Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Policja wysyła zawiadomienia pocztą zwykłą a nie poleconą

komentarzy 19

Kilka dni temu dowiedziałem się o tym, że Policja w Mikołowie wysyła pocztą zwykłą wezwania na przesłuchanie (przynajmniej do osób wzywanych w charakterze świadka). Takie wezwanie też do mnie ponoć zostało wysłane, że mam stawić się we wtorek w Komendzie Miejskiej Policji. Póki co, wezwania nie otrzymałem. 

Zapytałem znajomego policjanta z Sosnowca czy w Sosnowcu też tak jest. Odpowiedział, że też a przyczyna wysyłania wezwań pocztą zwykłą a nie pocztą poleconą, to oczywiście brak funduszy. No tak, tylko jeżeli mnie wtorek nie pasowałby, to stwierdziłbym, że żadnego wezwania nie otrzymałem i zapewne nie ja jeden, choć obawiać się nie mam czego, bo wiem że zawiadomienie o popełnieniu przestępstwa nie przeciwko mnie złożono. A świadkami są też często (na początku postępowania) sami przestępcy. Już widzę, jak każdy z nich stawia się na policję po otrzymaniu wezwania pocztą zwykłą. „Żadnego wezwania nie otrzymałem i udowodnijcie mi, że kłamię”.  A zatem… trzeba będzie jednak wysłać wezwanie pocztą poleconą i nici z oszczędności na wysyłce korespondencji a wręcz przeciwnie (bo wcześniejszy list zwykły też kosztował).

Nie lepiej próbować po prostu zatelefonować do wzywanego? Zwłaszcza gdy wiadomo, że prowadzi firmę (jak w moim przypadku) to uzyskanie numeru telefonu (z internetu) jest szybkie i proste. I po takim telefonicznym wezwaniu już znacznie trudniej wykpić się.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 48 Ocena średnia: 4.3]

kategoria policja

Komentarze do 'Policja wysyła zawiadomienia pocztą zwykłą a nie poleconą'

Subscribe to comments with RSS

  1. Ale o windykacyjną sprawę chodzi?

    Bobo

  2. Jak (prawie) zawsze, o windykacyjną. I ku mojemu zaskoczeniu, robi się jednak ciekawie w tej sprawie: http://pamietnikwindykatora.pl/2014/08/06/ekspertyza-kryminalistyczna-dluznika/

    Niebawem ciąg dalszy tej sprawy na łamach bloga tego.

    admin

  3. Przecież sam pisałeś, że ludzie poleconych nie odbierają. Jak ktoś się będzie wymigiwał, to się po niego osobiście pofatyguje, lub wyśle mu ZPO, a dla tych 95% przypadków jest lepiej, bo taniej i większa szansa, że realnie dojdzie do adresata.

    Lech

  4. Spowodować to, że adresat dowie się a spowodować przyjście, to dwa różne cele.

    admin

  5. Pierwsze jest warunkiem koniecznym drugiego.

    Lech

  6. Składasz po takim przesłuchaniu wniosek o zwrot kosztów stawiennictwa świadka (dojazd i dniówka)?

    Zdziś Marchewka

  7. Lech, ale w takich sprawach jeszcze ważny jest dowód, że zostal powiadomiony i wtedy dopiero czuje się w obowiązku iść. bo inaczej siła go doprowadza. A w moich sprawach (jak wysłanie odpisu rzekomo złożonego wniosku o ogłoszenie upadłości) wystarczy tylko aby się dowiedział.

    Zdziś, nigdy do tej pory ale może trza się zainteresować, dla zasady.

    admin

  8. Sugerujesz, że „statystyczny Kowalski” potrzebuje kija, aby pójść na wezwanie policji, a nie samej informacji? Nie wydaje mi się.

    Lech

  9. To zależy. Jak zasugerowałem we wpisie, sprawca raczej będzie potrzebował kija. A wśród nie sprawców znajdzie się zapewne sporo na tyle niechętnych policji, że nie oprą się pokusie poczekania na kolejne wezwanie.

    admin

  10. Ja zacząłem składać o zwrot kosztów świadka.

    Ludzie w tym wesołym kraju jacyś się po.ebani ostatnio zrobili. Dostaje taki zawiadomienie o wszczęciu post. egzekucyjnego i smaruje z kwitem na policję, że łolaboga ktoś go chce oszukać okraść i co tam jeszcze. Ale to nic. Najlepsze jest to, że policja taka sprawę wszczyna, wzywa na świadka, zadaje pytania z d.py (ostatnio najlepsze – ale dlaczego skierował Pan sprawę do sądu?) a potem umarza lub też ciągnie jakieś dziwne wątki bo wydaje im się cośtam. Ku.wa jakiś dramat się robi, a potem żale że mają tyle roboty i nie ma pieniędzy. Ta ich biurokracja i zbieranie dupochronów zaczyna zżerać ich samych od ogona.

