Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Jak sprawdzić w internecie czy ktoś ma długi

2 komentarze

Ten wpis jest nie tyle o windykacji co o sprawdzeniu potencjalnego kontrahenta, pożyczkobiorcy, najemcy itp. Internet bowiem zawiera mnóstwo informacji, coraz więcej. A panująca niemal niepodzielnie wyszukiwarka Google prawie wszystkie te informacje wychwytuje – ma w swym indeksie a dokładniej odnośniki – zajawki do tych informacji. Jeżeli ktoś na jakimś forum, na swej stronie internetowej albo w serwisie ogłoszeniowym bądź na giełdzie długów opublikował wpis o swym dłużniku albo ostrzegł przed kimś jako przed na przykład nieuczciwym kontrahentem, oszustem itp., to na 99% namiary na takie info można właśnie z wyszukiwarce Google znaleźć – nie trzeba przeszukiwać całego internetu!

Niektórzy o tym wiedzą, ale wpisują w owej wyszukiwarce tylko nazwę firmy albo imię i nazwisko podmiotu który chcą sprawdzić. Czasem to wystarczy ale często na tak zadane wyszukiwanie pojawi się najpierw mnóstwo innych wpisów o tej firmie / osobie (w katalogach firm, w informacjach o przetargu, Facebook inne…) ale nie ten wpis o zadłużeniu który na tak zadane wyszukiwanie będzie dopiero na którejś tam stronie wyników wyszukiwania na którą osoba wyszukująca już nie zajrzy. Dlatego, aby interesujące nas wpisy mieć na samym początku listy wyników wyszukiwania, to należy zadać wyszukiwarce wyszukiwanie firmy / osoby w kontekście takich wyrazów jak „dłużnik”, „dług”, „zadłużenie”, „giełda długów”, „oszust”, „nieuczciwa firma”, „ostrzegam” itp. Prosta sztuczka a może uratować przed stratą pieniędzy i nerwów.

W windykacji też jednak mogą przydać się takie informacje, to znaczy gdy odkryjesz w ten czy w inny sposób, że Twój dłużnik ma już inne długi. Chodzi w tym momencie o windykację karną – zawiadomienie o wyłudzeniu złożone do prokuratury. Fakt pokrzywdzenia większej liczby osób to większe prawdopodobieństwo uznania przez właściwe organy, że osoba ta popełnia przestępstwa wyłudzenia właśnie. A najlepiej, gdy odkryjesz te inne jego długi, nastraszyć go najpierw że o tym wiesz i że masz zamiar powiadomić kogo trzeba jeżeli w mig Ci nie płaci długu.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

2 listopada, 2020

kategoria windykacja

Komentarze do 'Jak sprawdzić w internecie czy ktoś ma długi'

Subscribe to comments with RSS

  1. Chcę starać się o kredyt gotówkowy w banku. Mam czysty BIK, nie jestem też wpisany do KRD, do Infomonitor i w ERIF też nie, dobrze zarabiam i nie mam zajęć komorniczych. Jedyny problem to stara niespłacona pożyczka prywatna już dawno zasądzona. Kiedyś była egzekucja prowadzona, bez skutku gdyż wtedy nie miałem pracy i komornik umorzył egzekucję. Wierzyciel wpisał mnie wtedy na internetową giełdę długów i ten wpis od razu się wyświetla w wyszukiwarkach internetowych po wpisaniu moich danych. I w związku z tym mam pytanie, czy banki sprawdzają klientów w internecie?

    Mariusz

    6 Lis 20 o 09:40

  2. Sprawdzanie czy osoba ubiegająca się o kredyt figuruje w wyszukiwarce internetowej (jako dłużnik) prawdopodobnie nie należy do standardu jak chodzi o bankową ocenę zdolności kredytowej / ryzyka kredytowego ale pewności co do tego nie mam. Dwukrotnie bowiem zdarzyło się, że ktoś podając się telefonicznie za pracownika banku pytał mnie o dłużnika figurującego na giełdzie wierzytelności prowadzonej przeze mnie informując iż osoba ta ubiega się o kredyt. Dwa różne przypadki, dwa różne banki.

    Swoją drogą, to skoro ma Pan już niemałe stałe dochody a pożyczka nie jest wysoka, to sugerowałbym może spłacić ową prywatną pożyczkę wraz z kosztami procesu, gdyż zapewne odsetki rosną i wierzyciel kiedyś może ponownie wystąpić do komornika o egzekucję wyroku. Czy wystąpi ponownie o egzekucję, tego nie sposób przewidzieć ale jeżeli dowie się o tym, że pana sytuacja finansowa poprawiła się, zapewne nie omieszka tego uczynić. Pytanie jednak, czy to roszczenie nie jest już albo nie stanie się niebawem przedawnione gdyż w takim wypadku może nie warto tego spłacać. A odsetki które narastają po zasądzeniu roszczenia przedawniają się z upływem trzech lat.

    admin

    6 Lis 20 o 11:40

Skomentuj