Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Długi a wyjazd za granicę

1 komentarz

Pytanie: Jak to jest, czy mając długi można wyjechać za granicę, czy nie zatrzymają dłużnika na granicy albo nie odbiorą paszportu jeszcze w kraju – w Polsce? Często o to pytają nie tylko osoby wybierające się za granice ale również wierzyciele którzy obawiają się tego, że gdy dłużnik opuści nasz kraj, to prawdopodobnie już nie odzyskają należnych im pieniędzy.

Odpowiedź: Zasadniczo dłużnik może wyjechać za granice, może przecież pojechać po to, aby zarobić pieniądze na spłatę długu a nawet spłacać stopniowo będąc za granicą. Może o takim celu wyjazdu powiadomić wierzyciela aby ten nie pieklił się myśląc, że dłużnik uciekł przed nim, aby nie nachodził jego rodziny itd. Oczywiście byłoby dobrze, aby za deklaracją szły stosowne czyny czyli spłaty zadłużenia. Poza tym, jeżeli dłużnik wyjechał z kraju a zostawił jakiś majątek, to komornik może prowadzić z tego majątku egzekucję, obecność dłużnika nie jest niezbędna w tym celu. Czasem dłużnik przebywający za granicą ma na przykład internetowe konto w polskim banku, komornik może je zająć.

Inaczej to wygląda gdy dług stanowił mandat (na przykład za przekroczenie prędkości lub grzywna i te zobowiązania, wobec ich nieregulowania przez dłużnika, sąd zamienił na zastępcza karę aresztu. Wtedy na lotnisku można zostać zatrzymanym i trafić do aresztu w celu odbycia tej zastępczej kary.

A niewydanie / zatrzymanie dłużnikowi paszportu? Nie wchodzi w grę w przypadku roszczeń pieniężnych ale w przypadku roszczeń niepieniężnych jest to możliwe.

Bezpłatne porady: poczta@pamietnikwindykatora.pl

23 lipca, 2020

kategoria windykacja

1 komentarz do 'Długi a wyjazd za granicę'

Subscribe to comments with RSS

  1. Oczywiście że mając długi możesz za granicę wyjechać o ile nie toczy się przeciwko Tobie postępowanie karne w sprawie o wyłudzenie i nie masz w związku z tym zakazu opuszczania kraju. A w większości przypadków dłużnicy nie mają spraw w prokuraturze, bo dług to niekoniecznie dzieło wyłudzenia (przeciwnie, rzadko kiedy).
    W Polsce długi ma mnóstwo osób, w tym te przeterminowane czyli te które zgodnie z umową powinny być już spłacone. Co by to było, gdyby każdego dłużnika prokuratorzy traktowali jak oszusta – organy ścigania które i tak już bokami robią zostałyby sparaliżowane. „Na szczęście” prokuratury skłonne są raczej przymykać oczy mną wyłudzenia niż odwrotnie.

    Anonim

    27 Lip 20 o 15:12

Skomentuj