Doradca

bezpłatne porady prawne i finansowe

Idiotyczne przypisywanie nieistniejącego długu przez Kaczmarski Inkasso?

komentarze 4

Umieściłem w tytule znak zapytania, bo nie mam stuprocentowej pewności, czy przekazane mi poniższe informacje są w pełni rzetelne. Jednak ta osoba sama mogłaby opisać temat na forum albo blogu a poza tym upoważniła mnie do opisania – upublicznienia tej jej sprawy. Jeżeli ktoś z firmy Kaczmarski Inkasso chciałby czemuś zaprzeczyć, sprostować coś, to oczywiście uprzejmie zachęcam czy to w formie komentarza poniżej czy to mailem do mnie (adres e-mail podany jest w panelu bocznym po prawej stronie). A może przeczytają ten wpis osoby które spotkało coś podobnego ze strony tej firmy i też napiszą nam coś podobnie „ciekawego”?

Pytanie: W moim przypadku Firma Inkasso Kaczmarski podjęła próbę wyłudzenia kwoty powyżej 10 000 PLN przesyłając mi absurdalne pisma, w których byłam straszona całym mnóstwem konsekwencji niezapłacenia, z których postępowanie sądowe i egzekucja komornicza były tej najmniejszej wagi. Sprawa zostanie przeze mnie zgłoszona do prokuratury i Komisji Nadzoru Finansowego.

W momencie kiedy zadzwoniłam do firmy aby dowiedzieć się o podstawę przesłania na mój adres pism wzywających do natychmiastowej zapłaty nieistniejącego długu oraz straszenia mnie mnóstwem konsekwencji pracownik firmy próbował całkowicie bagatelizować sprawę tłumacząc, że takie listy w firmie Inkasso Kaczmarski PRZESYŁA SYSTEM KOMPUTEROWY FIRMY !!!! Listy odebrała moja mama, która choruje na nadciśnienie, nie muszę chyba opisywać jakie były dalsze konsekwencje przeczytania przez nią bezprawnego wezwania do zapłaty kwoty powyżej 10000 PLN w terminie do 5 dni. Cała rozmowa z pracownikiem firmy Inkasso Kaczmarski została przeze mnie nagrana i wraz z pismami będzie stanowić podstawę przekazania sprawy do prokuratora.

Jako przykład działalności firmy Inkasso Kaczmarski w załączeniu przesyłam pisma, który zostały przesłane przez tą firmę na mój adres. Pisma te wzywają do natychmiastowej zapłaty kwoty łącznej ponad 11 000 PLN, oczywiście kwoty, która jest totalną fikcją, jak i fikcją jest adresat – czyli „Gospodarstwo rolne”.

To tzw. „gospodarstwo rolne” co jest oczywiste nie jest ani człowiekiem, ani żadną zarejestrowaną firmą i co najważniejsze W OGÓLE NIE ISTNIEJE !!!!

Niemniej jednak to „gospodarstwo rolne” zdaniem Inkasso Kaczmarski ma zapłacić ponad 11 000 PLN na wskazany w piśmie numer konta. Oczywiście przy okazji „gospodarstwo rolne” otrzymuje tzw. informacje, czyli w rzeczywistości jest straszone całym mnóstwem konsekwencji wynikających z niezapłacenia kwoty.

Jaki jest cel przesłania takiego pisma (oczywiście listem zwykłym nie poleconym) na adres tzw. gospodarstwa rolnego, pod którym to adresem jednak mieszkają jacyś ludzie wiec może dadzą się przestraszyć ? Czy mamy tutaj do czynienia z próbą zastraszenia i wyłudzenia pieniędzy ???

Czy na tym polega działalność firmy z 25-letnim „doświadczeniem” na rynku windykacji ? Czy jest to zgodne z prawem obowiązującym w Rzeczypospolitej Polskiej i Unii Europejskiej ? Czy takie postępowanie jest zgodne z Kodeksem Polskiego Związku Windykacji / Zarządzania Wierzytelnościami ?

Na ile jeszcze takim pism ze strony firm windykacyjnych mam się przygotować jako obywatel Polski ?

Mam wrażenie, że firmy windykacyjne wybierają sobie ofiary i ich zdaniem to po stronie ofiar leży obowiązek udowodnienia niewinności.

A być może firmy windykacyjne to instytucje, które w naszym kraju otrzymały prawo stosowania metody „na wnuczka” lub „na policjanta” ?

Odpowiedź: Tak, jak najbardziej zgłosić to do prokuratury wraz z nagraniem. Prokurator może okazać się nierobem / skorumpowanym i zechce sprawę umorzyć wskazując iż może się Pani bronić w ewentualnym postępowaniu sądowym gdy Kaczmarski wytoczy Pani powództwo o zapłatę (i to oczywiście oni będą musieli wykazać, że jest dług a nie Pani, że długu nie ma) i to prawda, ale…

Sam fakt żądania zapłaty nieistniejącego długu powoduje wszak lęk, bo nie wiadomo czego może dopuścić się fałszywy wierzyciel, może przecież zlecić „windykację” jakimś bandytom, to po pierwsze. Po drugie, nie można wykluczyć tego, że listonosz będzie miał układ z oszustami i … nie doręczy Pani nakazu zapłaty ani nie pozostawi awizo a wtedy nakaz zapłaty uprawomocni się i nic już pani nie zrobi – komornik będzie prowadził egzekucję nieistniejącego długu, w majestacie prawa.

O tych dwóch aspektach powyższych napisałbym w zawiadomieniu do prokuratury wspominając też o mamie.

