrednika; to wymaga załączenia odpowiedzi na reklamację. W ostateczności pozostaje wniesienie do sądu powództwa przeciwko agentowi i/lub zakładowi ubezpieczeń o naprawienie szkody z tytułu utraty ciągłości ubezpieczenia, braku ochrony w okresie zawinionej przez agenta przerwy, a nawet z tytułu ewentualnie gorszych warunków nowej polisy ubezpieczeniowej (u innego ubezpieczyciela) którą zmuszeni byliście wykupić.
Jak chodzi o kwestię ciągłości ubezpieczenia 20 lat męża, to ta jest istotna głównie z punktu widzenia warunków starej umowy (brak karencji, korzystne wyłączenia, wysokość sumy ubezpieczenia), jak również warunków nowej oferty (często gorsze przy starszym wieku/chorobach, z karencjami). Majac to na względzie, wskazane jest zawnioskować do ubezpieczyciela o potraktowanie nowej umowy męża jako kontynuacji poprzedniej (bez karencji, z zaliczeniem stażu), albo o indywidualne warunki uwzględniające fakt, że przerwa wynikła wyłącznie z błędu agenta, nie z winy Państwa.