Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Uwaga, w sądach fałszują protokoły zeznań i nie tylko!

komentarzy 12

Tak na szybko, nie mam czasu teraz drążyć tematu od strony prawnej. Oczywiście fałszowanie (zmienianie, usuwanie zeznań świadka, strony) jest na pewno karalne natomiast chodzi mi o stronę prawną, jak później wykazać, że pracownik sądu: sędzi albo protokolantka (z rozkazu sędzi) zmieniła / okroiła (usunąwszy kluczową część) Twoje zeznania.

Powiem tak, oględnie: nagrywaj przebieg przesłuchania i w ogóle całej rozprawy, bo inne „jaja” też mogą się okazać. Ot ostatnio sędzia, na pytanie prawnika, czy to z powodu prekluzji (rzekomo spóźnionego zgłoszenia) nie dopuszcza dowodów, odpowiedziała, że nie dlatego, tylko te dowody nie są potrzebne do wydania orzeczenia. Dlatego prawnik nie zgłosił zastrzeżeń w tym temacie. A w uzasadnieniu napisała, że … no a jakże by inaczej… że dowodów (wniosków dowodowych) nie uwzględniła, gdyż były spóźnione czyli z powodu prekluzji…   Kwestia dopuszczenia takiego nagrania jako dowodu to inna sprawa, ale powiedzmy, że prócz litery prawa jest jeszcze głos ludu.

Nie wiem, czy fałszowanie protokołu zeznań przez skorumpowanych / złośliwych sędziów jest nagminne, natomiast ja stwierdziłem dwa takie przypadki a prawnik znajomy przyznał, że też się z tym spotkał. I jeszcze maile od tego prawnika:

Co do oddalenia wniosków, ale nie z uwagi na prekluzję, wskazałbym wtedy naruszenie innych przepisów kpc. Sprawdzenie protokołu bezpośrednio po rozprawie dużo nie da, bo korekta może nastąpić i potem (ale z oczywistych względów zapewne nie później, niż w momencie wysłania stronie odpisu protokołu, o ile strona o to zawnioskuje). Można wnosić o sprostowanie protokołu na podstawie art. 160 kpc, twierdząc, że przebieg rozprawy był inny niż znajdujący się w protokole, ale jak to później wykazać? Gdyby była publiczność tak liczna jak u sędzi Anny Marii Wesołowskiej albo na rozprawach Katarzyny Waśniewskiej, to może i byłoby łatwiej. Zresztą w przypadku rejestrowania rozprawy przez wszystkie możliwe media to chyba problem zmian w protokole jest minimalny. A w naszej sytuacji przedstawia się to inaczej. No chyba, żeby nagrać rozprawę bez zgody sędziego i następnie przedstawić taki dowód (pytanie z jakim skutkiem). Muszę to przećwiczyć kiedyś w którymś sądzie z ciekawości (może i w …, na rozprawie u sędzi …). Najsensowniejszym rozwiązaniem dla stron byłoby wydrukowanie dodatkowych egzemplarzy protokołu bezpośrednio na rozprawie i doręczenie stronom (za ewentualnym zwrotem kosztów). Ale takiego rozwiązania brak w kpc.

Nigdy nie próbowałem wnieść bezpośrednio na (po) rozprawie o okazanie protokołu, żebym mógł od razu się odnieść i poprosić o sprostowanie. Albo i żeby od razu wykonać fotografie protokołu (z tymi fotografiami to w ogóle długo był problem, zezwalano np. na zwykłe przepisywanie akt przy przeglądaniu, ale na zdjęcia już nie i na wykonanie tych zdjęć wymagano odrębnej zgody sędziego, na którą trzeba było trochę poczekać; zresztą w prokuraturach – dzisiaj byłem w PR w Chrzanowie – i niektórych sądach dalej tak jest).

