Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Zdolność kredytowa przedsiębiorcy

1 komentarz

Jest oceniania przez banki surowiej niż zdolność kredytowa osoby prywatnej. Umowa o pracę na czas nieokreślony i do tego jeszcze w jakiejś stabilnej firmie, ma w oczach bankowców decydujących o przyznaniu kredytu większe, znacznie większe uznanie niż osiąganie dochodów z działalności gospodarczej. Szczególnie gdy okres stażu w obu przypadkach jest zbliżony i krótki, nie dłuższy niż pół roku, jeden rok.

Przedsiębiorcy więc trudniej dostać kredyt dla firmy (polecane przez nas kredyty firmowe są tutaj) niż osobie prywatnej kredyt gotówkowy w banku. Istnieje jeszcze jeden poważny czynnik ryzyka w odniesieniu do przedsiębiorcy. Przedsiębiorca jest nazwijmy podatny na zadłużenie się w stosunku do kontrahentów a przede wszystkim jak chodzi o zaległości publicznoprawne czyli z tytułu składek ubezpieczeniowych ZUS oraz należności z tytułu podatków. Te dwa rodzaje zobowiązań są szczególnie niebezpieczne, także dla banków jako kredytodawców, bo skarb państwa ma pierwszeństwo jako wierzyciel w zaspokajaniu, z tytułu tych ZUS-owskich i podatkowych wierzytelności. Wcale też nie jest tak łatwo, jak niektórzy piszą, o leasing aut dla nowej firmy. Chociaż (podobno) leasing nie obniża zdolności kredytowej, to jednak firmy leasingowe też ją sprawdzają, sprawdzają wysokość dochodów, zadłużenie w BIK, z tytułu wspomnianych należności publicznoprawnych. Ciężkie więc początki może przeżyć nowy przedsiębiorca, nowa spółka prawa handlowego też.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 2 Ocena średnia: 4.5]

kategoria kredyty dla firm

1 komentarz do 'Zdolność kredytowa przedsiębiorcy'

Subscribe to comments with RSS

  1. Osoba załóżmy tuż po studiach (albo po szkole średniej bądź zasadniczej) , bez pracy i bez majątku nie ma widoków na uzyskanie kredytu w banku dla nowej firmy, jako początkujący przedsiębiorca. Co prawda przynajmniej niektóre banki oferują kredyty dla nowych firm, ale wymagane jest zabezpieczenie ze strony kredytobiorcy. Pozabankowe firmy też odrzucą takiego klienta a uzyskanie wystarczającej kwoty łącznej pożyczek na portalach społecznościowych jest, z tego co się orientuje, niemożliwe dla nowego członka tej nazwijmy społeczności. Z takich powodów wiele osób które mogłyby odnieść sukces w działalności gospodarczej, nigdy firmy nie otworzą. Tymczasem znam kilka osób które po szkole, nie mając żadnych funduszy, poszły po prostu do pracy ale też zarejestrowały działalność gospodarczą i powolutku, sondując możliwości rozwijały działalność prywatną. Być może że nie w każdej dziedzinie możliwe jest takie działanie na pół (albo na 1/5) gwizdka ale w wielu przypadkach owszem. Trzeba tylko wykazać się pewnym samozaparciem i po ośmiu godzinach w zakładzie pracy nie iść z kolegami na piwo aby użalać się nad swoim losem i marzyć, tylko właśnie działać na polu rozkręcania własnej firmy. Czy takie działania po pracy mają sens, to zapewne kluczowe pytanie. Zapewniam, że w wielu przypadkach tak.

    Tosiek

Skomentuj