Czy jako adresata podali Pani imię i nazwisko czy tylko GOSPODARSTWO ROLNE i Pani adres? Jeżeli tylko GOSPODARSTWO ROLNE które nie istnieje u Pani, to moim zdaniem poczta w ogóle nie powinna doręczać Pani tego pisma i odesłać je nadawcy z adnotacją „adresat nieznany”.

Bardzo dziękuję za wiadomość. Zaczynam zdawać sobie sprawę z tego, ze nie można lekceważyć tego typu pism przychodzących pod mój adres. W pismach nie było wskazanej żadnej osoby – po prostu korespondencja była kierowana do „Gospodarstwa rolnego”.

W najbliższych dniach porozmawiam z prawnikiem i poproszę go o radę w sprawie tych listów..

Oczywiście jeśli uważa Pan, że należałoby zamieścić na Pana stronie internetowej te wiadomości od Inkasso Kaczmarski, które do Pana przesłałam to zgadzam się na to.

Szkoda pieniędzy na prawnika. Po prostu na Pani miejscu odpisałbym polecona pocztą zarówno do Kaczmarski jak i do tej firmy w imieniu której działają, że nigdy nie była Pani klientem tej firmy i że zgłasza Pani do prokuratury usiłowanie wymuszenia zapłaty nieistniejącego długu poprzez bezprawne straszenie Pani sądem, komornikiem w sytuacji w której firma ta WIE że nie jest Pani ich dłużnikiem oraz zawiadomienie o prawdopodobnym usiłowaniu dokonania oszustwa sądowego poprzez wniesienie pozwu ze sfałszowanymi dokumentami. I oczywiście faktycznie wnieść do prokuratury takie zawiadomienie.

W mojej ocenie mamy z ich strony z realizowaniem groźby bezprawnej zdefiniowanej w art. 190. § 1. kk który stanowi, że kto grozi innej osobie popełnieniem przestępstwa na jej szkodę lub szkodę osoby najbliższej, jeżeli groźba wzbudza w zagrożonym uzasadnioną obawę, że będzie spełniona, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2. jeżeli nawet Kaczmarski nie wie o tym, że zobowiązanie nie istnieje, to z pewnością wie o tym firma która zleciła im windykację nieistniejącego długu czyli wie o tym, że grozi Pani popełnieniem przestępstwa przez choćby uzyskanie przy pomocy przestępstwa tytułu wykonawczego uprawniającego do wszczęcia egzekucji przeciwko Pani. Jeżeli uzyskają tytuł wykonawczy (będąc w zmowie z listonoszem który nie doręczy Pani przesyłki z sądu ani jej nie awizuje; to się może zdarzyć, proszę przeczytać: Listonosz ważniejszy od sędziego) to i tak będzie Pani mogła w postępowaniu karnym doprowadzić do ich skazania za oszustwo sądowe i wówczas postępowanie cywilne będzie można wznowić. To jednak daleka i niepewna droga bo nawet jeśli ostatecznie sąd nakaże zwrot wyegzekwowanych od Pani pieniędzy to nie wiadomo, czy egzekucja przeciwko tym przestępcom będzie skuteczna mogą nie mieć na siebie oficjalnie żadnego majątku).

Każdego może spotkać to samo co tą Panią albo jakiś inny „wariant”, np. egzekucja za kredyt wyłudzony na jego dane osobowe. Dlatego uważam, że warto od czasu do czasu sprawdzić się przez internet w BIK czy nie figurujemy jako kredytobiorca: kliknij. Po to, aby móc zawczasu zareagować.

Oceń wpis:
[Liczba głosów: 8 Ocena średnia: 4.1]

05/09/2017

kategoria: windykacja

Komentarze do 'Idiotyczne przypisywanie nieistniejącego długu przez Kaczmarski Inkasso?'

Subscribe to comments with RSS

  1. Tak jeszcze wypadało by dodać iż wysyłają pozwy o zapłatę poprzez sąd w Elblągu na adresy pod którymi domniemywani dłużnicy nie mieszkają uzyskując nakaz na tzw awizie. Dłużnik dowiaduje się od komornika o fakcie i konieczności zapłaty, już z zajętym kontem i wynagrodzeniem.

    Paksos

    5 Wrz 17 16:56

  2. W Elblągu to chyba jak podadzą w pozwie adres dłużnika w Elblągu. Jak dłużnik w innym mieście (niby) mieszka, to kierują pozew do sądu właściwego dla tego miasta. Skoro tak robią to zapewne po to, aby nie obciążać za bardzo sądu we Wrocławiu.

    Jak ktoś zmienia adres zamieszkania, to powinien dopilnować tego, żeby poczta o tym wiedziała i przesyłki zwracała z adnotacją „adresat wyprowadził się”. Tylko że jak zmieniałem adres siedziby firmy to nie pomogło poinformowanie ani poczty głównej ani placówki poczty w dzielnicy. Dalej awizowali na nieaktualny adres.

    admin

    5 Wrz 17 17:34

  3. W błędzie jesteś, Sąd w Elblągu wysyła na adresy
    dłużników na terenie całej polski. Dopiero jak wniesiesz sprzeciw przekazuje do sadu właściwego dla miejsca zamieszkania dłużnika ( w większości przypadków dowiadują się od komornika ) Identycznie jak Sąd w Lublinie.
    Poczta ogólnie ma w dupie czy ją zawiadomisz czy nie o zmianie adresu, nawet jak jest przekierowanie też doręczają pod stary adres.

    Paksos

    6 Wrz 17 11:58

  4. W porządku, nie wiedziałem, ze w Elblągu też otworzyli e-sąd który był tylko w Lublinie.

    admin

    6 Wrz 17 12:44

Skomentuj