Na szczęście coraz więcej rozpraw jest już rejestrowanych elektronicznie (na sali rozpraw są mikrofony, sporządzane są e-protokoły), w Sądzie Apelacyjnym w Katowicach już bodaj wszędzie, w Okręgowym w niektórych wydziałach. Obawiam się jednak, że zanim rozwiązanie to dotrze do sądów rejonowych może jeszcze trochę wody w Wiśle upłynąć.

Jednak zaraz ten drugi mail przysłał:

P.S. Okazuje się, że jednak te zmiany, o których pisałem w poprzednim mailu, niekoniecznie idą w dobrym kierunku: http://prawo.gazetaprawna.pl/artykuly/747726,sadownictwo-protokol-elektorniczny-bradziej-papierowy.html

„środowisko sędziowskie od początku podnosiło, iż podstawą pracy sędziego jest protokół pisemny.”

„protokół elektroniczny, co do swej istoty, pozostanie jako instrument procesowy. Dodatkowo sędziowie uzyskają możliwość indywidualizacji kształtu adnotacji – w zależności od rodzaju i charakteru sprawy.”

Cóż, jak widać lobby sędziowskie – które od początku było przeciwko zmianom – jest mocne.

A tak na marginesie, w uzasadnieniu w naszej (nie windykacyjnej tylko mojej prywatnej gospodarczej sprawy) pracownica sądu zaszeregowana jako sędzia tak „się popisała”, że nalegam aby prawnik apelację zawiózł osobiście i w biurze podawczym złożył za potwierdzeniem wszystkich stron, załączników i odpisu. Zachodzi bowiem uzasadnione podejrzenie, że gdyby pocztą została apelacja wysłana, to np. jednak karta z apelacji zostałaby w sądzie usunięta i otrzymalibyśmy postanowienie o odrzuceniu apelacji że niby właśnie brakowało kartki.

Nie widziałem jeszcze protokołu moich zeznań (zawnioskowałem o kserokopie) ale z uzasadnienia wyroku można wnioskować, że i w tej sprawie usunięto kluczowe kawałki moich zapisanych przez sąd zeznań.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 1 Ocena średnia: 5]

kategoria sędziowie

Komentarze do 'Uwaga, w sądach fałszują protokoły zeznań i nie tylko!'

Subscribe to comments with RSS

  1. To w Sosnowcu w sądzie tak było?

    belzebub

  2. Nie, nie w Sosnowcu. Na razie nie napiszę, w którym.

    admin

  3. Sędziom po prostu nie widzi się praca z nagraniem. Zapis przelecisz wzrokiem w trymiga, znajdziesz czego szukasz, potem kopiuj, wklej, rozumiesz. Z wideo już jest jednak trochę ślamazarniej.

    A przy okazji wprowadzenia nagrań ministerstwo chciało ograniczyć zapisy pisemne do wyjątkowych sytuacji.

    Bynajmniej o tym pisze falkenstein na http://sub-iudice.blogspot.com/2010/02/nagrywanie-rozpraw.html

    xxx

  4. Może być przecież zapis i pisemny i nagranie. Uczciwemu sędziemu to nie będzie przeszkadzać…

    admin

  5. No może być, ale tak jak napisałem, ministerstwo miało lepszy pomysł i wywaliło protokoły pisemne zastępując je skrótami.

    Z cytowanego przez twojego prawnika artykułu:

    – Okazało się, że e-protokoły mogą także wydłużać postępowania sądowe. Zwłaszcza w II instancji. Odczytanie nawet kilkudziesięciu stron protokołu zajmuje bowiem sędziemu znacznie mniej czasu niż odsłuchanie kilkunastu godzin nagrania – tłumaczy sędzia Waldemar Żurek, członek Krajowej Rady Sądownictwa.

    Z kolei sędzia Puchalski przypomina, że środowisko sędziowskie od początku podnosiło, iż podstawą pracy sędziego jest protokół pisemny.

