Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Komornik Joanna Głowacka, Łódź. Opinie.

4 komentarze

Komornik Sądowy przy Sądzie Rejonowym dla Łodzi-Śródmieścia w Łodzi Joanna Głowacka, NIP 7262501563, ul. Piotrkowska 42, 90-265 Łódź, tel. 882 950 970, e-mail: lodz.glowacka@komornik.pl Zapraszamy wierzycieli jak i dłużników do wystawiania opinii tej pani komornik i jej kancelarii.
Joanna Głowacka została komornikiem w lutym 2016 roku. Póki co, mimo że jest komornikiem od ponad półtora roku, to nawet nie ma na swej stronie internetowej działu poświęconego ogłoszeniom licytacji komorniczych.

20 października, 2017

kategoria komornicy

Komentarze do 'Komornik Joanna Głowacka, Łódź. Opinie.'

Subscribe to comments with RSS or TrackBack to 'Komornik Joanna Głowacka, Łódź. Opinie.'.

  1. Jeżeli wezmę pożyczkę na konto to komornik mi ją zabierze?

    fira

    14 Lis 17 o 18:10

  2. Tak, komornik może zająć pożyczkę,w tym na koncie bankowym również. Możesz jednak wziąć pożyczką w gotówce do rąk, jak ta tutaj (przedstawiciel przyjedzie z gotówką).

    admin

    Administrator

    14 Lis 17 o 19:22

  3. Dodam, że tą powyższą pożyczkę można otrzymać mając komornika na koncie i pensji.

    admin

    Administrator

    14 Lis 17 o 19:39

  4. Podam wszystkim ciekawą historię o działaniach tego komornika.
    Dodam, że specjalnie podaję pełne daty i kwoty aby nikt nie posądził, że wydana opinia nie jest zgodna ze stanem faktycznym
    Mamy dziś 04.03.2020
    Komornik założył mojemu mężowi blokadę na rachunku bankowym na kwotę 924,30zł. w dniu 28.02.20 za sprawę która wyszła po wielu latach, podam całą historię aby była wiarygodna i zrozumiała.
    Otóż przed wielu laty był to rok 2016, mąż miał wypadek na trasie szybkiego ruchu pod Poznaniem, przyjechała laweta po samochód i od razu zaproponowano mężowi odkup auta. Mąż się zgodził i zgodził sie również na to że dokumenty potwierdzające odkup auta odeslą pocztą. Nie wiem czy to wskutek szoku czy innych emocji ale mąż na to przystał. Przez pewien czas oczekiwał na dokumenty od firmy aby zgłosić do Link 4 sprawę sprzedaży auta. Dokumenty nie przychodziły a my o sprawie zapomnieliśmy w między czasie doszło do przeprowadzki i zmieniliśmy adres zamieszkania.
    I nagle jest 28 luty rok 2020 i blokada na koncie. Po pierwsze komornik nie zadał sobie trudu sprawdzić czy dana osoba mieszka pod adresem wskazanym przez wierzyciela tylko najprościej wysłał zawiadomienia do banków i założył blokadę. Korespondencję spokojnie wysyłał sobie na adres przez nas nie zamieszkany.
    Ciag dalszy historii 02 marca (poniedziałek)zauważyliśmy blokadę szybko dosłownie w ciągu 20 minut skontaktowaliśmy się z Kancelarią, niemiła oj strasznie niemiła pani łaskawie burknęła, że nie poda nic przez telefon, że w środy są dni przyjęcia interesantów i trzeba przyjechać do kancelarii. Mąż tłumaczy że mieszka 70 km od Łodzi i zeby pomogła sprawę zakończyć telefonicznie bo on chce natychmiast zapłacić, pani zaśmiała się że to nie jej problem. Następnie rzuciła słuchawką. Postanowiliśmy, że znajdziemy na stronie internetowej Komornika nr. konta i przelejemy kwotę widoczną na blokadzie, zrobiliśmy to przelewem ekspresowym, każdy wie że przelew ekspresowy to kwestia kilku minut i pieniądze są na koncie odbiorcy.
    Aby przyspieszyć rozwiązanie sprawy wysyłamy maila wraz z potwierdzeniem przelewu.
    We wtorek rano dzwonimy znów niezwykle opryskliwa pani burczy i pokrzykuje że mąż ma przyjechać bo ona nie wie czy kwota przelana jest prawidłowa, tłumaczymy że przelew poszedł zgodnie z kwotą blokady i przesłalismy maila oraz potwierdzenie. Panią to nie interesuje.
    Co mamy za wyjscie jedziemy w środę, na miejscu okazuje się, że owszem pieniądze wpłynęły ale że oni księgują przez 2 dni to trzeba dopłacić jeszcze 15, 29zł. Ok, mąż dopłaca, podpisuje protokół zakończenia egzekucji i zapewnienie że zaraz natychmiast zgłoszą do banków zdjęcie blokad. Dokumentu potwierdzającego zakończenia egzekucji nie wydano twierdząc że wyślą pocztą bo za dużo jest pisania ale zapewnienia że wszystko będzie w porządku bo to już koniec pozwalają nam opuścić kancelarię. Uspokojeni wracamy do domu. o godz. 20.00 wchodzimy na konto celem sprawdzenia i szok blokada dalej jest na koncie tym razem już na kwotę 954,29zł.
    Komornik niczego nie zdjęła rosną kolejne odsetki pomimo że w kancelarii mąż podpisał zakończenie egzekucji.
    Nie wiem jak sprawa się zakończy bo jutro znów jedziemy do Łodzi i nie interesuje nas że godziny przyjęć interesantów sa tylko w środy bo do następnej środy to odsetki urosną na około 200zł.
    Komornik i cała jej grupa pracowników nie szanuje tego że ktoś szybciutko dokonał spłaty zadłużenia robią wszystko żeby dopiec komuś kto nie ze swojej do końca winy popadał w tarapaty. A przecież oni żyją z takich ludzi którzy spłacają długi komornicze.
    Mamy zamiar zgłosić też skargę na ich działania i podejście do ludzi, bo wystarczyłoby trochę empatii i chęci współpracy a im nawet nie chce się maila przeczytać i zacząć kończyć uczciwie sprawę.

    Iwona

    4 Mar 20 o 20:06

Skomentuj