    .

  11. Ja składałem dwukrotnie, i od tego czasu nie jestem wzywany na przesłuchanie na komende.
    Dzwonią wczesniej do mnie podjeżdzają do domu i zeznaje w aucie do ręcznego protokołu.

    Nie mam pewności czy ma to coś wspólnego z wnioskami o koszty stawiennictwa – może przypadek!
    … ale jesli skąpią na polecony to może i 81zł (górna stawka dniówki) skłania ich do ukłonów w strone obywatela.

    Zdziś Marchewka

  12. Gdyby na mnie trafiło to bym w życiu nie zareagował mówiąc, że nic nie otrzymałem. Bez znaczenia czy byłbym wzywany w roli Bogu ducha winnego świadka, podejrzanego czy oskarżonego, śledztwo w sprawie czy przeciwko.
    Po prostu – poczta polecona została po to wymyslona, by tego typu sprawy były nią przesyłane. To nie jest rachunek za gaz albo kartka z wakacji, by listonosz sobie to wrzucał razem z kilogramem makulatury z Tesco, Lidla czy Reala.
    Jeśli Państwo dostaje ode mnie co miesiąc podatki, to zasranym jego obowiązkiem jest finansować z tych podatków tego typu korespondencję poleconą.

    W zasadzie to po co w ogóle polecone, ZPO. Niechaj Urzędy Skarbowe, Zusy, komornicy też wysyłają zwykłymi. Oszczędności jak cholera.
    Albo jeszcze lepiej – niech nic nie wysyłają, tylko dzwonią – w dobie abonamentów z nielimitowanymi połączeniami to istna gratka.

    Mike

  13. Jak już chcą oszczędności robić na korespondencji, to niech wysyłają polecone bez ZPO i niech sobie na stronie śledzenia Poczty Polskiej wpisują kody przesyłek, to sobie sprawdzą, czy podjęta (już).

    admin

  14. Człowieku, Ty myślisz, że zwykły posterunkowy o tej funkcjonalności wie? Ja ostatnio rozmawiałem z kobietą z US (znajoma), która jest tam inspektorem w referacie egzekucji i była w wielkim szoku, że na podstawie tego magicznego numerka z naklejki z kodem paskowym można śledzić czy i kiedy podatnik odebrał pismo. I to wcześniej, niż przyjdzie zwrotka. To Ty policję podejrzewasz o taką ” wiedzę tajemną”?

    Oni działają jak za PRL-u jeszcze, bo to betonowa instytucja. Niestety.

    Mike

  15. To niech się dowiedzą. Oprócz posterunkowych są w Policji „mądrzy” ludzie na wysokich stanowiskach, niech się dowiedzą i szkolenie zrobią.

    admin

  16. Ale to by trzeba było zapisywać numery przesyłek, drukować statusy, dopinać do akt sprawy. Znowu koszta (tusz, papier) i masę czasu.

    A tak – przyjdzie zwrotka, to zszywacz w łapę, dopięte do akt i po sprawie.

    A teraz jeszcze prościej jak wysyłają zwykłym, bo nic nie robią.

    Mike

  17. Listonosz już był dzisiaj a ja żadnego wezwania do tej pory nie mam, choć adwokat dłużnika twierdzi ze policja ponoć 11 sierpnia wysłała do mnie wezwanie. Z Mikołowa czyli miejscowości oddalonej od Sosnowca około 30 kilometrów.

    admin

  18. To, że wysyła zwykłym to jeszcze nic, wysyła jak za daleko żeby zawieźć osobiście jak doręczyciel. Każdy list jest analizowany, nie wolno jeździć samochodami, pisze sie bzdurne notatki po co byłeś i gdzie, nie powołuja biegłych: sprawy leżą albo są umarzone , niech ktoś dotrze do materiałów ze spotkania wojewódzkich w zakopanem i zobaczy co oni tam robili za pieniądze podatników, rozbijali gó.. na atomy która jednostka wiecej wydala (listy, paliwo, km, biegli, światlo, prąd) no i oczywiscie w których słupkach jest zle i trzeba dorobic np. zlapanych na gorącym uczynku, TO JEST POLKSA POLICJA– Człowiek jest tu nic nie ważny, jest nikim, słupki, oszczędności i kłamstwo w żywe oczy obywateli.. CO Z TĄ POLSKA?

    gość

  19. Pewien znajomy policjant to samo mi w zaufaniu powiedział.

    admin

Skomentuj