    – To sędziowie apelowali i tłumaczyli, że konieczność odsłuchiwania nagrań nie tylko nie przyspieszy postępowań sądowych o 1/3, ale wręcz przeciwnie. Sędziowie apelowali o równoczesne pozostawienie formy protokołu pisemnego. Niestety, nikt ich nie słuchał w myśl obowiązującej w MS zasady, iż tylko projekty w wersji resortu są słuszne i sprawdzone – wytyka Rafał Puchalski.

    xxx

  6. Co do pisemnych protokołów, to faktycznie powinno być tak, że po przesłuchaniu „autoryzujesz” to podpisem swym, tak jak ma to miejsce w przypadku ugody sądowej.

    admin

  7. Nie wiem, gdzie to takie opóźnione sądy, że nagrywanie dopiero w apelacji i niektórych wydziałach okręgów 🙂 We Wrocławiu sprzęt jest w niemal każdej sali, gdzie sądzi wydział cywilny i wszystkie SRy nagrywają na pewno z 90% sesji.

    Przemek | blog o egzekucji

  8. Prawnikowi naszemu zapewne chodziło o Górny Śląsk – aglomerację katowicką.

    admin

  9. Wywala się kupę publicznego grosza na tzw „cyfryzację” (nawet ministerstwo w tym kierunku założono z Bonim na czele), a nie można w ramach informatyzacji ulokować w sądach translatorów, które mowę przetwarzałyby od razu w formę pisemną. I wtedy sędziowie mieliby te swoje protokoły na piśmie, a z drugiej strony nie mogliby dowolnie zmieniać ich sensu. Tak jak to się dzieje obecnie. Sam na własnej skórze się kiedyś przekonałem jak pani sędzia co innego dyktowała do protokołu, a potem w uzasadnieniu wyroku przytaczała rzeczy które były o 180 stopni w drugą stronę niż podczas rozprawy.

    Szalony Kefir

  10. O, następny przypadek. Wierzę Ci, bo sam doświadczyłem takiego fałszerstwa sędziowskiego. No, chyba że protokolantka bez wiedzy sędzi to zrobiła, ale nie wierzę w taka ewentualność.

    admin

  11. Potwierdzam , sędziowie fałszują-przerabiają treść protokołu. W sprawie w której uczestniczyłem jako pozwany ,jaka toczyła się w Sądzie Okregowym w Szczecinie sygn.VIII GC 489/15 sędzia Natalia Pawłowska-Grzelczak w sposób w celu uznania powództwa w protokole przerobiła zeznania świadka Agnieszki Kinder wstawiając w zdaniach świadka słowa : „wydaje mi się” , „nie pamiętam” , a moje zeznania które składałem przez 25 minut pominęła w całości zapisują tylko pierwsze cztery zdania.Powyższe stwierdziłem po otrzymaniu protokołu papierowego oraz po otrzymaniu zapisu elektronicznego-dźwiękowego i nie godząc się z bezprawiem złożyłem wniosek o uzupełnienie oraz sprostowanie w protokole papierowym zeznań moich jak i świadka świadka,co jednak spotkało z odmową. Napisałem więc skargę wnioskując o wyciągnięcie konsekwencji dyscyplinarnych wobec sędziego , którą kierowałem najpierw do prezesa Sądu Okręgowego pani Haliny Zarzecznej, później do Sądu Apelacyjnego w Gdańsku (Kd.1180.33.2017)-SSA-Marek Machnij ,następnie do Rzecznika Dyscyplinarnego Sądów Powszechnych -SSA-Marek Hibner , wszystko zgodnie z zasadą „Kruk krukowi oka nie wykole” nie przyniosło skutku -ewidentne fałszerstwo popełnione przez panią Pawłowską-Grzelczak zostało zatarte i wytłumaczone przez jej kolegów z sądów , napisałem wówczas do Ministra Sprawiedliwości i tam także odmówiono mi prawa do sprawiedliwości , twierdząc , że skorzystałem z apelacji. Sprawa apelacyjna ma się odbyć 22 marca 2018 r.

    Bogdan

  12. Zechciałby Pan przesłać mi na maila poczta@pamietnikwindykatora.pl uzasadnienia tych wszystkich skandalicznych odmów? Ja chętnie to upublicznię.

    admin

Skomentuj